Elevador da Bica – najpiękniejsza winda miejska w Lizbonie, Portugalia

Podróż do Lizbony. Spacer w rytmie fado. Wideo

Spacer przepięknymi ulicami lirycznej stolicy Portugalii. Weekend w Lizbonie, który miał być zwyczajną wycieczką, city-break’iem, ale zamienił się w miłość w rytmie fado i oparach ginjy. Lizbona to koniec starego kontynentu. Granica Europy i Afryki. To egzotyka, przepiękne obrazy, smaki, zapachy muzyka. Fado – muzyka tych ulic, sącząca się z okien, zza powiewającego na wietrze, wyblakłego prania. Żółte tramwaje leniwie wspinające się wąskimi ulicami.

Wreszcie Alfama. Serce Lizbony. Plątanina wąskich, stromych uliczek i schodów. Tu geometria przestaje mieć znaczenie, nie istnieje. Tutaj wszystkie te białe, żółte i pastelowe kamienice zlewają się w jedną wielką bezkształtną bryłę. Jak wielka piana pęczniejąca nad wanną. Bezkształtną dla oka, ale w wymiarze duchowym, widziana oczyma duszy nabiera zupełnie nowego znaczenia. Tu bardziej niż gdzie indziej w Lizbonie czuć ten wiejski spokój. Tutaj wieś wdziera się razem z wiatrem, hula po krętych uliczkach Alfamy. Ta wiejskość zachwyca, jest do bólu prawdziwa. Miejskość obiecuje, zwodzi. Wiejskość po prostu jest. Tak jak Lizbona. Miasto prawdziwe.

 

Relację z wyprawy i wskazówki znajdziesz tu

Koniecznie oglądaj w jakości HD