Rusanovodden - chatka w pobliżu Colesbukta - darmowy nocleg na Spitsbergenie, dobry na trekking Spitsbergen

Darmowy nocleg na Spitsbergenie. Poradnik

Nocleg na Spitsbergenie jest drogi, w końcu to prawie Norwegia. Największy wybór bazy noclegowej jest naturalnie w Longyearbyen. Jest tam kilka hoteli o dość wysokim standardzie, gdzie noc kosztuje od tysiąca do kilku tysięcy NOK od osoby. Brakuje niestety hosteli. Najtańszą opcją w samym Longyearbyen jest Gjestehuset 102  – noc w pokoju wieloosobowym kosztuje tam ok 300 NOK. Koło lotniska znajduje się jedyny w mieście kemping – Longyearbyen Camping, tam rozbicie namiotu kosztuje 150 NOK od osoby. To opcja dla osób, którym nie przeszkadzają zimne noce. W Barentsburgu funkcjonują dwa miejsca hotele: Pomor i Barentsbug, ceny zaczynają się od 550 NOK za pokój dwuosobowy. W Pyramiden znajduje się jeden hotel – Pyramiden Hotel, ceny zaczynają się od 800 NOK za pokój pojedynczy.

Longyearbyen Camping - biwakowanie w Arktyce - Trekking Spitsbergen

Podczas trekkingu po Spitsbergenie, np. na trasie Longyearbyen – Barentsburg, można znaleźć darmowy nocleg. Są trzy opcje spania za darmo na Spitsbergenie:

Obozowanie we własnym namiocie

Biwakowanie w namiocie - Trekking, Spitsbergen

Można się rozbijać praktycznie wszędzie, z wyjątkiem ruin i pozostałości sprzed 1945 roku oraz ich bezpośredniego sąsiedztwa. Obozując trzeba pamiętać o środkach bezpieczeństwa i uważać na niedźwiedzie polarne. Niewskazane jest obozowanie przed czołem lodowca, w wąwozach, miejscach o ograniczonej widoczności oraz bezpośrednio przy plaży. Najlepszym sposobem zabezpieczenia obozu są warty osoby uzbrojonej w karabin. Można również wykorzystać tzw. płot pirotechniczny. O zabezpieczeniu obozu przeczytasz w tym poście.

Nocleg w ruinach i opuszczonych budynkach

Pomiędzy Longyearbyen i Barentsburgiem są dwie możliwości takiego noclegu. Są to opuszczone sowieckie osady górnicze – Grumant oraz Colesbukta. Znajdują się w nich opuszczone budynki, w których można się schronić przed deszczem, śniegiem i wiatrem. Budynek daje również poczucie bezpieczeństwa w razie obecności niedźwiedzia polarnego, łatwiej też rozpalić ogień. To w zasadzie jedyna ochrona, jaką zapewniają. O komforcie nie ma mowy.

Grumant

Ruiny w Grumant - darmowy nocleg na Spitsbergenie - Trekking, Spitsbergen

Grumant - darmowy nocleg na Spitsbergenie w sowieckich ruinach

Osada została opuszczona w 1965 roku. Wcześniej żyło tu ponad tysiąc osób. Obecnie pozostały cztery duże murowane budynki, w których można znaleźć schronienie. Gwarantują dach nad głową i nic więcej. Budynki są w kiepskim stanie technicznym, warto, więc się najpierw rozejrzeć, sprawdzić podłogę i sufit. W większości przypadków nie ma okien, we wnętrzach jest brudno, wszędzie jest arktyczny kurz. W największym budynku z tarasem na wyższych piętrach zadomowiły się ptaki. Smród jest nie do wytrzymania, poza tym to bomba biologiczna. Na wzniesieniu ponad Grumant znajduje się mała chatka, w której można spać, ale również jest tam brudno i zapada się dach. Ostrożność jest obowiązkowa.

Colesbukta

Colesbukta - opuszczone budynki nadają się do spania, darmowy nocleg na Spitsbergenie - dobry na trekking Spitsbergen

W ruinach sowieckiego miasta nadal stoi kilkanaście budynków, z których co najmniej kilka nadaje się na schronienie. W zasadzie wszystkie są otwarte i da się do nich dostać. W środku są pokoje a nawet stare łóżka. Można znaleźć nawet jakiś piecyk i rozpalić ogień przy pomocy leżącego wszędzie naokoło węgla kamiennego. Widać, że w niektórych budynkach zatrzymują się na nocleg ludzie przypływający tu z Barentsburga lub podczas trekkingu. W budynkach jest brudno, na podłogach jest gruba warstwa kurzu, ale da się zamknąć od środka drzwi i schronić przez wiatrem, deszczem i śniegiem. Najlepiej zatrzymać się w domu, w którym mieszkali naukowcy – niski dom pośrodku osady, pomiędzy dużym domem mieszkalnym od strony wody i stołówką w głębi osady. Można go rozpoznać po starej lodówce z przyklejonymi zdjęciami dzieci, na przeszklonym ganku. Frontowe drzwi są zamknięte, trzeba wejść tylnymi.

Barentsburg

Barentsburg - opuszczone budynki nadają się do spania, darmowy nocleg na Spitsbergenie - dobry na trekking Spitsbergen

Niedaleko helipadu przed Barentsburgiem znajduje się opuszczona hala, w której można znaleźć schronienie. Duża powierzchnia i wysoki sufit sprawiają, że nie da się ograć pomieszczenia, ale można się schronić przed deszczem, śniegiem i wiatrem.

Hytte – otwarte chatki na szlaku

Hytte to po prostu chatka. Na Spitsbergenie jest ich bardzo dużo. Są rozsiane głównie w okolicy Longyearbyen, ale można na nie również trafić w innych rejonach wyspy. Są to domki letniskowe oraz myśliwskie, w których mieszkańcy zatrzymują się podczas polowań oraz podróży po archipelagu. W większości przypadków są to prywatne domki, zamknięte i nie można się do nich dostać. Wraz z coraz większą liczbą przyjezdnych, coraz częściej widać na nich tabliczki „Private” i „Closed”. Czasy, kiedy hytty stały na Spitsbergenie otwarte się niestety skończyły. Pozostało jednaki kilka hytte, które są otwarte.

Pomiędzy Longyearbyen a Barentsburgiem, stoi kilka chatek, w których można znaleźć schronienie. Są utrzymywane przez władze Svalbardu. Są otwarte, znajdują się w nich łóżka, piecyk (tzw. koza) oraz opał. Czasami można trafić na podstawowe zapasy pozostawione przez innych przebywających tu podróżników, np. zapałki, trochę oleju, cukier czy kasza gryczana, które nie pozwolą nam zginąć. Chatki znajdują się mniej więcej po środku drogi w okolicach Colesbukty. Są to:

Rusanovodden

Rusanovodden - darmowy nocleg na Spitsbergenie w hytcie

Rusanovodden - darmowy nocleg na Spitsbergenie w hytcie - wnętrze

Chatka Rusanova to mini muzeum poświęcone pamięci rosyjskiego Władimira Rusanova – rosyjskiego geologa, który organizował ekspedycje na Spitsbergen. Została wybudowana przez jedną z jego wypraw, teraz służy za hytte dla piechurów. Chatka znajduje się ok. 1,5 km na północny wschód od Colesbukty po drodze do Grumant. Nie da się jej ominąć, wystarczy iść wzdłuż torów. Domek jest w bardzo dobrym stanie i jest bardzo dobrze wyposażony. Są w nim piętrowe łózka z materacami dla 6 osób, ponadto w drugim pomieszczeniu – muzeum – znajduje się co najmniej 10 rozkładanych łóżek. Chatka Rusanova to dom z bali. Kurzy się, i łatwo o drzazgi. Wodę bierze się z pobliskiego strumienia. W pobliżu domku jest wychodek. W środku jest piec, stół, naczynia i podstawowe narzędzia. W pobliżu jest trochę drewna na opał oraz mnóstwo węgla z kopalni. Łącznie może tu spać nawet do 20 osób. Podczas mojego pobytu zatrzymało się tu łącznie 16 osób z 4 wypraw.

UNIS cabin, Kapp Laila – Niebieska chatka

UNIS cabin, Kapp Laila - Niebieska chatka - darmowy nocleg na Spitsbergenie - Trekking, Spitsbergen

Chatka znajduje się na samym końcu przylądka Kapp Laila, dokładnie naprzeciwko Colesbukty – po drugiej stronie zatoki. Dotarcie tam z Colesbukty, włączając forsowanie rzeki i bagien, zajmuje akurat cały dzień. Chatka jest dość mała – dla maksymalnie czterech osób, ale wyposażenie jest bardzo dobre, wręcz luksusowe jak na warunki szlaku. Standard domku letniskowego, jest bardzo czysto. Woda z pobliskiego strumienia. Toalety nie ma. Jest stół, piecyk i sofa.

Nordhallet – hytta

Nordhallet – hytta - darmowy nocleg na Spitsbergenie - Trekking, Spitsbergen

Niewielki domek w odległości ok. 2 km na zachód z Kapp Laila, niedaleko brzegu. Standard podobny jak Rusanovodden, tylko nieco mniejszy. Dom z bali, z piecem i podstawowymi rzeczami. Daje schronienie przed wiatrem, deszczem, śniegiem, pozwala się rozgrzać.

Na Spitsbergenie na pewno jest więcej miejsc, w których można nocować, należy pamiętać jedynie o środkach ostrożności. Każdy nocleg, niezależnie czy pod namiotem, w ruinach czy hytcie, musi być zabezpieczony przed wizytą niedźwiedzia polarnego. To nie legenda. Niedźwiedzie na Spitsbergenie są i spotkanie jednego podczas trekkingu nie jest niemożliwe.