Bernadette McDonald Kurtyka. Sztuka Wolności

Kurtyka. Sztuka wolności

Spóźniłem się trochę z moim zainteresowaniem himalaizmem. Mimo że przez 15 lat mieszkałem drzwi w drzwi z Anną Czerwińską i wiedziałem, że się wspina, ani razu nawet nie zagadałem, nie zapytałem, nie interesowało mnie to. Na temat trafiłem przy okazji, kiedy zaintrygowała mnie biografia Kukuczki. To tam po raz pierwszy usłyszałem o Wojtku Kurtyce. W porównaniu z taranem Kukuczką, Kurtyka był filozofem, estetą, artystą, intelektualistą, który kontempluje góry podczas gdy reszta pędzi na kolejne szczyty ośmiotysięczników niczym rozpędzone ciężarówki. Kompletny kosmita. Absolutne indywiduum. Do tego to jego nieobecne spojrzenie. Postać niezwykle intrygująca. Kiedy tylko pojawiła się książka Bernadette McDonald Kurtyka. Sztuka Wolności, odłożyłem dotychczasowe lektury, żeby ją przeczytać.

Jeżeli ktoś spodziewa się książki o wielkich wyprawach na ośmiotysięczniki i forsowania szczytów zimą, srogo się zawiedzie. Życie Wojtka Kurtyki to nie kolekcjonowanie gór. To całkowite oddanie się sztuce wspinaczki. Sztuce, bo właśnie na taki poziom ją wyniósł. Od początków w skałkach i Tatrach, przez niesłychane dokonania wspinaczkowe w Hindukuszu, Trolveggen, wspinaczkę w Karakorum, wyprawy z Jerzym Kukuczką w Himalajach, aż po wielki finał skałkowy na Chińskim Maharadży.

Bernadette McDonald Kurtyka. Sztuka Wolności - biografia Wojciech Kurtyka

Kurtyka. Sztuka Wolności Bernadette McDonald to książka o człowieku innym niż wszyscy himalaiści. O takim, który przeżył. I przy którym nie zginął żaden partner. O człowieku, który traktował góry jako drogę. Nie do sukcesu, sławy, ale do zrozumienia. Świata i samego siebie. Wojtek Kurtyka czerpał absolutną przyjemność nie ze zdobywania szczytów, ale z samego obcowania z górą. Nie traktował jej instrumentalnie, nie chciał jej zdobyć, chciał z nią być. W przeciwieństwie do swoich kolegów, zwracał uwagę na aspekty estetyczne i filozoficzne wędrówki. Wspinaczka pomagała mu odejść daleko od problemów dnia codziennego, od przyziemnych głupot. Były niczym wielka miotła, która wymiatała z jego życia śmieci, banał, który wynosił z codziennego życia. Wspinaczka pozwalała mu stanąć bliżej absolutu – boga, jakiejś nadprzyrodzonej siły – cokolwiek istnieje. Pozwalała mu osiągnąć ten wyjątkowy stan, w którym czujemy więcej, wiemy więcej, możemy więcej i pożądamy mniej.

Wojciech Kurtyka - jeden z największych wspinaczy XX wieku - biografia - Bernadette McDonald Kurtyka. Sztuka Wolności

Książka Bernadette McDonald bardzo daje do myślenia. Postawa Wojtka Kurtyki jest tak niesamowita i tak niespotykana, że wydaje się ekscentrykiem i kosmitą. Góry dawały Kurtyce pewną dojrzałość, nie wyzwalały w nim pychy i próżności. A nawet jeśli – co sam stwierdza – to usilnie z tym walczył. I udawało mu się pokonywać samego siebie, swoje słabości. Bo jak inaczej wytłumaczyć sytuację, gdy ktoś dobrowolnie rezygnuje ze wspinaczki na wyprawie, której był pomysłodawcą, i mimo nalegań towarzyszy odpuszcza, kiedy oni idą dalej. Robi to bo uznaje, że jest niebezpiecznie! Który z himalaistów zrezygnowałby w czwartym obozie pod K2 z ataku szczytowego góry, którą wielokrotnie wcześniej próbował zdobyć i która tyle razy powiedziała mu nie. I to tylko dlatego, że stwierdził, że droga na szczyt jest nudna, nic specjalnego, nie daje przyjemności – ta droga w ogóle mnie nie interesowała – Gdzie ten głód szczytu, który Maciejowi Berbece i Tomkowi Kowalskiemu nie pozwolił zawrócić spod Broad Peaku?

Bernadette McDonald Kurtyka. Sztuka Wolności - cytaty z biografii Wojciecha Kurtyki

Wojtek Kurtyka stawiał na jakość, a nie na ilość. Dla niego liczyła się droga sama w sobie, a nie cel podróży. Nie kolekcjonował ośmiotysięczników jak Jerzy Kukuczka, Krzysztof Wielicki czy Artur Hajzer. On się delektował górami. Dla niego wspinaczka była sztuką. Mimo że fizycznie dorównywał najlepszym, wybierał drogi trudne i wymagające technicznie, a nie te prowadzące jak najszybciej i jak najwyżej. To on stworzył styl alpejski w himalajach – czyli zdobywanie szczytów na lekko za jednym podejściem i w małych grupach – w przeciwieństwie do stylu oblężniczego z poręczowaniem i rozstawianiem obozów. To Wojtek Kurtyka jako jeden z pierwszych zaczął trawersować szczyty (m.in. Broad Peak w 1984 z Jerzym Kukuczką). Jego przejście ściany Gaszerbruma IV zostało uznane za największe dokonanie XX wieku w Himalajach. Jednak większość dokonań Wojtka Kurtyki to góry, o których prawie nikt nie słyszał: Kohe Tez, Akher Chagh, Kohe Bandaka, Trango Tower.

Bernadette McDonald Kurtyka. Sztuka Wolności - piękna książka o górach i wolności

Niesamowite jest to, że Wojtek Kurtyka potrafił zawrócić. Potrafił zrezygnować. Jak sam o sobie mówił – byłem tchórzem – ale to nie tchórzostwo, wręcz przeciwnie, to odwaga. Stawienie czoła swoim ambicjom, nie poddawanie się presji, wyzbycie się pychy, do tego potrzeba odwagi. Kurtyka. Sztuka Wolności to książka o porażkach. Takich, które budują, pomagają stać się lepszym. Ta książka jest nieporównywalnie lepsza niż couchingowy bełkot. Kurtyka nie rzuca banałami, w stylu, nie bój się porażek. Jego dojrzałość, siła woli, charakter i walka z samym sobą są niezwykle inspirujące – zostałem pokonany. Ale to wielka przyjemność być pokonanym. Jestem uwolniony od ambicji. Od wszelkich obsesji – po prostu.

Bernadette McDonald Kurtyka. Sztuka Wolności - książka o Wojtku Kurtyce

Filozofia Wojtka Kurtyki zestawiona z postawami innych himalaistów, np. Jerzego Kukuczki, pokazuje jak łatwo, często nieświadomie, ogołacamy nasze życie z przyjemności, wspaniałości, głębi i filozoficznego wymiaru jak łatwo popaść w obsesję, zamienić tak wspaniałe doświadczenie – obcowanie z górami, bycie bliżej absolutu, oderwanie się od świata, kreację – w listę szczytów do odhaczenia. Jak można wszystko spłycić, jak się zatracić w bezmyślnej, bezrefleksyjnej pogoni za sławą, własnymi nieposkromionymi ambicjami. Jak dużo to kosztuje, jak wiele można stracić – przyjaciół, bliskich a w końcu nawet życie. W końcu jaką pustkę wywołuje zrealizowanie swojego celu, obsesji – bo co robić dalej? Czy to właśnie taki autodestruktywny mechanizm pchnął Jerzego Kukuczkę na południową ścianę Lhotse w 1989 roku. – A dlaczego kończyć, skoro tak dobrze idzie? – odpowiedział Kukuczka na pytanie dlaczego wspina się dalej, po zdobyciu korony Himalajów i Karakorum. Niesamowite, że Wojtek Kurtyka był zawsze ponadto, znalazł swoją drogę, nosił cel w sobie, zawsze najwyżej stawiał doznania, bezpieczeństwo swoje i partnerów.

Bernadette McDonald Kurtyka. Sztuka Wolności - najnowsza książka o Wojciechu Kurtyce

Kurtyka. Sztuka Wolności uczy. Czytając ją nie sposób zrobić rachunku sumienia. Czy aby sami nie popadamy w ten beznadziejny obłęd kolekcjonowania, przedkładania ilości nad jakość, spłycania wszystkiego i skupiania się nie na tym co ważne, ale na tym co da nam poklask. To ciekawe, jak bardzo ma to zastosowanie w innych dziedzinach. Ot choćby podróżowanie. Znam wiele osób, które kolekcjonują kraje, chełpią się – byłem w 45 krajach świata – i co z tego? Czy to, że byłeś, znaczy, że to przeżyłeś, doznałeś, doświadczyłeś, czy czegoś się nauczyłeś, czy dotarłeś do tego, czego szukałeś? Czy w ogóle czegoś poszukiwałeś? Ja nie wiem nawet w ilu krajach świata byłem. Nie liczę, nie kolekcjonuję. Dla mnie podróż to doznanie! Przeżycie filozoficzne, estetyczne, to wychodzenie ze strefy komfortu, przesuwanie swoich granic. To bombardowanie wszystkich zmysłów, obserwowanie, drążenie, poznawanie, zadawanie pytań. Żadna podróż nie zaspakaja głodu odkrywanie, wręcz go wzmaga. Nie ma w tym oczywiście cierpienia jak przy wspinaczce, ale podróże zmieniają człowieka, jego charakter, sposób myślenia i patrzenia na wszystko dookoła. Pomagają nam być wolnym.

Kurtyka. Sztuka Wolności. Bernadette McDonald

No właśnie – wolność! Biografia Wojtka Kurtyki to książka o wolności. O poszukiwaniu, o walce, o próbie odkrycia czym jest wolność, o ciężkiej pracy nad osiągnięciem owej wolności. Wolności od czegoś i do czegoś. Od wszelkich ograniczeń i konwenansów, ale także ambicji i obsesji – wszystkiego tego, co nas blokuje, podcina skrzydła, nie pozwala być sobą. O wolności do realizowania swoich marzeń, poszukiwania odpowiedzi na dręczące nas pytania, próby zrozumienia sięgania dalej, robienia tego co jest dla nas ważne, tego co kochamy. Przykład Wojtka Kurtyki pokazuje, że sztuka wolności nie jest łatwa. Droga do niej jest ciężka i pełna wyrzeczeń. Bycie wolnym jest cholernie trudne. Przede wszystkim – bardzo dużo nas kosztuje. Bo wolność jednych zawsze oznacza zniewolenie innych. Wolność wspinacza zniewala jego bliskich, zakuwa w kajdany strachu i niepewności. Wolność jest egoistyczna. Zawsze może być tylko na poziomie jednostki. Wolność często rani i boli. Wolność jest trudna.

Bernadette McDonald Kurtyka. Sztuka Wolności - biografia Wojciecha Kurtyki

Wojtek Kurtyka jest nie tylko jednym z największych i najbardziej cenionych wspinaczy XX wieku. Zdobył osiem z czternastu ośmiotysięczników, ale czy to w ogóle ważne? Jest przede wszystkim inspirującym, niezwykle złożonym człowiekiem, który uduchowił sport, nadał mu filozoficzny, niemal mistyczny wymiar. Udowodnił całą swoją karierą, że liczy się jakość a nie ilość, styl a nie liczba ośmiotysięczników. Przede wszystkim jednak, Kurtyka. Sztuka Wolności, pokazuje Kurtykę jako człowieka. Nie jest sportowca, himalaistę, wspinacza. On jest przede wszystkim człowiekiem. Kurtyka całe swoje życie poszukiwał wolności. Góry były dla niego drogą do zrozumienia, bycia bliżej, przeżycia tego czegoś. Poszukiwanie wolności, prawdy, piękna, odpowiedzi na pytania okazało się ciężkie i kosztowne. Po przeczytaniu biografii autorstwa Bernadette McDonald wiem o Wojtku Kurtyce chyba jeszcze mniej niż przedtem. A może po prostu wcześniej wydawało mi się, że coś wiem. To nie jest książka o himalaizmie, górach i wspinaczce. To książka filozoficzna, o poszukiwaniu, dojrzewaniu, o sztuce, tworzeniu. Cieszę się, że powstała.

Ten, kto jedynie dąży do celu, poczuje pustkę, dotarłszy do kresu. Lecz ten, kto znalazł własną drogę, zawsze będzie nosił cel w sobie.

Nejc Zaplotnik, Pot