Zwiedzanie Islandii tanio - poradnik

Jak tanio podróżować po Islandii. Poradnik

Wbrew pozorom Islandia nie jest wymagającą destynacją. Wydaje się, że to odległy i drogi kraj, ale dzięki dobrym połączeniom lotniczym można się tam łatwo, szybko i stosunkowo niedrogo dostać z Polski. Co więcej, mając dobry plan i odrobinę dyscypliny przy pobycie, można zobaczyć naprawdę spory kawałek wyspy w jeden weekend. Da się nawet zrobić tak, aby nie trzeba było brać urlopu i przede wszystkim – nie musi być po islandzku drogo. Poniżej gotowy przepis na intensywną, ale wspaniałą wycieczkę po Islandii. W weekend zobaczycie naprawdę dużo: lodowce, wodospady, plaże, klify, wrak samolotu, miejsce, w którym łączą się płyty kontynentalne. Pochodzicie, macie szansę zobaczyć zorzę polarną i wykąpać się w gorących źródłach. Będziecie zmęczeni, ale szczęśliwi!

Tanie loty na Islandie z Warszawy - poradnik

Jak tanio polecieć na Islandię i nie brać urlopu

Tanich biletów na Islandię nie brakuje. Z Polski bezpośrednio lata tam Wizzair – z Warszawy, Gdańska, Katowic i Wrocławia. Rozkład lotów zmienia się co sezon, obecnie można polecieć na Islandię na weekend, bez konieczności brania urlopu, z Warszawy. Lot do Keflaviku jest o 21:35 na miejscu jesteśmy ok. 01:00 w nocy. Powrót w nocy z niedzieli na poniedziałek o 01:30 z lądowaniem ok. 06:00 rano. Można też kombinować loty z różnych miast, z dojazdem pociągiem lub w inny sposób. To dość męcząca opcja – spanie w samolocie nie jest super komfortowe – ale możemy dzięki niej oszczędzić urlop. Loty weekendowe są zazwyczaj droższe, ale da się trafić naprawdę dobrą ofertę. Za bilet powrotny zapłaciliśmy 277 PLN. Jeżeli ktoś zbiera punkty Wizzair (np. z kartą kredytową lub przez booking), może nawet mieć bilety za darmo.

Poradnik - podróżowanie po Islandii

Kiedy lecieć na Islandię, żeby było tanio

Na cenę lotów wpływa oczywiście termin. Loty na Islandię w sezonie letnim są zazwyczaj drogie i nie ma co liczyć na super oferty, szczególnie w weekendy. Warto sprawdzać terminy wiosenne. Pogoda na Islandii to zawsze loteria i nigdy nie mamy pewności, że będzie słońce i nie będzie padać. Wycieczka wiosną lub nawet zimą – na początku marca – może się okazać strzałem w dziesiątkę. Na początku marca dzień jest już długi, pełne światło jest od 8:00 do 19:00. Długość dnia można łatwo sprawdzić na tej stronie https://www.timeanddate.com/sun/iceland/reykjavik Zaletą podróży poza sezonem letnim jest szansa na zobaczenie zorzy polarnej. Nie jest to pewne, ze względu na częste zachmurzenie, ale latem, w sezonie, nie ma praktycznie szans na zorzę polarną. Tak więc, warto szukać lotów w marcu, kwietniu, październiku a nawet na początku listopada. Wtedy oferty powinny być najlepsze, ceny na miejscu mniej bolesne niż latem i jest szansa na zorzę.

Poza sezonem można znaleźć tańszy nocleg i wynająć samochód w lepszej cenie. W sezonie ceny są średnio o 50% wyższe niż poza sezonem.

Wypożyczenie auta Islandia - ubezpieczenie jest bardzo ważne

Jak tanio podróżować po Islandii

Islandia jest droga. Koszmarnie droga. Trzeba pamiętać o kilku ważnych kwestiach, które pozwolą zaoszczędzić na podróżowaniu.

Jedź grupą 4 osobową

Optymalna grupa to 4 osoby. W ten sposób możecie podzielić koszty wynajmu samochodu i jednocześnie wygodnie podróżować. Taka grupa pozwoli wam też łatwiej znaleźć zakwaterowanie. W 5 osób też da się podróżować razem, ale jest już mniej komfortowo i trudniej o wspólne mieszkanie. Najważniejsze to oczywiście zgranie. Najlepiej podróżuje się z osobami, które znasz i lubisz. W końcu będziecie spędzać ze sobą dużo czasu razem. To ważne.

Wypożycz auto

To najlepszy sposób na podróżowanie po Islandii. Transport publiczny jest drogi i podróż trwa długo. Auto pozwala dotrzeć w dane miejsce szybko i wygodnie. Na Islandii działają dziesiątki wypożyczalni, zarówno tych międzynarodowych jak i lokalnych. W tych małych często pracują Polacy, którzy doradzą i pomogą.

Wypożyczalnie, z których korzystaliśmy, w obu trafiliśmy na super obsługę i możemy je polecić:

Global

Lotus

Jak tanio podróżować po Islandii - wypożyczonym samochodem na spółkę

Weź pełne ubezpieczenie auta

Nie oszczędzaj. Zazwyczaj standardowo do ceny wliczone są ubezpieczenia CDW (Collision Damage Waiver) czyli OC/AC oraz TP (Theft Protection). To miłe, ale na Islandii najważniejsze jest to co nie jest wliczone:

Gravel Protection (GP) – ochrona przed kamieniami i żwirem wylatującym spod kół innych aut. Obejmuje wszystko oprócz silnika i chłodnicy. Najważniejsze, że obejmuje szyby! To jest ubezpieczenie, które koniecznie trzeba mieć. Nie trzeba zjeżdżać z drogi, żeby uszkodzić szybę. To właśnie na głównych drogach auta jeżdżą szybko i często spod kół aut wyrzucane są kamienie i żużel, które są wszędzie. Nam kamień uszkodził szybę na drodze nr 1, pod Selfoss. Na szczęście mieliśmy ubezpieczenie.

Sand and Ash Protection (SAP) – ochrona przed burzą piaskową i pyłem. Na Islandii wieje bardzo silny wiatr. Zdarzają się burze piaskowe, które zamiast miękkiego złotego piasku niosą ostry pył wulkaniczny. Działa to trochę jak piaskarka. Nierzadko dochodzi do erupcji wulkanu. Wtedy w powietrzu unosi się gorący pył wulkaniczny. Może to uszkodzić lakier, szybę i plastikowe elementy.

Tire Insurnace (TI) – obejmuje wymianę opony. Często zdarza się złapać gumę. Kamienie mają ostre krawędzie.

River Crossing Protection (RCP) – ubezpieczenie od następstw przekraczania rzek, tylko dla aut 4×4, bo kto by próbował przejechać przez rzekę osobówką. Obejmuje uszkodzenia spowodowane wodą i zalaniem: silnika, skrzyni biegów i chłodnicy. To jest opcja dla prawdziwych twardzieli, planujących forsowanie rzek. Przy naszym planie na weekend na Islandii, nie przyda się.

Najważniejsze, aby wasze ubezpieczenie obejmowało Gravel Protection (GP) – to naprawdę pozwoli zaoszczędzić nerwy i pieniądze. Uszkodzenia spowodowane kamieniami są w 99% nie z winy wypożyczającego. Również w 99% nie da się udowodnić winy innego kierowcy. Lepiej więc wziąć ubezpieczenie.

Mandaty na Islandii - koszt - poradnik
źródło: https://iheartreykjavik.net

Nie przekraczaj dozwolonej prędkości

Mandaty na Islandii są bardzo drogie, a tolerancja wykroczeń bardzo mała. Wystarczy jechać o 6 km/h więcej niż przewiduje limit i płacimy mandat w wysokości 5 000-10 000 ISK (150-300 PLN). Najwyższe mandaty to 150 000 ISK (ok 4 800 PLN). Na trasie jest sporo radarów, na szczęście są oznaczone. Po drodze można również trafić na policję z kamerami prędkości. Szczególnie na drodze w pobliżu Keflaviku. Uwaga przy drodze z lotniska. Radiowozy stoją tam nawet w środku nocy.

Tabela powyżej pokazuje jak działa system mandatów na Islandii. Żółte pola pokazują ograniczenie prędkości na danej drodze. Różowe pola pokazują zarejestrowaną prędkość złapanego kierowcy. liczby w tabeli odpowiadają stawkom mandatu (w tysiącach ISK) + miesiącom zawieszonego prawa jazdy.

Rozbijanie namiotu Islandia - jak tanio lecieć na Islandię - poradnik

Jak tanio spać na Islandii

Namiot

To najtańsza opcja, ale najbardziej wymagająca. Zależy od pogody i wymagań podróżujących. Wzięcie namiotu pozwala zaoszczędzić na hotelach i hostelach. Trzeba się jednak liczyć z tym, że będzie zimno, wietrznie i deszczowo. Spanie w namiocie w zimie to opcja dla najwytrzymalszych i najbardziej oszczędnych. Wiosną, może być bardziej realna. Kiedyś na Islandii można się było rozbić z namiotem gdziekolwiek, gdzie nie było ogrodzenia i zakazu. W ostatnich latach niebezpiecznie wzrosła liczba biwakowiczów a z nimi ilość śmieci jakie po sobie zostawiali. Zdecydowano więc na wprowadzenie ograniczeń. Teoretycznie biwakowanie jest zabronione poza wyznaczonymi polami namiotowymi. Dotyczy to także spania w aucie, przyczepach i namiotach na dachu auta. Chodzi o to, aby nie zjeżdżać autami z wyznaczonych dróg i nie niszczyć przyrody (w tym islandzkiego mchu).

Wolno natomiast zostawić auto przy drodze, na poboczu (jeżeli takie jest) oraz:

– rozbić tradycyjny namiot na maksimum jedną noc, na niezaludnionych obszarach, pod warunkiem, że nie ma w pobliżu campingu a właściciel ziemi nie ograniczył lub nie zabronił dostępu, dojścia lub obozowania. Informują o tym znaki na bramach, np. „no camping”

– wzdłuż dróg publicznych, na niezaludnionych obszarach, rozbić tradycyjny namiot na maksimum jedną noc, na państwowej ziemi lub prywatnej (jeżeli właściciel na to pozwoli)

– z dala od publicznych dróg rozbić tradycyjny namiot na maksimum jedną noc, na państwowej ziemi lub prywatnej (jeżeli właściciel na to pozwoli)

Spanie w namiocie na Islandii - jak tanio pojechać na Islandię - poradnik

Dobrym miejscem, w który nie ma zakazu biwakowania jest ten punkt

Najtrudniej rozbić się w sezonie, kiedy Islandia przeżywa prawdziwy najazd turystów. Poza tym okresem jest mniej ludzi, mniej śmieci i mieszkańcy są mniej wyczuleni. Jest więc szansa na nie rzucanie się w oczy z namiotem. Pamiętaj o szacunku do tego miejsca i dbaniu o przyrodę. Da się biwakować w namiocie na Islandii.

Najważniejsze to nie zjeżdżać z drogi autem i nie zostawiać po sobie śmieci! Mając samochód, można bez problemu zabrać ze sobą wszystkie resztki i pozostawić miejsce biwakowania w takim stanie, w jakim się je zastało.

Na Islandii jest ponad 200 campingów, ale nie są one dobrą alternatywą do spania na dziko. Mają dobre wyposażenie, ale ceny są tak wysokie, ze lepiej już wziąć hostel.

tani nocleg na Islandii - poradnik

Airbnb

Zapomnij o hotelach. W większości przypadków są koszmarnie drogie. Poza sezonem można liczyć na połowę ceny, ale nadal jest to spory wydatek. Lepiej poszukać prywatnych domów na Airbnb. Jadąc grupą 4-5 osób, czasami bardziej opłaca się wziąć pokój lub nawet całe miejsce niż płacić za łóżka w pokojach wieloosobowych w hostelu.

Przede wszystkim, najlepiej porównać sobie ceny np. na Booking.com oraz Airbnb.com i zobaczyć gdzie jest lepsza oferta. Pamiętaj o opłatach dodatkowych, które mogą być ukryte, lub napisane małym druczkiem, np. za pościel czy ręczniki lub późny check-in.

Jeżeli wyjeżdżasz, skorzystaj ze zniżki na Airbnb lub booking. Jeżeli zarezerwujesz pokój (nie koniecznie na Islandii) po kliknięciu w któryś z poniższych linków.

50 PLN na pierwszą rezerwację na booking.com

100 PLN na pierwszą rezerwację na airbnb

 

hotele i tani nocleg na Islandii - poradnik

Hotel/ hostel/ guest house

To z pewnością najwygodniejsza opcja i jest w czym wybierać. Islandia jest droga, ale oferta jest szeroka i można znaleźć miły hostel czy guest house za rozsądną (zwłaszcza poza sezonem) cenę. Pokoje 4 osobowe, na jakie trafiliśmy były czyste, skromnie, ale nowocześnie urządzone i przestrzenne. Jeśli jest możliwość rezerwujcie te, ze śniadaniem wliczonym w cenę. Jeżeli nocleg dla 4 osób ze śniadaniem jest np. o 100 PLN droższy niż ten bez śniadania, to się opłaca. Śniadanie za 25 PLN na Islandii to świetny interes. Na stacji benzynowej tyle kosztuje sama kawa. A śniadania w hostelach są naprawdę dobre.

Warto poszukać noclegu na odludziu. W mieście przez, oświetlenie szansa na zobaczenie zorzy jest bliska zeru. Jeśli zatem chcemy polować na festiwal świateł, trzeba poszukać noclegów z dala od ośrodków miejskich.

Tanie jedzenie na Islandii - jest jedna restauracja w Rejkiawik

Tanie jedzenie na Islandii

Wbrew pozorom, na Islandii da się tanio zorganizować jedzenie. Trzeba pamiętać o kilku ważnych rzeczach, które pozwolą nam nie wydać fortuny na jedzenie.

Nie jedz w restauracjach

Tutaj ceny są nieprzyzwoicie wysokie. Herbata lub kawa to wydatek minimum 300 ISK (ok 15 PLN). Ciepłe danie obiadowe to minimum 2000 ISK (ok 60 PLN). To są ceny na stacjach benzynowych i w barach a nie w restauracjach. Jeżeli już skończysz w restauracji, rozglądaj się za zupami, często lokale oferują darmowe dolewki.

Tania restauracja Rejkjawik - gdzie tanio zjeść

Ale koniecznie zjedz tu – Icelandic Street Food w Rejkiaviku. Jeżeli chcesz spróbować tradycyjnej kuchni islandzkiej i nie zbankrutować, podczas pobytu na Islandii, wybierz ten przecudny, miły lokal, w którym zjesz smacznie i – jak na Islandię – śmiesznie tanio. Za 2000 ISK (ok 60 PLN) zjesz Plokkfiskur czyli tradycyjną islandzką potrawkę z ryby i ziemniaków, Kjötsúpa czyli zupę z baraniny lub Fiskisúpa – zupę z owoców morza. W cenie jest darmowa dolewka, czyli de facto płacisz za 2 porcje. Do tego darmowa woda, pyszny chleb i ciasto na deser. Zasadą tego miejsca jest „od nas nie wyjdziesz głodny” i to prawda, przemiła, uśmiechnięta obsługa już o to zadba.

Kupuj w dyskontach

Supermarkety na Islandii nie są takie drogie, jakie mogą się wydawać. Da się zrobić zakupy za rozsądną cenę. Oczywiście im bardziej wyszukane rzeczy, tym więcej zapłacimy. Produkty importowane, są oczywiście droższe. Najtańsze sklepy na Islandii to sieć Bonus. Szukaj logo różowej świnki na żółtym tle. Islandzki sklep bonus ma bardzo duży wybór produktów w naprawdę niskich cenach. Jest nawet dział z produktami bio, wegańskimi itp. Bonus ma tez super promocje, na których można kupować niektóre produkty nawet taniej niż w Polsce. Pozostałe niedrogie sklepy na Islandii to Krónan (czarno-żółte logo) i Nettó (niebieskie logo z jabłuszkiem).

Mapa supermarketów na Islandii znajdziecie pod tym linkiem

Tanie jedzenie Islandia - skyr z supermarketu - poradnik

Weź ze sobą jedzenie z Polski

Jeżeli przyjeżdżasz na krótko, możesz zabrać ze sobą podstawowe produkty, które tu są drogie. Kabanosy, żółty ser w plasterkach, sucha wędlina paczkowana, pieczywo chrupkie lub pumpernikiel, coś słodkiego. Warto nawet zabrać jakieś trwalsze warzywa, typu zielony ogórek lub małe pomidorki w pudełku. Oprócz suchego prowiantu można także zabrać żywność liofilizowaną, którą wystarczy zalać wrzącą wodą i ciepły posiłek gotowy. Podobnie herbata czy kawa. Jeżeli chcesz się napić ciepłego napoju, to lepiej wziąć ze sobą saszetki z herbatą lub kawę rozpuszczalną.

Wszystko co nie jest płynne i zmieści się do bagażu podręcznego będzie na wagę złota. To nie „januszowanie” czy „cebulactwo”, na Islandii jest naprawdę nieprzyzwoicie drogo. Jeżeli chcecie zaoszczędzić, weźcie jedzenie z domu. Większość produktów jest tu i tak importowana. Jeżeli chcecie się czegoś napić, zaopatrzcie się na lotnisku, w sklepie bezcłowym w Polsce, lub zaraz po wylądowaniu w Keflaviku – tamtejszy sklep duty free ma naprawdę rozsądne ceny porównywalne z tymi na polskich lotniskach. Tak czy siak, jest kilkakrotnie taniej niż w sklepach z alkoholem, które na Islandii trudno znaleźć i są otwarte w dziwnych godzinach.

Tanie jedzenie na Islandii to to przywiezione z Polski - poradnik

Weź butelkę na wodę

Woda mineralna w butelkach nie jest na Islandii szczególnie droga, ale nie trzeba jej kupować. Kranówka jest tak czysta, że można nabierać jej do butelki i pić. Nawet nie potrzeba butelki z filtrem. Przy kilku osobach, można w ten sposób zaoszczędzić. Zyskuje środowisko, bo nie używamy plastiku (butelki) i nasz portfel.

Weź termos, kubek i grzałkę

Odwiedzając Islandię poza sezonem – w zimie, na wiosnę lub jesienią – spodziewaj się, że będzie zimno lub bardzo zimno. Zawsze warto napić się czegoś gorącego. Teoretycznie można kupić herbatę lub kawę na stacji benzynowej. Teoretycznie – większość stacji benzynowych jest samoobsługowa, nie ma na nich sklepów, tylko sam dystrybutor. Sklepów i barów jest mało, zazwyczaj są w miastach lub w pobliżu największych atrakcji turystycznych. Zazwyczaj czynne są w godzinach 10:00-17:00. Termos napełniony gorącą herbatą może się okazać zbawieniem. Mając auto, można również skorzystać z grzałki nurkowej (wsadzanej do kubka) lub małego turystycznego czajnika i zrobić sobie coś ciepłego w wielorazowym kubku. Ciepły napój naprawdę robi różnicę.

Jeżeli chcesz podgrzewać wodę w aucie, potrzebujesz przetwornicy AC/DC 12V na 230 V – dzięki temu zamiast gniazdka zapalniczki w aucie będziesz mieć normalny kontakt. Pamiętaj, żeby korzystać z niej tylko wtedy, gdy chodzi silnik, inaczej rozładujesz akumulator.

Gotówka na Islandii nie jest potrzebna. Za wszysktko można płacić kartą - Poradnik

Gotówka jest niepotrzebna

Byliśmy na Islandii dwukrotnie. Podczas krótkiego pobytu gotówka w ogóle nie jest potrzebna. Odpada więc problem kupowania Euro czy Dolara, potem szukanie banku, czy punktu wymiany walut. Jeszcze raczej mało atrakcyjne kursy, prowizje. Nie wspominam o wyciąganiu pieniędzy z bankomatu. W przypadku większości baków, zwyczajnie się to nie opłaca. Najlepiej zabrać na Islandię po prostu kartę do dobrego konta. U nas najlepiej zadziałał Revolut. Wystarczy doładować aplikację – np. z karty kredytowej – po chwili pieniądze są do dyspozycji, wymieniane po bardzo dobrym kursie. Nie trzeba nawet nic samemu wymieniać, po prostu zasilić konto i gotowe. Przy wypłacaniu gotówki z bankomatu, nawet jeżeli właściciel bankomatu dolicza jakąś prowizję, pieniądz i tak wychodzi taniej niż w kantorze. Warto o tym pomyśleć.

Islandia jest droga. To fakt. Da się jednak pojechać tam – nawet na weekend – nie zostawiając fortuny. Trzeba tylko pamiętać o kilku kwestiach i dobrze zaplanować pobyt. To pozwoli nam uniknąć niepotrzebnych kosztów i pozwoli cieszyć się w pełni bajecznie piękną wyspą. Warto tam polecieć nawet na krótko. Nawet na weekend. I tak wrócicie!

Miłego (i niedrogiego) wyjazdu!

Materiały z naszego pobytu na Islandii znajdziecie pod tym linkiem