Najlepszy Jarmark bożonarodzeniowy Berlin - Weihnachtszauber Gendarmenmarkt

Bożonarodzeniowe jarmarki w Berlinie. Przewodnik

Lubię święta. To ten czas, w którym tak bardzo czuć, że ważne jest mieć dokąd wracać ze wszystkich swoich podróży. Ciepłe kapcie, świeży chleb grubo posmarowany masłem, kubek kakao, ulubiona książka wieczorem, rano wspólne śniadanie. Słowem dom. Grudzień jest dla nas szczególnym miesiącem. Żadnego przedświątecznego stresu, napięć, nerwowego sprzątania, paniki kto co ugotuje, kto ma sprzątać, gdzie kupimy choinkę. Mimo że robimy Wigilię dla rodziny w domu, mamy czas aby przed świętami wczuć się w niesamowitą atmosferę Bożego Narodzenia. Udaje nam się wyskoczyć na spacer na Stare Miasto, upiec i pomalować pierniczki, które stały się już nasza tradycją. No i jarmarki bożonarodzeniowe w Niemczech! To nie tak, że bez nich nie ma świąt. Święta to my. Jarmarki pomagają nam się wczuć w atmosferę – napić się gorącego wina, zjeść coś dobrego, wyluzować i chłonąć ducha świąt. Na luzie i bez żadnych stresów.

Nie chodzi o to, że w Polsce nie ma bożonarodzeniowych jarmarków, albo są gorsze. Na nich też bywamy – np. w Warszawie, Toruniu, Krakowie, Gdańsku czy Wrocławiu – ale to te w Niemczech są jakieś większe, bardziej kolorowe, pachnące czymś nowym, chyba bardziej magiczne. Może to dlatego, że tu jest dłuższa tradycja jarmarków, tutaj odbywają się od lat, a u nas reanimujemy je po kilkudziesięciu latach peerelowskiej posuchy.

Weihnachtsmarkt Schloss Charlottenburg - jarmark bożonarodzeniowy Berlin - grzane wino

Weihnachtsmarkt – bożonarodzeniowy jarmark

Weihnachtsmarkt to tradycyjny jarmark bożonarodzeniowy, odbywający się w plenerze w wielu miastach Niemiec, Austrii i Szwajcarii. Pierwsze imprezy wywodzą się z Austrii. Pojawiły się tam już w końcu XIII wieku. Do Niemiec zawitały pod koniec XIV stulecia. Teraz organizowane są w wielu miastach Europy.

Typowy Weihnachtsmarkt odbywa się na starszych ulicach lub placach miast. Znajdują się na nim stragany oferujące ozdoby świąteczne, lokalne specjały kulinarne, w tym słodycze i alkohole oraz rękodzieło i pamiątki. Coraz częściej pojawia się niestety cała masa plastikowej tandety, ale nadal da się znaleźć prawdziwe perełki. Bożonarodzeniowym jarmarkom towarzyszą różne występy artystyczne: jasełka, koncerty, szopki bożonarodzeniowe i coraz częściej lunaparki.

Dokąd jechać na bożonarodzeniowy jarmark

Jarmarki przyciągają co roku miliony turystów. Największy z nich – w Kolonii, odwiedza co roku 4 mln gości. Kolejne to: Dortmund, Frankfurt, Stutgart, Monachium, Drezno, Lipsk, Erfurt, Norymberga i Hamburg.

My najbliżej mamy na bożonarodzeniowe jarmarki w Berlinie. W niemieckiej stolicy gościmy przed świętami co roku. Tutaj imprez jest kilkanaście. Praktycznie każda dzielnica ma swój bożonarodzeniowy jarmark. Mimo, ze Berlin nie jest nawet w pierwszej dziesiątce, skala przedsięwzięcia naprawdę robi wrażenie. W 2018 roku, w Berlinie jest ich aż 24! Jarmarki rozpoczynają się w ostatnim tygodniu Listopada (ok 25.11) i trwają aż do Wigilii. Niektóre są otwarte aż do Trzech Króli (06.01). Czynne są codziennie od ok. południa do 22:00. W ciągu dnia jest tu raczej luźno. Oczywiście najlepiej odwiedzać je wieczorem, kiedy są oświetlone milionami kolorowych lampek, przebijających zza gęstej pary znad kotłów i dymu grilla. Słychać wesoły gwar, z którego wydobywa się głośne śmiechy i brzdęk kubków z gluhwein – aromatycznym grzanym winem sprzedawanym w charakterystycznych kubkach. Każdy jarmark ma co roku inne. Ich popularność jest tak duża, że trzeba za nie płacić do 6 euro kaucji.

Najlepsze jarmarki bożonarodzeniowe w Berlinie

Odwiedziliśmy blisko 10 jarmarków w stolicy Niemiec, wszystkie były ciepłe, sympatyczne, pełne uśmiechniętych ludzi, pysznego jedzenia i aromatycznego, rozgrzewającego wina. Szczególnie do gustu przypadły nam cztery:

Weihnachtszauber Gendarmenmarkt

Stacja metra Stadtmitte lub Französische Straße

Wstęp płatny: 1 Euro

Jarmark bożonarodzeniowy Berlin - Weihnachtszauber Gendarmenmarkt

Ten jarmark bożonarodzeniowy znajduje się na placu Gendarmenmarkt otoczonym trzema imponującymi budynkami: halą koncertową Konzerthaus, Katedrą Niemiecką Deutsche Dom i kościołem Französische Friedrichstadtkirche. Ponieważ wstęp jest płatny a teren zamknięty, panuje tu specyficzna atmosfera. W środku nie ma też za dużo miejsca więc jest dość tłoczno. Może lepsze określenie to kameralnie. Jarmark przypomina bardziej zimowego grilla, super imprezę w ogródku niż targ. Jest jakoś tak ciepło i radośnie. Ludzie stoją przy maleńkich okrągłych stolikach i popijają gluhwein. Wszyscy są dla siebie mili i uśmiechają się. Jakby ta świąteczna atmosfera jakoś gęstniała i kondensowała się pomiędzy białymi szpiczastymi namiotami, w których można kupić wurst z grilla, wino, kolorowe piernikowe serca.

Jarmark bożonarodzeniowy Berlin - Weihnachtszauber Gendarmenmarkt - dedykowany kubek na gluhwein

Pomiędzy tym wszystkim występują akrobaci, zespoły taneczne, chóry, żonglerzy, kuglarze i ludzie dosłownie igrający z ogniem. Nie wiem jak to wszystko się tu mieści. Na jarmarku znajduje się duży namiot z rzemiosłem. Można w nim znaleźć przepiękne wyroby rzemieślników: rzeźbiarzy, krawcowych, malarzy. Jest tu coraz więcej kiczu, ale można trafić na prawdziwe dzieła sztuki. Szczególnie zwracają uwagę przepiękne ozdoby świąteczne, w tym krasnale na choinkę, które tutaj zupełnie nie kojarzą się z ogrodową tandetą. Atmosferę podkreśla dodatkowo ogromna choinka stojąca na placu. To chyba najsympatyczniejszy jarmark bożonarodzeniowy w Berlinie.

Weihnachtsmarkt an Gedächtniskirche

Stacja bahnhof Berlin Zoologischer Garten

Wstęp wolny

Weihnachtsmarkt an Gedächtniskirche - jarmark bożonarodzeniowy - kolorowe pierniczki

Z jarmarkiem bożonarodzeniowym na placu Breitscheidplatz obok Kościoła Pamięci Cesarza Wilhelma jesteśmy związani z kilku powodów. Przede wszystkim niesamowity jest sam kościół wokół, którego rozłożony jest jarmark. Zniszczony podczas oblężenia Berlina pod koniec II Wojny Światowej, nigdy nie odbudowany. Obok zabezpieczonej „skorupy” kościoła postawiono nowy, który można określić krótko – kościół psychodelicznego techno-Jezusa. Przedziwna ciemna bryła – graniastosłup o podstawie ośmiokąta. Zbudowany z luksferów z elementami niebieskich witraży z potłuczonego szkła. Wnętrze jest jeszcze bardziej niesamowite. Nad ołtarzem wielka figura Jezusa, który wydaje się lewitować. Totalna abstrakcja. To miejsce jest po prostu niesamowite.

Weihnachtsmarkt an Gedächtniskirche - jarmark bożonarodzeniowy - Kościół Pamięci Cesarza Wilhelma

Weihnachtsmarkt an Gedächtniskirche - jarmark bożonarodzeniowy - frankońskie schneeball

Przed kościołem natomiast jest klasyczny bożonarodzeniowy jarmark. Zapach świerków, kolorowe światełka, dym smażonych kiełbas i parujące kotły gotującą się kapustą, tłuste dygoczące golonki, kolorowe pierniczki, ciastka, cukierki, zabawki a do tego dźwięk dzwonków i tłumy radosnych ludzi. Tutaj nawet w ciągu dnia jest miło, ciepło i jakoś tak rodzinnie. To tu spróbowaliśmy i od tej pory regularnie kupujemy Frankońskie Schneeballen – tzw. kule śnieżne. To pochodzące z Rothenburga ciastka smażone na głębokim tłuszczu o niepowtarzalnym kształcie i dziesiątkach smaków. Są duże i zabójczo tłuste, ale genialne! Koniecznie trzeba ich spróbować będąc na jarmarku bożonarodzeniowym Gedächtniskirche.

Weihnachtsmarkt auf dem Alexanderplatz

Stacja bahnhof Alexanderplatz

Wstęp wolny

Weihnachtsmarkt auf dem Alexanderplatz - Pyramiden Treff - jarmark bożonarodzeniowy

To chyba największy jarmark bożonarodzeniowy w Berlinie. Znajduje się w samym centrum, na Alexanderplatz. Przez to niestety jest najbardziej tłoczny. Dookoła znajdują się dziesiątki sklepów, m.in. Primark, do którego na zakupy przedświąteczne zdają się przyjeżdżać całe Niemcy… i przy okazji zachodnia Polska. Sam Alexanderplatz nie zachwyca. Enerdowska architektura, szpetne, ponure budynki wyglądają jak cięte z metra. Wydają się być kurtyną przesłaniającą kolorowy tętniący życiem jarmark bożonarodzeniowy, to kolorowe mrowisko, z którego co i raz wyjeżdżają tramwaje. Drewniane domki oświetlone tysiącami lampek wyglądają jak chatki z piernika. Jest kolorowo, głośno i wesoło. Co i raz można wpaść na obnośnych sprzedawców curry wurst, którzy noszą na sobie miniaturowe stragany, z wprawą przygotowują w pół minuty ulubioną kiełbasę.

Weihnachtsmarkt auf dem Alexanderplatz jarmark bożonarodzeniowy charakterystyczne kubki na gluhwein

Miło jest tu posiedzieć pod charakterystycznym wiatrakiem Pyramiden Treff, sączyć szybko stygnący gluhwein i patrzeć z niedowierzaniem na ludzi w szale przedświątecznych zakupów. Jarmark bożonarodzeniowy przy Alexanderplatz to właśnie to miejsce, w którym paradoksalnie można się zatrzymać na chwilę, docenić czas, który mamy, to że nie wpadamy w ten przedświąteczny amok. Kiedy inni przepychają się w Primarku i walczą o czapkę na promocji my zajadamy pierniczek i popijamy gluhwein. Obok nas bulgocze kapusta, skwierczy wurst, z drugiej strony dochodzi dziwny zapach serów wymieszany z migdałami prażonymi w cukrze i plackami smażonymi w głębokim oleju. A w powietrzu unosi się muzyka płynąca ze starej katarynki. Tak, warto tu przyjść i się na chwilę zatrzymać. Poczuć, że święta są blisko. Tylko lepiej nie wpadać w ten przedświąteczny szał panujący dookoła.

Weihnachtsmarkt Schloss Charlottenburg

Stacja bahnhof Westend lub U-bahn Richard-Wagner-Platz

Wstęp wolny

Weihnachtsmarkt Schloss Charlottenburg - jarmark bożonarodzeniowy Berlin

Bożonarodzeniowy jarmark znajduje się pod zamkiem Charlottenburg w przepięknej części Berlina Zachodniego o tej samej nazwie. Podobnie jak w pozostałych miejscach znajdziemy tu dużo miejsc z przepysznym jedzeniem z różnych stron Niemiec i ciekawe rękodzieło, często przemieszane z plastikowym badziewiem z Chin. Coraz więcej jest tu występów i atrakcji rodem z wesołego miasteczka, ale trzeba przyznać, że przy takiej oprawie nie jest to tak odpychające jak zazwyczaj. Niewątpliwą zaletą jarmarku na Charlottenburgu jest jego kameralność. Nie chodzi tu o rozmiary samej imprezy, bo powierzchnia jest spora. Jarmark znajduje się spory kawałek od centrum i nie uświadczymy tu tak dzikich tłumów jak na innych placach. Charlottenburg przypomina mi warszawskie Stare Bielany – kamienice z lat ’50, dużo zieleni, niezbyt tłoczno, cisza i spokój – to czuć również tu, na jarmarku.

Weihnachtsmarkt Schloss Charlottenburg - jarmark bożonarodzeniowy Berlin - charakterystyczny kubek na gluhwein

Swoje robi bliskość kompleksu parkowego z pałacem. Wizytę można połączyć ze spacerem po parku. Tym, co bez wątpienia odróżnia jarmark na Charlottenburgu od pozostałych w Berlinie i nadaje mu niesłychanej magii jest iluminacja na fasadzie zamku Charlottenburg. Misterne oświetlenie budynków zamkowych i parków romantycznym światłem, przenosi do jakiegoś niesamowitego świata baśni, szczególnie w połączeniu z pachnącym cynamonem, goździkami i pomarańczą gluhweinem pitym z przepięknego kubeczka w kształcie buta. Warto tu przyjść chociażby po to aby obejrzeć podświetlone na czerwono i błękitno pałac oraz dziesiątki małych drewnianych domków na jarmarku. Magia.

A po jarmarku…

Jarmarki bożonarodzeniowe w Berlinie zamykają się ok 22:00, zresztą pomimo całego piękna, ze względu na mróz zazwyczaj trudno wytrzymać na nich więcej niż dwie godziny. Dla nas obowiązkowym elementem wyjazdu jest jedzenie, jeżeli więc spróbujemy już na jarmarkach wszystkiego i nadal jesteśmy głodni, idziemy do którejś z berlińskich knajp. Na piwo, przekąski, czasami na kolację. Odwiedziliśmy kilkanaście miejsc – celowaliśmy z rzeczy typowo niemieckie – i najlepsze, które znaleźliśmy to:

Hofbräu Wirtshaus Berlin

Restauracja w Berlinie - Hofbräu Wirtshaus Berlin

Restauracja w Berlinie - Hofbräu Wirtshaus Berlin - golonka

To miejsce to jakość sama w sobie. HB to bodaj najbardziej znana piwiarnia w Monachium, przede wszystkim dlatego, że przemawiał tu Adolf Hitler i tu zaczął się de facto pucz monachijski. W Berlinie otworzono filię tego lokalu. Muszę przyznać, że atmosferą nie odbiega od oryginału. Jedyne czego brakuje to oryginalny budynek z ozdobami, mozaikami i malowidłami. Samo miejsce to kwintesencja Niemiec – długie stoły dzielone z innymi gośćmi, obsługa w tradycyjnych bawarskich strojach, gigantyczne kufle z piwem, pyszne jedzenie błyskawicznie pojawiające się na stole, ludzie o średniej wieku 55 lat, którzy tańczą i śpiewają do super obciachowej niemieckiej muzyki biesiadnej. Jeżeli chodzi o jedzenie to jest boskie! Golonka i piwo rządzą. Obowiązkowa pozycja przy każdej wizycie w Berlinie!

Tiergarten Quelle

Tiergarten Quelle restauracja w Berlinie

Tiergarten Quelle restauracja w Berlinie golonka

To miejsce jest bardzo niepozorne. Zlokalizowane w estakadzie kolejki przy stacji Tiergarten, wygląda jak jakaś speluna, kojarzy się raczej z miejscem gdzie studenci chodzą na piwo. To co uderza to luźna atmosfera, zero nadęcia i pretensjonalności. To nie jest hipsterski lokal, tu się po prostu jest sobą. Siedzą tu obok siebie dwudziesto- i sześćdziesięciolatkowie. Przy ciepłym świetle wszyscy piją nieskończone ilości piwa i zajadają się doskonałym domowym jedzeniem w zaskakująco rozsądnych cenach nawet jak na Berlin. Najlepsze są oczywiście golonki – w wersji gotowanej i pieczonej – jedna i druga zabójcza – pierwsza powala rozmiarem, druga chrupiącą skórką, której nikt nie będzie w stanie się oprzeć. Do tego Rahmgeschnetzeltes „Züricher Art” vom Schwein mit Spätzle – czyli sztuka mięsa w kremowym sosie na bazie muscata i kluseczkami kładzionymi. Niebo w gębie. A do tego oczywiście schłodzone piwo. Jedyny minus tego miejsca – kuchnia zamyka się dość wcześnie. Po 22:00 nie ma już szans na jedzenie, warto więc przyjść wcześniej.

Mustafa’s Gemuse Kebap

Mustafa’s Gemuse Kebap - najlepszy Kebab w Berlinie - Curry 36

Jeżeli macie dość golonki, lub niemieckie restauracje zamknęły się przed waszym nosem, na ratunek przychodzą kebaby rozsiane po całym Berlinie. Jak wszędzie – są lepsze i gorsze – ale król jest tylko jeden – Mustafa’s Gemuse Kebab na Kreutzbergu. Słyszałem głosy, że jest przereklamowany, że się popsuł. Nic z tego. Cały czas jest wielki. Bosko dobry. Za każdym razem, rytuał wygląda tak samo. Po dotarciu na Mehringdamm 32 trzeba się ustawić w długiej kolejce. Zazwyczaj czeka się ok. 40 minut. ponieważ jest zimno i chce się jeść, można od razu zamówić w pobliskim Curry 36 currywurst – tak, żeby coś przekąsić w oczekiwaniu na kebaba. Popić można piwem z pobliskiego sklepu. Jeżeli zacznie męczyć pęcherz, w pobliskim barze jest toaleta za 0,50 EUR. Wszystko jest tu pod ręką.

Mustafa’s Gemuse Kebap - najlepszy Kebab w Berlinie

W miarę czekania, część osób rezygnuje zadowalając się pizzą z pobliskiego baru. Nie wiedzą co tracą… Po długim oczekiwaniu w końcu przychodzi nagroda. Kebab z kurczaka, bosko doprawiony, zawinięty w durum z grillowanymi warzywami, świeżymi ziołami i białym słonym serem, doprawiony mieszanką sosów i sokiem z cytryny. Ten pokarm bogów w niczym nie przypomina naszych kebabów, nie wspominając już o niektórych wynalazkach, które zdarza nam się jeść w środku nocy na mieście. Po skończeniu żałujemy, że nie zamówiliśmy dwóch, bo przecież nie będziemy już stać drugi raz w tej strasznej kolejce. No cóż… do następnego razu.

Bożonarodzeniowe jarmarki Berlin - pierniczki

Lubię Berlin. Lubię niemieckie jarmarki bożonarodzeniowe. Nie dlatego, że w naszych polskich czegoś brakuje. Te we Wrocławiu, Krakowie, Warszawie, Toruniu czy Gdańsku są coraz piękniejsze, jednak to te niemieckie są chyba bliższe oryginału. W końcu impreza wywodzi się z tradycji niemieckiej. Mają w sobie to coś. Jakąś egzotykę, coś czego nasze chyba nie będą miały. Coś z zachodu z jednoczesną nutą prowincjonalności. I do tego są w tym wszystkim tak bardzo naturalne. Lubię Niemców za to, że maja zerowe poczucie obciachu. Mimo, że spora część zabawy to kicz, oni świetnie się bawią i nie mają z tym problemu. Tutaj nikt krzywo nie patrzy, nie ocenia. To ważne. Cieszenie się takimi zwykłymi, małymi rzeczami bardzo ułatwia życie. Dlatego właśnie lubię jeździć na bożonarodzeniowe jarmarki do Niemiec. Najbliżej mamy do Berlina, ale można też pojechać do Drezna czy Wiednia. I koniecznie odwiedźcie któryś z naszych polskich, żeby zobaczyć, że nie mamy się czego wstydzić!