Miesiąc: Kwiecień 2018

Jedyne auto jakie mijaliśmy na drodze do Murgob - Murghab - Pamir Highway, GBAO Górski Badachszan, Tadżykistan

Pamir Highway: Droga do Murgob. Na dachu świata

Pamirski sen. Wstaję jeszcze przed wschodem słońca. Wychodzę na podwórko. Przenikliwy chłód bezlitośnie wdziera się przez nogawki, rękawy, kołnierz. Powietrze jest tak zimne, że wydaje się gęste. Mrok rozdzierają wypełzające gdzieś głęboko zza horyzontu promienieCzytaj dalej

Sary Tasz - ostatnia wioska w Kirgistanie przed granicą z Tadżykistanem - Pamir Highway

Pamir Highway: Z Osz do Sary Tasz. Początek

Słońce. Mnóstwo słońca. Wdziera się przez każdą, najmniejszą szparkę pomiędzy grubymi zasłonami. Odgłos łąki, ze świerszczami, brzęczeniem much i innych owadów przeplata się z dyskretnym gwarem miasta. Do tego żar, który pochłania szczelnie całe miasto.Czytaj dalej

Pamir Highway - na autostopa - Górski Badachszan GBAO - Tadżykistan

Pamir Highway na stopa. Wideo

Podróż po Kirgistanie i Tadżykistanie. Pamir Highway czyli Pamirski trakt autostopem. Szedłem piechotą, jechałem na rowerze, marszrutką, dzieloną taksówką, Land Cruiserem, na pace UAZ-a Buchanki, w lemieszu spychacza i w chińskiej ciężarówce. Przemierzyłem ponad tysiącCzytaj dalej

Elevador da Bica – najpiękniejsza winda miejska w Lizbonie, Portugalia

Podróż do Lizbony. Spacer w rytmie fado. Wideo

Spacer przepięknymi ulicami lirycznej stolicy Portugalii. Weekend w Lizbonie, który miał być zwyczajną wycieczką, city-break’iem, ale zamienił się w miłość w rytmie fado i oparach ginjy. Lizbona to koniec starego kontynentu. Granica Europy i Afryki.Czytaj dalej

Marcin Kydryński - Muzyka moich ulic - książka o Lizbonie

Muzyka moich ulic. Partytura Lizbony

Kiedy pod jedną z relacji z moich podróży przeczytałem, że piszę „jak Kydryński o Lizbonie” nie wiedziałem co mam o tym myśleć. Marcin Kydryński kojarzył mi się z radiem, muzyką i z Anną Marią Jopek.Czytaj dalej

Lizbona widziana z Miradouro da Nossa Senhora do Monte

Wiejska Alfama. Do bólu prawdziwa

Poranek w Lizbonie. Nie słychać już Fado. Zza ciężkich chmur gdzieś tam nieśmiało przeciska się nisko wiszące słońce. Biegnę nabrzeżem na zachód. Za plecami coraz mniejsza Alfama. Przede mną niebo przecina ogromny most 25 kwietnia.Czytaj dalej

Schody z graffiti Fado przy Largo Sao Cristovao - Lizbona, Portugalia

Lizbona. Świat schyłkowy, fado i ginja

Dookoła szaruga. Tępy stukot kropli o żeliwne balustrady balkonów i rude dachówki. Niby nie ma prawa być tego słychać, a jednak. Kurtyna siąpiącego deszczu powoli się rozstępuje, odsłania rzędy okien, kolorowe elewacje i czerwone dachyCzytaj dalej