pyszny chleb w Iranie

Jedzenie w Iranie. Co i gdzie zjeść

Jedzenie w Iranie niestety było dla nas sporym rozczarowaniem. Kraj kojarzy się z egzotyką, orientem, baśniami, jedwabnym szlakiem. Przez setki lat przejeżdżały tędy karawany uginające się pod ciężarem przypraw i co? No i niestety nie za wiele z tego pozostało. Paradoksalnie, jedzenie w Iranie nie należy do najsmaczniejszych. Kuchnia jest bardzo, ale to bardzo tłusta, mało w niej świeżych warzyw, wszystko jest dość mdłe i niedoprawione, całość jest nieco monotonna. Naprawdę trudno znaleźć tu coś, co będzie się długo wspominać.

Zdecydowaną zaletą jedzenia w Iranie jest to, że jest bardzo tanie. W przeciętnej restauracji, dwie osoby mogą zjeść duży obiad za ok. 20-30 PLN. W eleganckiej restauracji, za duży obiad dla dwóch osób – z całym kurczakiem, sałatkami, przystawkami i świeżo wyciskanymi sokami – zapłaciliśmy ok. 60 PLN włączając w to napiwek.

Co jeść w Iranie - najlepsze jedzenie

Jedzenie w Iranie serwowane jest w ogromnych porcjach. Większość jest zwyczajnie nie do przejedzenia i jest później wyrzucana. Żeby ograniczyć marnotrawstwo, proponujemy brać jedną porcję na dwie osoby. Zobaczycie, że w zupełności wystarcza. Jeżeli nie – zawsze można zamówić drugą.

Poniżej zestawiliśmy kilka dań, które próbowaliśmy, i których warto spróbować – niektórych tylko raz! Oprócz nich, kuchnia irańska na pewno zawiera jakieś perełki i nieszlifowane diamenty, nam niestety nie udało się ich odnaleźć. Może następnym razem… A więc,

Co zjeść w Iranie?

Kebab

Co zjeść w Iranie - oczywiście Kebab z ryżem

Iran to przede wszystkim kebab, czyli mięso grillowane na metalowej szpadzie nad węglami. Podawany jest z chlebem lub jako chelo kabab – na ryżu. Ryż gotowany jest na sypko, z dodatkiem żółtego ryżu szafranowego, czasami także suszonych jagód berberysu (barberry) oraz polewany płynnym masłem. Do tego serwowana jest surowa cebula, grillowany pomidor oraz świeże zioła. Obowiązkowo także lawasz wyglądający jak chlebowa folia bąbelkowa. Do kebaba nie ma żadnych sosów. W Iranie nie istnieje coś takiego jak pikantny sos.

Wyróżnia się trzy podstawowe rodzaje kebabów:

bakhtiyari – z kawałkami jagnięciny i kawałkami kurczaka

juje kabab – kawałki piersi kurczaka marynowane w sumaku

kubide kabab – mielona baranina

Kebab i ryż - jedzenie w Iranie

Ciekawą alternatywą jest kebab z podrobów – płuca, serca, wątróbki w kawałkach grillowane nad węglami, jedzone z chlebem, cebulą i świeżymi ziołami.

Kebab, w zależności od miejsca kosztuje od 300 000 do 600 000 IRR (2-4 EUR) za gigantyczną porcję. Kebab jest dostępny absolutnie wszędzie i jest najbezpieczniejszym wyborem. Nawet najwięksi miłośnicy kebaba mogą z Iranu wrócić zawiedzeni. Podobnie z ryżem. Po pobycie w Iranie, przez miesiąc nie mogliśmy nawet spojrzeć na ryż. Dodawany jest do wszystkiego i w ogromnych ilościach.

Dizi

dizi - warto spróbować - jedzenie w Iranie

Kolejnym daniem charakterystycznym dla Iranu jest dizi, zwane również abgusht. To coś pomiędzy gulaszem a pożywną zupa z baraniny i warzyw, przygotowywane w żeliwnym garnuszku. Składa się z ziemniaków, ciecierzycy, pomidorów, baraniny i przypraw. Dizi ma tyle kalorii, że wystarczyłoby na cały rok pobytu na stacji arktycznej. Ma tyle tłuszczu i cholesterolu, że nie zdziwiłbym się, gdyby ktoś po zjedzeniu zapomniał jak się nazywa. Nie mam pojęcia jak coś tak tłustego jest jedzone na środku pustyni, a nie na Antarktydzie. Jest smaczne, ale niemiłosiernie kaloryczne. Jedzenie dizi to ciekawy rytuał.

Najpierw rwie się chleb na małe kawałeczki i wrzuca do misy. Tą zalewa się zupą dizi przy pomocy specjalnych szczypiec przez które trzyma się gorące żeliwne naczynie. Pozostałe w kociołku warzywa i mięso, ugniata się na miazgę przy pomocy tłuczka i wykłada na talerz. Je się namoczony w tłustym wywarze chleb oraz papkę z warzyw i baraniny. Porcja jest gigantyczna – jedna wystarcza, aby utuczyć dwie osoby.

Dizi jest jedzeniem tradycyjnie jedzeniem biedoty. W restauracjach również nie jest drogie. Porcja kosztuje ok. 300 000 IRR (2 EUR). Warto wybrać miejsce, w którym jest spory przerób i dużo ludzi je, bo starym dizi łatwo się zatruć.

Jedliśmy w Mozaffari Traditional Restaurant w Kaszanie

Biryani

Biryani - tradycyjne jedzenie w Iranie

Biryani jest specjalnością w Esfahanie. Danie nie ma absolutnie nic wspólnego z biryani znanym w Indaiach, mimo że ponoć danie to wywodzi się właśnie z Iranu. Biryani to mielona barania – łopatka i mostek pomieszane z podrobami. Wszystko jest niemiłosiernie tłuste. Zapieczone w coś w rodzaju kotleta z chrupiącą warstwą na wierzchu, ale bardzo miękkiego w środku – konsystencja przypominającego miękki pasztet. Całość serwowana jest na chlebie, z dodatkiem surowej cebuli i świeżych ziół. Obok serwowany jest talerz tłustego wywaru mięsnego, w którym pływają kawałki chleba. Biryani jest absolutnym samobójstwem, pod względem ilości kalorii i cholesterolu przebija nawet dizi. Serwowane jest w miejscach zwanych beryani.

Mięso najpierw smażone jest na wielkiej blasze, gdzie miękka masa praktycznie pływa w oleju i dokładnie nim nasiąka. Po chwili do te tłustej mazi wrzucane są kawałki chleba, po czym „tostują” się w oleju. Masa mięsna przekładana jest do małych żeliwnych patelenek, po czym smażona jest bezpośrednio na ogniu. Przysmażony „kotlet” serwowany jest na chlebie, posypany posiekanymi migdałami i cynamonem. Obok serwowany jest chleb namoczony w tłustym bulionie, garstka świeżych ziół i limonka. Wszystko ocieka tłuszczem i jest niewyobrażalnie kaloryczne. Nawet jako jedyny posiłek w ciągu dnia to za dużo. Biryani jest do spróbowania, ale zdecydowanie nie do powtórzenia. Nie dla kogoś kto nie chce dostać zawału.

My jedliśmy w Hasht Behesht Beryani w Isfahanie

Kufteh

Jedzenie w Iranie - kufteh - pulpety z mięsa wołowego, ciecierzycy i ryżu podawane w sosie pomidorowym

To pulpety z mięsa wołowego, ciecierzycy i ryżu podawane w sosie pomidorowym. Brzmi bardzo smakowicie, niestety – próbowaliśmy ich w kilku miejscach i za każdy razem trafialiśmy na mdłe danie, niemal bez smaku, po prostu przeciętny zapychacz. Mięso mielone jest z ciecierzycą i ryżem, doprawiane ziołami i gotowane w sosie pomidorowym z dodatkiem cebuli. Czasami do środka dodaje się jajko na twardo, suszone morele lub orzechy. My jedliśmy wersję z Jazdu – bez dodatków w środku, w gęstym sosie z kawałkami warzyw. Mimo przypraw, całość była bez smaku. Mięsa w ogóle nie czuć w pulpetach, przypominają dość suche kotlety z kaszy, a sos jest niedoprawiony. Zaletą jest chyba tylko to, że danie jest nieco mniej tłuste niż pozostałe. Kufteh do danie, które ostatecznie pogrzebało nasze nadzieje na zjedzenie czegoś wyjątkowego w Iranie.

Khoresh-e Fesenjān – Fesendżun

Khoresh-e Fesenjan - kurczak w sosie z granatu i orzechów włoskich - najlepsze jedzenie w Iranie

To ikona irańskiej kuchni. Obowiązkowe danie na każdym weselu. Ponoć najlepsze w irańskim domu, trudne do znalezienia w restauracji. To chyba danie, które najbardziej nam smakowało w Iranie. Trafiliśmy na nie kilka razy, ale tylko raz na naprawdę dobrą wersję. Fesenjan to sos przyrządzany z mielonych orzechów włoskich oraz soku z granatu. Składniki są powoli gotowane razem z cebulą, po czym doprawiane cynamonem i szafranem. Po wielu godzinach duszenia powstaje ciemny gęsty sos. Jest kwaskowy, słodki i orzechowy jednocześnie. Khoresh znaczy gulasz. Fesenjan najczęściej serwowany jest z kurczakiem lub kaczką. Są też wersję z jagnięciną lub pulpetami wołowymi. Najlepiej, żeby mięso było w całości, a nie wymieszane w kawałeczkach w sosie. Całość oczywiście serwowana jest z ryżem.

Najlepszy fasenjan zjedliśmy w Morshedi Restaurant w Kaszanie i Haft Khan w Shirazie

Chleb

Najlepsze jedzenie w Iranie - co zjeść

W Iranie jest kilka rodzajów chleba, który zazwyczaj serwowany jest super świeży. Warto spróbować ich wszystkich:

Babrari – płaski chleb sprzedawany w dużych podłużnych kawałkach, z charakterystycznymi rowkami, posypany sezamem. Jest chrupiący na zewnątrz, miękki w środku.

Lawasz – płaski, niewyrośnięty chleb, sprzedawany w dużych płatach. Przypomina szary papier lub tekturę. Często ma charakterystyczne wypustki od pieczenia w maszynie, przypomina folię bąbelkową. Do jedzenia nadaje się tylko świeży. Po wyjęciu z folii momentalnie wysycha na wiór.

Sangak – tradycyjny perski chleb. Płaski, lekko wyrośnięty. Piecze się go poprzez rozciągnięcie ciasta na warstwie rozgrzanych kamieni. Stąd kształt chleba – duża, nieregularna, pofałdowana płachta. Często są w niej dziury, poprzypalane punkty, a nawet kawałki żużlu, na których można stracić zęby. Występuje w wersji zwykłej lub posypany sezamem albo makiem.

Taftun – przypomina tadżycki non lub kirgiską lepioszkę, okrągły, miękki w środku. Przygotowany z ciasta zawierającego mleko lub jogurt i jaja. Pieczony w glinianym piecu, tandoor, czasami doprawiany szafranem i kardamonem, może być też dekorowany makiem.

Ryż

kuchnia irańska - ryż w każdej postaci

Potrawą, której będziecie jeść najwięcej w Iranie jest ryż. Serwowany jest niemal do wszystkiego. W zasadzie w kuchni irańskiej ryż nie jest dodatkiem a daniem głównym. Wyróżniamy dwa podstawowe rodzaje ryżu:

Chelow to ryż serwowany do innych dań – gulaszu lub kebaba. Ryż najpierw jest moczony w solonej wodzie, potem gotowany na parze. W efekcie jest puszysty, sypki i się nie klei. Na wierzchu mieszany jest z żółtym ryżem gotowanym w szafranie. Całość jest dość tłusta, jakby była z dodatkiem oleju. Co więcej, na wierzchu całość polewana jest jeszcze roztopionym masłem. Na szczęście zazwyczaj masło w pojemniczku jest podawane oddzielnie i można go nie dodawać.

Polow czyli pilaw – to ryż wymieszany z innymi składnikami. Tutaj w zasadzie nie ma ograniczeń. Każdy region a nawet miasto ma swoje charakterystyczne dodatki do polow: siekane zioła, koperek i bób, fasola i mielone mięso, wiśnie i kawałki kurczaka, jagody berberysu pistacje, rodzynki, marchew, skórka pomarańczowa i migdały, soczewica, rodzynki i migdały, lub po prostu kurkuma i fasola. Ryż jest najpierw moczony a następnie gotowany z dodatkami. Całość jest niestety często zaskakująco mało aromatyczna.

Przy ryżu, warto także zapamiętać dwie nazwy:

Tahdig. Ryż często serwowany jest z chrupiącą, przyrumieniona warstwą zwaną tahdig. To najsmaczniejsza część całego dania. Powstaje na spodzie garnka po gotowaniu ryżu. Oczywiście całość ma być złocista i chrupiąca a nie spalona, więc zrobienie tahdig jest nie lada sztuką. Tahdig robi się także układając na spodzie garnka cienką warstwę plasterków ziemniaka lub chleba.

Tanchin. Dla lubujących się w chrupiącym, złocistym ryżu powstało tanchin czyli irańskie ciasto ryżowe. To ryż pomieszany z jogurtem, szafranem i jajami i zapieczony na złocisty kolor. Do środka dodawane są często – w zależności od regionu – różne warzywa, kawałki kurczaka, ryba lub mięso.

Piwo w Iranie

alkohol w Iranie - irańskie Piwo bezalkoholowe DelsterFot. https://www.flickr.com/photos/blondinrikard/

Tak. W Iranie jest coś, co określane jest mianem iranian beer. Nazywanie tego napoju piwem to lekkie nadużycie semantyczne, bynajmniej nie przez zerową zawartość alkoholu. Ze względu na prohibicję, piwo jak i żaden inny napój alkoholowy nie są w Iranie dostępne oficjalnie. W restauracjach serwowane są bezalkoholowe napoje słodowe marek Istak, Delster, Parsi, Hey Day i Shams. Coś, co przynajmniej trochę powinno przypominać nasze piwo bezalkoholowe. Niestety to coś innego. W 99% przypadków, są to napoje smakowe – lemon, peach, tropical fruits. Dwa pierwsze smakują kolejno jak płyn do mycia naczyń i guma Turbo. To i tak nieco lepiej niż wersja oryginalna – słodowa. Smak tropical jest chyba najmniej odpychający. Jest jeszcze apple, strawberry, berries, pineapple. Wszystkie tak samo złe, we wszystkich czuć słodzik i sztuczne smaki. Można spróbować, to coś pomiędzy słodkim napojem gazowanym a piwem. Niestety ani to jedno, ani drugie.

Kuchnia irańska nie należy do najsmaczniejszych. Przynajmniej ta serwowana w restauracjach. Prawdziwe pyszności czekają ponoć w irańskich domach. Tam jedzenie jest delikatne i zarazem pełne aromatycznych przypraw. Tym razem nie było nam dane spróbować domowej irańskiej kuchni, ale kto wie… Będąc w Iranie szukajcie, próbujcie, eksperymentujcie!

Smaczengo!