Napoleon - napoleonas tortas - najlepsze litewskie ciasto

Najlepsze ciasta na Litwie

Najlepsze ciasta na Litwie

Zobaczcie pięć najlepszych ciast na Litwie. Poznajcie najsmaczniejsze litewskie ciasto. Sprawdźcie gdzie je znaleźć będąc w Wilnie i jak odtworzyć je w domu.

Litwa, mimo, że leży zaraz za przysłowiową miedzą i może się wydawać, że mało czym nas zaskoczy, ma bardzo bogatą ofertę kulinarną. Litwa i Polska ma wspólną historię i wiele wspólnych akcentów kulinarnych – zarówno litewskich, polskich, rosyjskich i żydowskich. A jednak to głównie wpływy rosyjskie i radzieckie sprawiają tyle radości w odkrywaniu kuchni litewskiej. Szczególnie jeżeli chodzi o ciasta i desery. Tutaj nie bez znaczenia jest także bogactwo przepysznego, świeżego nabiału najwyższej jakości, z którego słynie Litwa. W efekcie, nasi sąsiedzi mają do zaoferowania doskonałe ciasta i desery, których koniecznie trzeba spróbować będąc na Litwie. Zobaczcie nasze zestawienie pięciu najlepszych ciast na Litwie.

Sękacz. Šakotis

Ciasto z rożna, czyli sękacz. Znany i kochany od Francji aż po Szwecję. Ciasto biszkoptowe z dużej ilości tłuszczu (masło!) oraz astronomicznej liczby jaj. Pieczone nad otwartym ogniem na wolno obracającym się wałku, dzięki czemu ma niepowtarzalny kształt drzewka. Sama nazwa Šakotis oznacza ciasto-drzewko. Wypiekany w tradycyjnych cukierniach oraz w karczmach. Rzadko kiedy traficie na świeży Šakotis, bo to nie jest ciasto, które się piecze do niedzielnego obiadku. Pieczenie Šakotis to wydarzenie. Ciasto jest ogromne, bardzo jajeczne. Często na jedno zużywa się kilkadziesiąt jaj. Na odpowiednio pół kilograma: mąki, cukru, masła, przypada aż 40 jaj! Dzięki unikalnemu sposobowi pieczenia, sękacz składa się z dziesiątek warstw znaczonych przez brązowe “słoje” widoczne po przekrojeniu ciasta.

Šakotis czyli sękacz - tradycyjne litewskie ciasto

Czym litewski Šakotis różni się od naszego polskiego sękacza? Na pewno nie kształtem – wyglądają bowiem identycznie. Na Litwie sękacza nie polewa się czekoladą ani lukrem – zdarzają się najwyżej “chlapnięte” czekoladą. Zupełnie niepotrzebnie, bo litewski sękacz je się bez dodatków – są absolutnie zbędne. Litewski Šakotis jest nieco twardszy od naszego sękacza – więc nie zdziwcie się, kiedy go spróbujecie. Nie oznacza to, że jest stary czy wyschnięty. Co ciekawe, pomimo twardszej konsystencji, w środku nadal wydaje się bardzo biszkoptowy. I to nie kwestia twardości. To dziwne uczucie, ale to taka miękka twardość. Nie do opisania.

Sękacz - to tradycyjne ciasto z Litwy

A smak? Cudownie biszkoptowy, jajeczny, aromatyczny. Sękacz to cudowne połączenia mąki, masła, cukru i jaj – to jak najpiękniejsze perfumy. Aksamitny i aromatyczny każdy kęs. Wydaje się, że litewski sękacz jest jeszcze pyszniejszy i bardziej aromatyczny niż nasz. Trudno powiedzieć, dlaczego – może to “czynnik klimatyczny”, może większa dostępność świeżych, ekologicznych produktów – masła i jaj – może inne drewno, na którym jest opalany. Jedno jest pewne – nie warto przejść obojętnie obok litewskiego sękacza Šakotis!

Najlepsze Šakotis dostaniecie w karczmach i tradycyjnych cukierniach, najłatwiej je znaleźć w dużych sklepach – paczkowane. Tutaj uwaga – te droższe, ładnie zapakowane wcale nie są smaczniejsze. Zdarzyło nam się trafić na kompletnie wysuszony – cały czas aromatyczny i pyszny, ale zbyt kruszący. Przed zakupem koniecznie dotknijcie sękacza (oczywiście takiego zafoliowanego) i sprawdźcie jego twardość. Powinien być zwarty, ale pod naciskiem palca, ciasto powinno lekko ustępować.

Miodownik. Medaus tortas

Miodownik to popularny tort pochodzący z kuchni żydowskiej. Rozpowszechniony początkowo w Galicji, stopniowo zdobywał popularność w innych częściach Polski. Miodownik znany także jako chonek łejkech był obowiązkową pozycją na każdym żydowskim weselu. Bardzo popularny stał się również na polskich stołach weselnych, ale i tych świątecznych. Nic jednak nie jest w stanie równać się z jego popularnością za naszą wschodnią granicą. Mam wrażenie, że we wszystkich krajach byłego ZSRR – Medovik – jest niekwestionowanym numerem jeden na półce z ciastami. Nie inaczej jest na Litwie. Miodownik, czyli medaus tortas znajdziecie w każdej cukierni, kawiarni i sklepie, który sprzedaje ciasta.

Medaus tortas czyli miodownik - najlepsze ciasto na Litwie

Miodownik ma około dwudziestu warstw, chociaż nie ma jednego przepisu, który by to jakoś określał. Liczba warstw i ich grubość zależy od preferencji. Ja lubię dużo cienkich warstw ciasta – nawet dwanaście! Ciasto na bazie sody, z dodatkiem miodu, przekładane puszystym, śmietanowym kremem z nutą cytryny. Na wierzchu ciasto posypane jest drobniutko pokruszonym ciastem miodowym – resztkami, które zostały po wykrojeniu warstw ciasta. Robienie miodownika nie jest trudne, ale cały proces jest dość długi. Każdy płat pieczony oddzielnie, następnie wykrawany i nasączony ponczem, następnie przekładany kremem śmietanowym. Potem ciasto leży nawet tydzień – aż zmięknie, stwardnieje, zmięknie i “przegryzie się”.

Litewskie ciasto Miodownik - czyli medaus tortas - najlepsze na Litwie

W Polsce jest dużo różnych wersji miodownika – z orzechami włoskimi, przekładany kajmakiem, masą z kaszą manną, lub czekoladowy, ale na Litwie miodownik medaus tortas najczęściej występuje w najczystszej, idealnej formie – właśnie ze śmietanowym kremem z dodatkiem cytryny. I jest boski. Ciasto jest pachnące, aromatyczne i doskonale nasączone a krem idealnie puszysty i lekko kwaskowy od soku z cytryny. Trudno znaleźć równie cudowne uczucie jak to, kiedy widelczyk przecina kolejne gąbczaste warstwy miodownika a delikatna “kruszonka” z góry prószy się na odkrajany kawałeczek. Smak doskonały niezależnie od miejsca, w którym próbowaliśmy litewskiego miodownika. Po prostu nie można go nie spróbować będąc na Litwie.

Ciasto Napoleon. Napoleonas

Napoleon, obok Miodownika to drugie najpopularniejsze ciasto w krajach byłego ZSRR, także na Litwie. O ile Miodownik – rozpowszechniony przez galicyjskich Żydów – przynieśli na Litwę Polacy, tort Napoleon przywędrował tu razem z Rosjanami. Oryginalnie ciasto Napoleon to wariacja mille-feuilles, czyli francuskiej “napoleonki”. Paradoksalnie popularność zyskało w XIX wieku, po zwycięstwie Rosjan nad Napoleonem w 1912 roku. Na Litwę dotarło razem z władzą sowiecką w 1939 i 1944 roku. O ile komunizm nie do końca ludzi przekonał, o tyle spora część dziedzictwa kulinarnego ZSRR pozostała w byłych republikach i ma się całkiem dobrze. Stanowi część ich historii, obok tradycyjnych dań lokalnej kuchni.

Napoleon - napoleonas tortas - najlepsze litewskie ciasto

Nazwa Napoleon może sugerować, że to nasza “napoleonka”. I tak i nie. Niby składniki są te same, no powiedzmy bardzo podobne, ale forma przygotowania i podania jest już zgoła inna. Przez to doświadczenie tortu Napoleon to coś zupełnie innego niż jedzenie naszej polskiej “napoleonki”. Tort Napoleon składa się z minimum dziesięciu warstw cienkiego, chrupiącego ciasta pełnego pęcherzyków powietrza. Wbrew pozorom nie jest to ciasto francuskie. Pomiędzy warstwami znajduje się puszysty śmietankowy krem budyniowy. Litewski tort Napoleon podobnie jak Miodownik oprószony jest kawałkami drobno pokruszonego ciasta. Klasyczny Napoleon jest przekładamy wyłącznie kremem śmietankowym, występują wersje z malinami czy jagodami. Można też spotkać wersję z jedną warstwą dżemu, np. wiśniowego.

Napoleon - napoleonas tortas - litewskie ciasto

Ponieważ jestem fanem napoleonek i kremu budyniowego w każdej możliwej postaci, nie będę pewnie obiektywny. Dla mnie litewski tort Napoleon to jedno z najwspanialszych ciast jakie kiedykolwiek jadłem. Doskonały, puszysty, śmietankowy krem swój smak zapewne zawdzięcza nabiałowi wysokiej jakości, który na Litwie jest powszechnie dostępny. Niemal za każdym razem ciasto miało idealną konsystencję gdzieś pomiędzy kruchym a lekko nasączonym doskonałym kremem. Jedyny minus tortu Napoleon – trudno go kroić, tak, aby nie zepsuć, ale to już zmartwienie pracowników cukierni. Jedząc trudno go nadziać na widelczyk (o jedzeniu łyżeczką w ogóle można zapomnieć), bo dość mocne ciasto sprawia, że łatwo zepsuć cały kawałek i piękny trójkącik momentalnie zamienia się w bezkształtną masę wyłażącą spod złocistych, chrupiących płatków rozsypanych po całym talerzu. Bynajmniej, nie ujmuje to Napoleonowi smaku. Dzięki warstwowej formie, ciasto jest jeszcze smaczniejsze, pełne niż nasza “napoleonka” a jego konsystencja jest dużo przyjemniejsza i… ciastopodobna. Poza tym, w litewskim cieście Napoleon można się zakochać od pierwszego wejrzenia – wystarczy spojrzeć na całe, idealnie posypane płatkami ciasto.

Blok czekoladowy. Šokoladinis tinginys

Bloku czekoladowego nie trzeba chyba nikomu reklamować. Kultowy deser w czasach PRL, praktycznie każda mama i babcia miała swój przepis. Powstał, bo w sklepy świeciły pustkami a w szafie zawsze dało się pozbierać mleko w proszku, cukier, margarynę, kakao i jakieś herbatniki. W ten sposób narodził się jeden z najprostszych i zarazem najdoskonalszych deserów – bo przecież nie ciast – cudowna inkarnacja masy czekoladopodobnej, za którą wszyscy szaleli.

Blok czekoladowy - Šokoladinis tinginys - to popularne litewskie słodycze

Podobnie było w ZSRR. Na Litwie, jak w pozostałych byłych republikach, po sowietach, poza wspomnieniem pozostał także blok czekoladowy. Co do zasady to ten sam wynalazek, ale jest kilka różnic. Litewski blok czekoladowy jest robiony z mleka świeżego lub skondensowanego a nie proszkowanego. Przez to w smaku jest zdecydowanie bardziej czekoladowy, a w zasadzie kakaowy. Blok czekoladowy na Litwie najczęściej zawiera wyłącznie herbatniki. Jeżeli są inne dodatki, to znajdziemy je na górze jako “posypkę”. Jedną z opcji bloku jest taki robiony z kajmaku lub samego mleka skondensowanego z masłem i herbatnikami – tzw. baltojo tinginys – czyli biały blok.

Blok czekoladowy na Litwie robiony jest w różnych kształtach i wielkościach. Najczęściej kupuje się go w tzw. “batonie”, niektóre wyglądają jak francuskie salami – obtoczone w cukrze pudrze. Można też kupić blok czekoladowy w kawałku – taki na raz. No, ale po co? Raczej nie wystarczy. Niby to to samo co w Polsce, ale tak bardzo warto spróbować. Chociażby po to, żeby zobaczyć czym się różni od naszego polskiego. Tylko uwaga – uzależnia.

Blok serowy. Varškės tinginys

Blok serowy z owocami, czyli varškės tinginys – w dosłownym tłumaczeniu “serowy leniuch”. To chyba jedno z najprostszych ciast na Litwie, ale najdoskonalsze. To moja absolutna miłość od pierwszego kęsa. Powstało tak jak wszystkie inne bloki – z niedoboru, chęci zjedzenia czegoś pysznego i kreatywności. Jak większość litewskich słodyczy wywodzi się z czasów ZSRR. Próżno dochodzić co było pierwsze – blok czekoladowy czy serowy – jedno jest pewne, zapomnicie o bloku czekoladowym, kiedy tylko spróbujecie serowego.

Najlepsze litewskie ciasto - Blok serowy z owocami - varškės tinginys

Doskonały litewski tłusty ser wysokiej jakości wymieszany z masłem, skondensowanym mlekiem i pokruszonymi herbatnikami, zaklęty w formie magicznej białej sztabki. Doprawiony wanilią i owocami sezonowymi. Najdoskonalszy jest blok serowy z malinami. Truskawkowy i z borówką amerykańską również długo nie pozwalają o sobie zapomnieć. Najlepiej, gdy jest w nim wszystkiego po trochu. Zimą często dodaje się owoce kandyzowane, orzechy i bakalie. Trafiłem również na wersję z makiem. Przepisów jest zapewne tyle ilu cukierników. Różnią się kształtem, ilością herbatników, ich rodzajem i pozostałymi dodatkami. Bez względu na skład, każdy, bez wyjątku, blok serowy jest po prostu doskonały.

Najlepsze ciasto na litwie - Blok serowy z owocami - varškės tinginys

W smaku kremowa, idealnie pachnąca malinami, z kawałkami nasączonych herbatników. Moje pierwsze skojarzenie to wielkanocna pascha – ze względu na tłustość i kremowość, ale w bloku litewskim nie ma żółtek ani śmietany. To taka pascha dla leniwych. Najlepszy blok serowy na Litwie znajdziecie oczywiście w kawiarniach i cukierniach. Nasz absolutny numer jeden, po który zawsze idziemy będąc w Wilnie, to ten z kawiarni Pinavija. Nie dość, że cudnie smakuje, to wygląda tak pięknie, że dosłownie szkoda go jeść – przyozdobiony świeżymi owocami i kwiatami. Fani białego sera i serników, dosłownie odlecą po spróbowaniu litewskiego bloku serowego, pozostali będą zwyczajnie zachwyceni.

Jakie jest najlepsze ciasto na litwie - Blok serowy varškės tinginys

To zaledwie pięć najsmaczniejszych ciast na Litwie. Zapewne jest ich więcej, wybraliśmy te, które przyprawiają nas o ślinotok i szybsze bicie serca. Ciasta i desery na Litwie są bardzo różnorodne, znajdziecie tu klasyczne litewskie smaki, ale także wpływy polskie, rosyjskie, radzieckie, ale i polskie czy nawet niemieckie. Konkurencja jest spora i warto zwyczajnie zaszaleć. Poszukać, poeksperymentować. Na perełki traficie w cukierniach i kawiarniach, gdzie do doskonałej kawy możecie zamówić przepyszne litewskie ciasta. Zapomnijcie o donutach i pięknie wyglądających ciastkach w stylu francuskim. Poszukajcie czegoś litewskiego, co tamtejsze mamy i babcie robią jeszcze w domach – w niedziele i od święta. Próbujcie, bo naprawdę warto!

Smacznego!

Zobaczcie najlepsze słodycze na Litwie w tym materiale.