Kirgistan. Miasta, które musisz zobaczyć

Miasta w Kirgistanie

Dokąd pojechać. Co zobaczyć. Plan wyjazdu

Kirgistan staje się coraz popularniejszym miejscem na wyjazd. I słusznie, to przepiękny kraj, w którym każdy miłośnik gór poczuje się jak w domu. Kirgistan to kraj dla ludzi kochających góry, dziką naturę i przygodę. Dla takich, którzy chcą odpocząć od codziennych problemów i od cywilizacji. Kirgistan jest oferuje bardzo dużo, planując wyjazd okazuje się, że podczas jednej wizyty trudno je wszystkie zobaczyć i zaliczyć. Od czegoś jednak trzeba zacząć. Sporym wyzwaniem jest już samo planowanie wyjazdu do Kirgistanu. Kraj nie jest duży, ale w 93% to góry, więc transport jest nie lada wyzwaniem. Spowalnia i sprawia, że trzeba dobrze zaplanować wyjazd. Pojawia się więc pytanie – co zobaczyć w Kirgistanie? Co robić? Gdzie jechać?

Przygotowaliśmy listę miejsc, które warto odwiedzić w Kirgistanie. Żeby zobaczyć je wszystkie, będziecie potrzebować co najmniej 2-3 tygodni, ale możecie wybierać z poniższego zestawienia i tworzyć swój plan podróży, w zależności od tego co lubicie i co was interesuje. Zaczynamy od Top 3 miast w Kirgistanie.

Miasta w Kirgistanie, które warto zobaczyć?

Biszkek

Wieczór na ulicach Biszkeku, Kirgistan

Podczas wyjazdu do Kirgistanu, prawie na pewno tu traficie. Biszkek to najczęściej początek i koniec przygód w Kirgistanie. Miasto samo w sobie nie jest powalające. To raczej lekko zapomniana, pokomunistyczna większa wioska. Tym niemniej pobyt tutaj potrafi być przyjemny. Biszkek jest lekko trącony rozkładem – znajdziecie tu dużo zaniedbanych domów, szkaradnych budowanych naprędce pawilonów w koszmarnych kolorach kilka  komunistycznych bloków i te nowsze, w stylu lat ‘90. Zasada jest jedna – dużo złota, sztucznych marmurów i tandety. Na uwagę zasługuje architektura sowiecka. Jest tu kilka perełek sowieckiego brutalizmu – bardzo zaniedbanych, ale pięknych.

Statua Manasa, Biszkek Kirgistan

Atrakcje Biszkeku rozciągają się wzdłuż alei Chuy (czyt. czuj) od placu zwycięstwa do Dżasz Gvardii (zielonej gwardii). Znajdziecie tam typowo sowieckie place,  m.in. super Ala Too, z widokiem na góry za miastem, pomniki (w tym także Lenina, na tyłach muzeum) i budynki, m.in Muzeum Narodowe, Parlament, Filharmonii, Uniwersytet. Warto przejść się zieloną aleją Dżasz Gvardii. Obowiązkowym przystankiem jest Bazar Osz. Wejście tu to przygoda. Oczywiście jest tu wszystko, łącznie z chińską tandetą, więc to  nie baśń z 1001 nocy, ale warto się tu przejść. Szczególnie czarująca jest część z jedzeniem – warzywami, chlebem, kurutem, orzechami i suszonymi owocami.

Osobiście bardzo lubię Biszkek. Wielu powie, że to brzydkie miasto. Ale Biszkek ma swój niepowtarzalny klimat. No i wystarczy spojrzeć ponad dachy… te góry wynagradzają wszystko!

Więcej o Biszkeku przeczytacie w tym materiale

Osz

góra Sulejmana – Sulejman Too, Osz, Kirgistan - początek Pamir Highway - widok na południe

Osz to południowa stolica Kirgistanu. Planując pobyt na południu, prędzej czy później traficie do Osz. I dobrze! To najstarsze miasto w kraju, jego historia liczy sobie niemal 3000 lat. Położone w sercu doliny Fergańskiej Osz niegdyś było przystankiem na jedwabnym szlaku. Krzyżowały się tu kultury, zwyczaje, kuchnie i języki większości starożytnych imperiów tej części świata. Niestety nie jest to Samarkanda, Buchara czy Chiwa. Nie ma tu pięknej starówki, medres czy pałaców. Samo w sobie miasto jest dość brzydkie – w większości to małe koślawe domy pokryte blachą falistą, trochę sowieckich bloków i koszmarne pawilony handlowe. Co warto zobaczyć w Osz?

Bazar w Osz i góra Sulejmana w tle - Kirgistan, pierwszy etap Pamir Highway

Przede wszystkim Osz Bazar, który rozlewa się na dużą część miasta. Pamięta jeszcze czasy Jedwabnego Szlaku. Warto pokręcić się pomiędzy stoiskami z dywanami, bakaliami, przyprawami, spróbować świeżej morwy, suszonych moreli, zajrzeć do piekarni w wyrabiających świeże, chrupiące  lepioszki. To  też doskonałe miejsce na jedzenie – to tu  serwują wspaniałe szaszłyki i pielmieni serwowane w stronach wyrwanych z rosyjskich tomików wierszy! Przyjemny jest park Alishera Navoi – z tutejszego diabelskiego młynu rozpościera się ciekawy widok na miasto. Obok traficie na schowany w krzakach samolot Jak-40. Wreszcie góra Sulejmana Sulayman Too. Koniecznie trzeba tu wejść, spacerować, obejść całą! Widok na kotlinę Fergańską, otaczające ją góry i pobliski Uzbekistan jest zdumiewający. Dla fanów sowieckiej architektury, brutalizmu i betonu – Muzeum Historyczne wyryte w skale góry Suleyman Too.

Więcej o Osz przeczytacie w tym materiale

oraz tutaj

Karakol

Karakol czyli Przewalsk, Kirgistan - burza ponad małymi domkami. Początek naszego wyjazdu

Jeżeli kochacie góry, to na pewno traficie do Karakol (dawniej Przewalsk). To kirgiskie wrota do gór Tien Szan. To spokojne miasteczko we wschodniej części Kirgistanu, niedaleko jeziora Issyk Kul. Nie jest to jednak destynacja wodna, a górska. Stąd można wyruszyć na trekking do parku narodowego Karakol, na jezioro Ala Kul, do Dżeti Oguz, czy na trekking po lodowcu Inylczek Południowy. Sam Karakol to jednak nie tylko świetna baza wypadowa. Malownicze niskie, kolorowe domki, sady owocowe przywodzą na myśl dawne czasy. Cudownie tu zwyczajnie pospacerować.

Cerkiew Św. Trójcy - jedna z atrakcji Karakol Przewalska - ale nie dla cerkwii przyjeżdżają tu ludzie, a dla niesamowitych gór

Jest też kilka miejsc wartych odwiedzenia i zobaczenia, m.in meczet dungański, który wyglądem przypomina raczej buddyjską świątynię i stara drewniana cerkiew św. Trójcy,  która przywodzi czasy syberyjskiej katorgi. Bardzo ładne jest też małe muzeum Historyczne w Karakol. Jak na stare, zapomniane sowieckie muzea przystało, przypomina nieco prehistoryczny artefakt ze wszystkimi tymi dziwacznymi wypchanymi zwierzętami, ale ma w sobie jakiś dyskretny urok. Klimat koczowniczo-pasterski poczujecie na targu zwierząt. To dość specyficzne doświadczenie, ale ciekawe.

Więcej o Karakol przeczytacie w tym materiale

 

W kolejnej części pokażemy wam najpiękniejsze wioski w Kirgistanie!