Korytarz Wachański autostop - na pace UAZ - Pamir Highway - Górski Badachszan GBAO - Tadżykistan

Autostop na Pamir Highway. Poradnik

Nigdy nie jest za późno na przygodę z autostopem. Ja swoją zacząłem w Pamirze. Kiedy organizowałem wyjazd, wiedziałem, że jadę tam poza sezonem turystycznym, ruch jest tam szczególnie mały a transport publiczny nie istnieje. Nie chciało mi się wierzyć, że nie da się dojechać z miejsca na miejsce. I słusznie, bo okazało się, że nie taki diabeł straszny. Żeby przeżyć wspaniałą przygodę w Pamirze i przemierzyć całe Pamir Highway oraz Korytarz Wachański samemu, nie trzeba mieć dużo pieniędzy. Wszystko da się zrobić po kosztach. Oczywiście trzeba pamiętać, że zawsze balansujemy pomiędzy dwiema rzeczami. Z jednej strony mamy koszt a z drugiej czas i komfort podróży. Równanie jest proste: szybko i komfortowo równa się drogo. Tanio to długo i niezbyt wygodnie. Zresztą wszystko zależy od szczęścia. Kto by pomyślał, że autostop może być taką przygodą!

pomnik Lenina - Murgob - Murghab - Pamir Highway, GBAO Górski Badachszan, Tadżykistan

Przede wszystkim, tak jak przy stopie – im mniej osób w grupie – tym lepiej. Najłatwiej znaleźć transport kiedy jest się samemu. Cokolwiek jeździ po Pamirze, nie jeździ na pusto, jeżeli jakimś cudem w aucie znajdzie się miejsce, to dla jednej, max. 2 osób. Autostop to więc świetna alternatywa dla osób, które chcą tu przyjechać a nie mają towarzyszy do wspólnej podróży wynajętym autem i podziału kosztów. Jeżeli więc nie uda się znaleźć wspólników wyprawy w Osh Guesthouse, nie ma się co zniechęcać, tylko ruszać przed siebie. Uda się! Gwarantuję, że będzie to jedna z najwspanialszych przygód w życiu. Bajecznie piękne góry, niezmierzone przestrzenie, bliskość nieba, widoki, nieskończona perspektywa, ta wszechogarniająca pustka będą zbawieniem dla każdego kto kocha wolność i naturę.

Autostop na Pamir Highway – kto nas zabierze a kto nie

Idąc wzdłuż Pamir Highway, mijać nas będzie kilka rodzajów aut:

Małe samochody z okolicy kursujące z wioski do wioski. Zazwyczaj stare, rozklekotane, wyładowane gratami pod sufit a nawet na dachu. Zatrzymają się kiedy pomachasz, zabiorą cię a kierowca będzie oczekiwał zapłaty za podwózkę. Benzyna jest droga, ludzie mają tu mało i naturalnym jest, że jadąc z kimś dorzucasz się do paliwa. Kwoty są niewielkie, przykładowe stawki wypisałem dalej w tekście.

Jedyne auto jakie mijaliśmy na drodze do Murgob - Murghab - Pamir Highway, GBAO Górski Badachszan, Tadżykistan

Dzielone taksówki jeżdżące pomiędzy miastami, np. Między Murgobem a Chorogiem lub Osz. Zazwyczaj to terenówki – stare Land Cruisery czy Mitsubishi Pajero. Te najczęściej się zatrzymają, ale cię nie wezmą, bo będą już pełne. Zasada jest taka, że auto nie rusza dopóki się nie zapełni. Czasami możesz trafić na wolne miejsce, jeżeli ktoś jedzie np. Z Murgobu do Aliczur, a auto jedzie dalej do Chorogu. Wtedy trzeba będzie zapłacić, od razu trzeba to ustalić z kierowcą, najlepiej mu od razu zaproponować cenę, proporcjonalną do długości trasy. Zazwyczaj się zgodzi – ma do wyboru zarobić ekstra na tobie (pasażer, który wysiadł wcześniej i tak musiał zapłacić za całość trasy), albo liczyć na to, że zgarnie kogoś dalej. Jeżeli będzie to lokals, to i tak zapłaci mu mniej niż ty, więc masz dużo atutów.

Dzielona taksówka do Murgob (Murghab) - Sary Tasz - Sary Tash - droga M41 czyli Pamir Highway - Kirgistan

Wynajęte Jeepy z turystami. Te zazwyczaj się nie zatrzymają. Nawet jeżeli mają kilka wolnych miejsc. Przyjezdni wynajmują auto, które mieści zazwyczaj 5 pasażerów, często jest 1-2 wolne miejsca, ale kierowcy nie chcą się zatrzymywać, bo nikt im za to nie płaci. Nie ma znaczenia czy jadący turyści chcą cię zabrać czy nie. Słyszałem o awanturach pomiędzy pasażerami, którzy chcieli zabrać kogoś na stopa a kierowcą, który kategorycznie się temu sprzeciwiał. Nie płaci, nie jedzie. W najlepszym przypadku, jeżeli pasażerowie będą naciskać, kierowca będzie marudził. Bo woli nie jechać po tych drogach przeładowanym autem. Słabo psuć komuś relacje z kierowcą, z którym spędzi najbliższe kilka dni, więc najbezpieczniej odpuścić ten typ stopa jeżeli zauważysz, że kierowca się zbytnio krzywi.

korek - wypadek na drodze - Droga z Chorog Khorog do Duszanbe - Pamir Highway - Tadżykistan

Turyści we własnych autach. Można trafić na Szwajcarów czy Niemców podróżujących swoimi pięknymi Land Cruiserami z wyciągarkami czy ogromnymi Steyerami, w których jest nawet prysznic. Są też różnego rodzaju rajdy, w których udział biorą wszelkiego rodzaju auta – od terenówek i ciężarówek aż po maluchy. Jeżeli mają miejsce, to cię zabiorą i nie będą oczekiwać opłaty. To jest jakieś rozwiązanie, ale małe prawdopodobieństwo, że na nich trafisz, chyba że w szczycie sezonu. No i to nie jest klasyczny autostop na Pamir Highway.

najłatwiej pokonać Pamir Highway autostopem - chińska ciężarówka - Górski Badachszan GBAO - Tadżykistan

Chińskie ciężarówki. W Pamirze nie ma czegoś takiego jak darmowy autostop. Ciężarówki jadące z Chin są wyjątkiem. Kierowcy nie płacą sami za paliwo więc nie będą oczekiwali zapłaty od ciebie. Do tego zazwyczaj im się nudzi w długiej trasie – większość jeździ na trasie Kaszgar – Duszanbe, która trwa ok. 5 dni – więc towarzystwo będzie dla nich miłą odmianą. Nieważne, że nie znasz rosyjskiego. Jakoś się dogadacie. To najlepsza i najpewniejsza opcja, ale najwolniejsza. Ciężarówki zazwyczaj są wyładowane i ciągną ciężkie naczepy, co sprawia, że po tragicznych drogach jadą powoli. To zdecydowanie opcja dla osób, które mają czas, ale chcą oszczędzić. Kursują na trasie od Osz do Sary Tasz w Kirgistanie i od Murgobu do Duszanbe w Tadżykistanie. Można w ten sposób przejechać całą trasę. Zajmie to kilka ładnych dni i będzie średnio wygodne. Może też być średnio bezpieczne. Kierowca ciężarówki, który mnie zabrał, całą droge pił piwo. W końcu w Pamirze nie ma policji, mało tez jest innych aut. Ciężarówkami nie dotrzemy do Korytarza Wachańskiego ani nie przejedziemy odcinka Sary Tasz – Murgob.

Jak najlepiej łapać autostop na Pamir Highway?

W nazwie „Pamir Highway” drugi człon wskazuje na to, że droga jest położona wysoko w górach. Nie ma żadnych cech autostrady. Momentami nie ma nawet nawierzchni. Ruch w Pamirze jest bardzo mały, wręcz znikomy. Na początku Maja, kiedy wyszedłem z Murgobu w stronę Chorogu, minąłem jedynie 5 aut jadących w moją stronę – jedno lokalne auto było wyładowane, więc mnie nie zabrało, potem kolumna trzech ciężarówek i 2 spychaczy, które mnie zabrały. Później wyprzedziła nas jedna dzielona taksówka. To tyle, przez prawie 200 km aż do wioski Aliczur. W przeciwnym kierunku jechały tylko dwie ciężarówki. I tyle. Cały dzień.

Pamir Highway droga do Murgob Murghab - jezioro Karakul - Górski Badachszan GBAO Tadżykistan

Nie warto zrywać się rano i wychodzić na drogę. O tej porze nic nie jeździ. Dzielone taksówki ruszają dopiero jak się zapełnią, czyli nawet około południa. Ciężarówki ruszają spod chińskiej granicy rano kiedy tylko zostaną odprawione lub z miasteczka po śniadaniu, więc warto obliczyć ile mniej więcej czasu zajmie im dojechanie do miejsca, w którym jesteśmy. W ten sposób wiadomo kiedy możemy się spodziewać podwózki. Oczywiście nie ma nic pewnego.

A co jeżeli utkniesz po drodze?

Nie ma się co czarować, na pewno utkniesz po drodze. I to jest w autostopie na Pamir Highway najlepsze. Aut jeździ tu bardzo mało, więc trzeba się uzbroić w cierpliwość. Najlepiej założyć, że będziesz się po Pamir Highway iść a nie jechać na stopa. Wtedy się nie będziesz stresować. Oczywiście trzeba się odpowiednio przygotować – mieć zapas wody, jedzenia i namiot. Ja to wszystko ze sobą miałem i ani razu nie spałem w namiocie. Zawsze znalazłem gościnę. I to jest piękne.

Odcinki Pamir Highway – autostop krok po kroku

Osz – Sary Tasz (180 km) – bardzo łatwy odcinek. Można bez problemu znaleźć stopa. Auta jeżdżą tu bardzo często, więc łatwo znajdziesz transport za darmo. Chińskie ciężarówki są opcją najpewniejszą ale najdłuższą. Na tym odcinku jeździ również marszrutka z Osz za 350 somów.

Owce na drodze z Osz do Sary Tasz, Kirgistan, Pamir Highway

Sary Tasz – Karakul (100 km) – najtrudniejszy odcinek na całej trasie. Nie ma żadnego transportu publicznego, ruch na tym odcinku jest praktycznie wymarły, nie jeździ nic poza jeepami z turystami i dzielonymi taksówkami, które zazwyczaj są pełne. Mi się udało dosiąść do takiej, która okazała się „niedostatecznie pełna” i za 20 USD przejechałem do Murgobu. Ziemia niczyja pomiędzy przejściami w Bordobo i Kyzył Art to ponad 20 km końca świata. Nie ma tam niczego i łatwo tam utknąć, ale nie przerażało mnie to. To odcinek o największym potencjale przygodowym! Na ziemi niczyjej mieszkają dwie rodziny, więc zawsze można zasięgnąć u nich języka.

Przejście graniczne Bodobo - przełęcz Kyzył Art - kyzylart - droga M41 czyli Pamir Highway - Kirgistan i Tadżykistan

Karakul – Murgob (130 km) – trudno tu znaleźć stopa. Nie jeżdżą tu chińskie ciężarówki. Ruch pomiędzy wioskami jest znikomy. Jeżeli będziesz miał szczęście trafisz na lokalne auto jadące do Murgob. Inna opcja to dzielone taksówki i wynajęte jeepy. Zapłata dla kierowcy 30 somoni powinna być wystarczająca.

Droga do Murgob - Murghab - Pamir Highway, GBAO Górski Badachszan, Tadżykistan

Murgob – Aliczur (107 km) – łatwy odcinek. Zaczynając ok 10:00-11:00 przed południem, w ciągu godziny można złapać stopa. Można trafić na chińską ciężarówkę, która zabierze cię za darmo, pokona trasę w 3-4 godziny. Ja trafiłem na stopa spychacz! Da się złapać również lokalne auto lub dzieloną taksówkę. Zapłata dla kierowcy to ok. 30-40 somoni.

autostop na Pamir Highway - chińska ciężarówka - Górski Badachszan GBAO - Tadżykistan

Aliczur – Chorog (210 km) – łatwy odcinek. Trzeba nieco dłużej poczekać, ponieważ auta ruszają z jednej strony z Chorogu, z drugiej z Murgobu. Do tego dochodzi pomniejszy, lokalny ruch. Można ten odcinek zrobić z przesiadkami. Łączna zapłata dla kierowców powinna zamknąć się w 60 somoni.

Jezioro Sasykkul - Pamir Highway - Górski Badachszan GBAO - Tadżykistan

Aliczur – Langar (123 km) – bardzo trudny odcinek. Chyba największe wyzwanie na trasie, ale warte świeczki. Nie jeżdżą tu ciężarówki chińskie ani lokalny ruch pomiędzy wioskami. Jedyna opcja na jaką można liczyć to wynajęte jeepy z turystami. Jest też opcja, że ktoś wynajmie jeepa z Langar do Chorogu i auto zgarnie nas w drodze powrotnej za jakieś rozsądne pieniądze. Trasa i tak już została opłacona, więc może tylko zarobić. Do tego, można sie dogadać, że zatrzymamy się u kierowcy na noc, płacąc zwyczajowe 100 somoni za nocleg, jeżeli podwiezie nas za rozsądną cenę. Trzeba mieć tu szczęście. Normalnie, wynajęcie auta kosztuje minimum 800 somoni. Jeżeli zdecydujesz się na stopa, najlepiej dojechać do skrzyżowania, gdzie z M41 odbija droga w kierunku przełęczy Chargusz i tam iść. Do posterunku wojska jest 34 km, tam można poczekać aż coś będzie jechało. Zawsze większa szansa, że coś nas zabierze – na pewno się zatrzyma. Teren jest bardzo trudny i suchy, więc lepiej mieć dużo zapasów wody. Droga z Chargusz do Langar to 90 km pustyni. Tutaj nie chciałbym iść piechotą.

Droga Poległych Żołnierzy - Langar Dolina Wachańska - Pamir Highway - Górski Badachszan GBAO - Tadżykistan

Langar – Iszkoszim (113 km) – średnio trudny odcinek. Nie jeżdżą tu chińskie ciężarówki a ruch pomiędzy wioskami jest raczej mały, dzielonych taksówek również jest mało i zazwyczaj są pełne. Najczęściej można tu trafić na wynajęte jeepy, ale te niechętnie się zatrzymują. Tutaj najlepiej po prostu iść na piechotę z wioski do wioski. Szczególnie pomiędzy Langar a Jamczun, jest sporo wiosek co 2-3 km. Najłatwiej złapać stopa ok. Południa. Koszt dzielonej taksówki to ok 50 somoni za odcinek. Za dojazd do Jamczun w połowie drogi zapłacisz ok. 25 somoni.

Korytarz Wachański autostop - Pamir Highway - Górski Badachszan GBAO - Tadżykistan

Iszkoshim – Chorog (100 km) – stosunkowo łatwy odcinek. Pomiędzy miasteczkami kursują dzielone taksówki, które ruszają rano, kiedy tylko się zapełnią. Lokalny ruch jest dość mały, ale też da się coś złapać. Dzielona taksówka kosztuje 35 somoni, ok. 20 somoni zapłacisz za stopa.

Rzeka Pandż - droga Ishkashim - Khorog - Pamir Highway - Górski Badachszan GBAO - Tadżykistan

Chorog – Duszanbe (590 km) – bardzo łatwy odcinek. Ruch jest tu spory. Można bez problemu znaleźć stopa. W większości jeżdżą tu dzielone taksówki, które są już pełne. Można sztukować korzystając z lokalnych aut jeżdżących pomiędzy wioskami lub łapać chińską ciężarówkę. Tym sposobem może to potrwać długo, nawet 2-3 dni, ale będzie za darmo. Ewentualnie można dojechać najładniejszy odcinek do Kalaikum i stamtąd wziąć dzieloną taksówkę za 120 somów. Dzielona taksówka z Chorogu do Duszanbe kosztuje 300 somów i jedzie ok. 14 godzin.

zachód słońca -Hindukusz - Droga z Chorog Khorog do Duszanbe - Pamir Highway - Tadżykistan

Jeżeli zdecydujesz się na autostop, łącznie czeka cie 1336 km drogi po Pamir Highway przez Kirgistan i Tadżykistan. Jeżeli wybierzesz trasę przez Korytarz Wachański, będzie 107 km więcej. Trasa nie jest łatwa, ale zdecydowanie warto to zrobić. Ruch jest mały ale egzotyczny, spotkasz ciekawych ludzi, jest duża szansa, że zaproszą cię do siebie na czaj, posiłek lub dadzą ci dach nad głową. Najważniejszy jest plan, a raczej jego brak! Decydując się na autostop na Pamir Highway załóż minimum 10 dni na pokonanie całej trasy. Nie spiesz się. Rozmawiaj z ludźmi. Daj się zaprosić na czaj. Zapewnij sobie niezależność – namiot, sprzęt do uzdatniania wody – i poczuj prawdziwą wolność!

Autostop na Pamir Highway to jedna z największych przygód mojego życia. To piękna natura, wspaniali ludzie, to podróż w nieznane, ciągłe odkrywanie, to wolność! Po prostu trzeba to zrobić. Nawet jeśli autostop to dla ciebie coś nowego. Tak jak dla mnie.