Honggae - gotowany krab czerwony i banchan, koreańskie przystawki - specjalność Sokcho - najlepsze jedzenie w Korei

Najlepsze jedzenie w Korei. Restauracje

Jedzenie w Korei jest najlepsze. Jeżeli znudzi wam się już koreański street food – co jest w zasadzie niemożliwe – lub po prostu będziecie mieli ochotę usiąść w restauracji i zjeść coś dobrego, czeka was nie lada zadanie – wybór odpowiedniego miejsca. Restauracje i bary znajdziecie w Korei na każdym kroku, nawet na bazarach. Jedne serwują wszystko, inne specjalizują się w konkretnych daniach. Poniżej przedstawiamy listę 10 dań, których musicie spróbować w Korei. Najczęściej serwowane są właśnie w restauracjach. Zobaczcie najlepsze jedzenie w Korei:

Kimchi i banchan – koreańskie przystawki

Kimchi i banchan czyli koreańskie przystawki - podstawa kuchni koreańskiej -Korea - najlepsze jedzenie w Korei

Nie ma dania bardziej kojarzonego z Koreą niż kimchi, czyli fermentowane lub kiszone warzywa. Głownie jest to kapusta pekińska, rzepa, rzodkiew japońska albo ogórek, ale można też przygotować kimchi z innych warzyw. Do kiszonki kapusty dodawane są czosnek, papryka chili, cebula, solone krewetki, anchois lub inne owoce morza, imbir, czarny i czerwony pieprz, musztarda, rzeżucha oraz sól morska i cukier. W kimchi jest sporo chilli, większość kiszonek jest więc pikantna. Do zalewy czasami dodawane są również: ziarna sezamu, sos sojowy lub umami (glutaminian sodu). Tradycyjny sposób przygotowywania kimchi na zimę – kimjang – został wpisany w 2013 roku na listę światowego dziedzictwa UNESCO (intangible heritage).

W Korei robi się około 200 rodzajów kimchi. Każdy region ma swoje odmiany. Najpopularniejsze jest klasyczne baechu kimchi z kapusty pekińskiej kiszonej w zalewie z kleiku ryżowego, chili, imbiru, czosnku oraz dymki. Kimchi jest nie tylko przyprawą, ale ważnym elementem każdego posiłku. Często używane jest jako składnik a nawet baza w przygotowywaniu innych potraw: gulaszu (kimchi jjigae), zupy (kimchi-guk), naleśników (kimchi-jeon) czy ryżu smażonego (kimchi bokkeumbap).

Kiszonki są podstawą banchan czyli przystawek w kuchni koreańskiej. Odpowiednik izraelskich mezze czy hiszpańskich tapas, Są to niewielkie porcje kiszonek, warzyw, mięsa i owoców morza. Podawane są do większości dań w restauracjach oraz bunsikjip. Talerzyki z banchan stoją pośrodku stołu i są uzupełniane kiedy się skończą.

Dostępność: restauracje

Cena: dodawane do posiłków

Bibimbap – miska ryżu z dodatkami

Bibimbap - tradycyjne danie kuchni koreańskiej - gorąca miska ryżu z dodatkami - warzywami, mięsem i jajkiem - Korea - najlepsze jedzenie w Korei

To chyba najbardziej znane jedzenie w Korei. Podstawowe danie kuchni koreańskiej. Bibimbap w tłumaczeniu oznacza „mieszany ryż” i to kwintesencja tej potrawy. To miska gotowanego białego ryżu z mieszanką warzyw, mięsa, pasty z papryczek chili, oleju sezamowego i dziesiątków innych dodatków takich jak: kiełki, sezam, wodorosty, zielenina, grzyby, korzeń lotosu itd. Całość miesza się przed spożyciem wedle uznania. Jedni od razu mieszają wszystko dokładnie, inni jedzą tak aby wyczuwać poszczególne smaki. Do bibimbap dodawane są małe porcje kiszonek, m.in. kimchi, fermentowana rzepa, ciasto rybne, wodorosty itp. Je się go najczęściej na obiad. Co ciekawe, bibimbap je się nie pałeczkami, a specjalną dużą okrągłą łyżką z długą rączką.

Najbardziej znaną a na pewno najbardziej spektakularną odmianą jest tzw. dolsot-bibimbap podawany w gorącej kamiennej, jeszcze skwierczącej misie. Na wierzch dodawane jest surowe jajko. Bibimbap podawany jest bardzo gorący przez co długo utrzymuje temperaturę. Danie stygnie dopiero na łyżce, a nie w misce, więc można się nim rozkoszować naprawdę długo. Na spodzie rozgrzanego naczynia tworzy się chrupiąca skorupka z przypieczonego ryżu. Zdrapywanie tej warstwy na końcu to doskonałe zwieńczenie tego wspaniałego dania.

Dostępność: restauracje, bunsikjip

Cena: ok. 10 000 wonów

Najlepszy bibimbap znajdziesz w Busan, w Seomyeon

Dakgalbi – kurczak stir-fry na ostro

Dakgalbi - pikantny stir fry z kurczaka z warzywami, specjalność Chuncheon, Korea - najlepsze jedzenie w Korei

Dakgalbi to pikantny kurczak stir-fry. Kawałki mięsa marynowane są w ostrym sosie na bazie gochujang. Następnie smażone są na dużej blaszanej płycie wbudowanej w stół. Dodawane są słodkie ziemniaki, makaron udon lub instant ramen, kluski z ciasta ryżowego (tteok), kawałki kapusty, zielona cebula oraz liście pachnotki. Całość jest smażona, następnie zawijana w liście sałaty i pachnotki.

Dakgalbi powstało w latach ’60 XX wieku w mieście Chuncheon. To miało być proste i niedrogie jedzenie w Korei. Solidna i zarazem niedroga porcja samodzielnie smażonych kawałków kurczaka z ostrym sosem, podawana z porcją alkoholu soju (czyt. sodżu) miała być alternatywą dla droższych dań mięsnych grillowanych na węglu (tzw. gui). Ponieważ Chuncheon słynęło z hodowli drobiu, świeżych składników było zawsze pod dostatkiem, bez konieczności ich przechowywania. Dakgalbi momentalnie zdobyło popularność wśród żołnierzy i studentów jako tanie, duże i smaczne jedzenie.

Dakgalbi - kurczak stir fry na ostro przygotowany na specjalnej patelni - specjalność Chuncheon, Korea - najlepsze jedzenie w Korei

Najlepsze dakgalbi serwowane jest oczywiście w Chuncheon, najlepiej na ulicy Dakgalbi Street pełnej niedrogich restauracji oferujących to danie. Lokale te, to super doświadczenie. Najlepsze są nie stoliki, a miejsce na macie. Obsługa pomaga samodzielnie przygotować danie. Po wizycie w restauracji ubrania przesiąkną zapachem smażonego mięsa, ale zdecydowanie warto tego doświadczyć.

Dostępność: restauracje dakgalbi, Chuncheon

Cena: ok. 11 000 wonów

Najlepsze dakgalbi znajdziesz w Chuncheon, przy Dakgalbi Street

Honggae – krab czerwony

Honggae - krab czerwony i banchan, koreańskie przystawki - specjalność Sokcho - najlepsze jedzenie w Korei

Będąc w Sokcho, na północnym wschodzie Korei Południowej koniecznie trzeba spróbować lokalnej specjalności – czerwonego kraba honggae. Miasto leży nad morzem, a restauracje wyspecjalizowane w krabach przy ulicy Yeonggeumgjeong-ro są niemal przy plaży, stąd mają niemal nieograniczony dostęp do najświeższych skorupiaków. Do tego ceny w Sokcho są bardzo przystępne, całość będzie nas kosztowała o wiele mniej niż w Seulu czy Busan. To chyba najlepsze jedzenie w Korei w kategorii owoce morza, na jakie trafiliśmy. A doświadczenie jest bezcenne.

Zasady są proste:

Najpierw wybieramy kraba, którego chcemy zjeść z wielkich akwariów pełnych skorupiaków. Do wyboru mamy najczęściej trzy rodzaje krabów: lokalny krab czerwony (honggae), krab śnieżny (daegae) oraz czerwony krab królewski. Wybrany okaz jest ważony zaraz po wyjęciu z wody. Cena liczona jest za kilogram, zależy od pory roku i pogody. Koszt dania będzie więc się różnił w zależności od wielkości kraba.

Następnie zajmujemy miejsca, a na nasz stół wjeżdża około 20 talerzyków z koreańskimi przystawkami banchan. Są to m.in. gotowana dynia, kluski z ciasta ryżowego, gotowane jaja przepiórcze, sashimi, ślimaki morskie abalone, czyli jeonbok (po polsku słuchotki), krewetki w tempurze, kimchi i inne kiszonki a także mulhoe – pikantna zimna zupa z surową rybą.

Honggae - krab czerwony w Sokcho można samemu wybrać obiad - najlepsze jedzenie w Korei

W końcu nadchodzi sam krab, ugotowany na parze i oprawiony tak, aby z łatwością można było wyjeść każdym nawet najmniejszy kawałek przepysznego, delikatnego białego mięsa. W skorupie kraba pływają zielonkawo-żółte wnętrzności, które kucharz miesza z ikrą i smaży na nich ryż – tzw. crab fried rice, podawany właśnie w skorupie kraba. Nie wygląda to szczególnie apetycznie, ale to najpyszniejszy i najbardziej aromatyczny ryż smażony jaki w życiu jadłem. Do tego, zostaje podany gaeramyeon – pikantna zupa na pozostałych wnętrznościach i kawałkach kraba gotowana z makaronem instant na kuchence gazowej przy stoliku. W ten sposób możemy samemu wybierać makaron prosto z bulgoczącego garnka.

Czerwony krab honggae w Sokcho, to jedno z najpyszniejszych dań jakie w życiu jadłem i jedno z najlepszych doświadczeń kulinarnych. To także prawdopodobnie okazja na najtańsze świeże kraby jaką gdziekolwiek znajdziecie. Jeden około kilogramowy krab z banchan to jedzenie dla 3-4 osób.

Dostępność: restauracje przy Yeonggeumgjeong-ro, Sokcho

Cena: ok. 90 000 wonów

Najsłynniejsze honggae serwowane jest w Sokcho, przy Yeonggeumgjeong-ro

Hoe – surowa ryba w liściu

Hoe - koreańska wersja sashimi - surowa ryba zawijana w liściu - specjalność Busan - najlepsze jedzenie w Korei

Czyli koreańska wersja sashimi. Nie tylko Japonia słynie z przepysznych surowych ryb. Po pobycie w Korei doszedłem do wniosku, że tu jedzenie świeżo oprawionych ryb jest jeszcze bardziej popularne. Można tu dostać praktycznie wszystko co żyje w morzu. W Korei najczęściej jada się właśnie hoe czyli surową rybę pokrojoną w cieniutkie plastry.

W odróżnieniu od Japonii (czy Polski!), hoe nie je się tutaj z wasabi i sosem sojowym. W Korei należy ono do potraw typu ssam czyli zawijanych. Kawałek ryby zawija się w rozłożony na dłoni liść sałaty lub pachnotki (liść sezamu) razem z dodatkami tj. kiszonym czosnkiem, chili i dymką. Całość doprawiana jest słodko-pikantnym sosem ssamjang. Do smaku dodawany jest także sok z cytryny. Smak hoe jest więc kompletnie inny od sashimi znanego z Japonii. Najlepiej jeść je na targu rybnym, ze świeżo oprawionych ryb i owoców morza.

Hoe - koreańska wersja sashimi - surowa ryba zawijana w liść sezamu czyli pachnotkę - specjalność Busan - najlepsze jedzenie w Korei

Charakterystyczną odmianą hoe spotykaną jedynie w Korei jest san-nakji – ramiona małej ośmiornicy (nakji), które podane cały czas ruszają się na talerzu. Ośmiornica oczywiście nie żyje, ale jej system nerwowy jest tak rozbudowany, że kawałki wiją się pośmiertnie. Ośmiornica jest skropiona olejem sezamowym i prażonymi ziarnami sezamu. Jedząc ten specjał trzeba uważać, żeby dobrze pogryźć ośmiornice. Źle pogryzione ramię potrafi się przyssać do przełyku i może doprowadzić do zakrztuszenia, a nawet śmierci.

Dostępność: restauracje, targi rybne

Cena: od 10 000 wonów

Najpyszniejsze hoe znajdziesz w Busan, na Jagalchi Market

Mandu – koreańskie pierożki

Mandu - koreańskie pierożki gotowane na parze - najlepsze jedzenie w Korei

Koreańskie pierożki nadziewane mięsem, rybami i owocami morza, warzywami lub tofu. Jest oczywiście i wersja z kimchi. Mogą być gotowane w wodzie, na parze, smażone na blasze lub w głębokim tłuszczu. Mają różne kształty – od tych przypominających japońskie pierożki gyoza, przez okrągłe, kwadraciki, koperty aż po sakiewki i poduszeczki. Podawane same lub posypane posiekaną kapustą, zazwyczaj z pikantnym sosem. Serwowane są zarówno w restauracjach jak i na bazarach. Może to być więc przystawka lub po prostu przekąska gdzieś w drodze.

Mandu najprawdopodobniej przywędrowały do Korei z Bliskiego Wschodu razem z kupcami podróżującymi Jedwabnym Szlakiem. Nieprzypadkowo a od Turcji i Armenii, przez Uzbekistan i Kazachstan aż po zachodnie Chiny możemy spotkać bliźniaczo podobne manty. W Korei każdy region ma swoje mandu z charakterystycznym nadzieniem, kształtem, wielkością oraz sposobem przyrządzania i podania. W Seulu mamy szansę spróbować różnych wersji.

Dostępność: restauracje, stragany

Cena: od 600 wonów za sztukę

Doskonałe mandu sprzedawane są w Seulu, na Namdaemun Market

Seolleongtang – bulion z kości wołowych

Seolleongtang – długo gotowany bulion z kości wołowych - najlepsze jedzenie w Korei

Seolleongtang to specjalność z Seulu – mlecznobiały, treściwy wywar na kościach wołowych. Bardzo proste jedzenie. Gotowana bardzo długo, do czasu wygotowania się szpiku, na niewielkim ogniu jedynie z dodatkiem cebuli i rzepy. Doprawiana jest już na talerzu, głównie solą, czarnym i czerwonym pieprzem, czosnkiem i dymką. Podawana jest z gotowanym ryżem, kimchi, kawałkami wołowiny oraz przystawkami banchan. Bulion jest dość dziwny, wygląda jak kleik ryżowy, jest zarazem delikatny i treściwy.

Ponoć kiedy mąż widzi żonę gotującą seolleontang w domu, zaczyna się martwić i od razu pyta dokąd się wybiera. Zupa ta jest bowiem typowym daniem, które przygotowuje się na kilka, kilkanaście dni. Mąż domyśla się zatem, że żona robi zapas zupy dla męża i dzieci a sama gdzieś wyjeżdża, np. do swoich rodziców. Tak, w Korei mężczyźni raczej nie gotują… Zupa faktycznie jest tym, czym u nas bigos lub gołąbki. Gotuje się cały gar seolleontang i trzyma w lodówce przez tydzień. Wystarczy dodać ciepły ryż, kimchi i trochę mięsa i obiad gotowy.

Dostępność: restauracje, stragany

Cena: 8 000 wonów

Bardzo dobry seolleongtang jedliśmy w Seogwipo, na wyspie Jeju

Korean BBQ – bulgogi pikantna wołowina

Korean BBQ – czyli grill koreański i bulgogi pikantna wołowina - najlepsze jedzenie w Korei

Bulgogi to typowe koreańskie jedzenie. Jedno z najbardziej kojarzonych z Koreą dań. Przyrządzane jest z cieniutko pokrojonej wołowiny marynowanej w mieszance sosu sojowego z dodatkiem czosnku, soli, cukru, oleju sezamowego, cebuli oraz sezamu. Aby zmiękczyć mięso, do marynaty dodaje się startą gruszkę koreańską lub gruszkę nashi. Czasami także mirin (słodkie sake) oraz marchew. Mięso marynowane przez kilka godzin piecze się na grillu. W klasycznym przepisie bulgogi to zawsze wołowina, coraz częściej jednak można znaleźć opcję wieprzową a nawet kurczaka, o wiele tańsze od oryginału.

Bulgogi może być serwowane na ryżu, w kanapce, znajdziemy je nawet w gimbapie. Najlepiej jednak smakuje jako opcja w tzw. Korean BBQ czyli restauracji, w której sami grillujemy nasze mięso. Najczęściej dostępne są zestawy z różnymi rodzajami mięsa oraz dodatkami tj. ryż, naleśnik pajeon i obowiązkowo przystawki banchan. Do tego oczywiście pasta ssamjang oraz liście pachnotki i sałaty, do zawijania. Oprócz pysznego jedzenia, jest też niezapomniana zabawa przy przyrządzaniu mięsa. Na pewno do pierwszego prania, bo od siedzenia przy grillu ubrania jeszcze długo pachną smażeniem. Ale kto by się tam przejmował. Żeby grillowanego bulgogi nie „przeciągnąć”, obsługa restauracji zawsze służy pomocą!

Dostępność: restauracje korean BBQ

Cena: 50 000 wonów

Dobre i przystępne cenowo bulgogi znajdziesz w Seulu, przy Myeongdong

Galchi jorim – pikantny gulasz z pałasza

Galchi jorim – pikantny gulasz z pałasza - specjalność rybna z Seulu - najlepsze jedzenie w Korei

Pałasz to długa, cienka i spłaszczona ryba, która wygląda jak błyszczący pasek do spodni. Nie wygląda na jadalną, ale w Seulu przyrządza się z niej aromatyczny, pikantny, gęsty gulasz. Ten seulski specjał odkryliśmy przez przypadek kręcąc się po pustawych alejkach Namdaemun Market. Na bazarze jest nawet cała alejka Hairtail Alley, wzdłuż której na piecach bulgoczą żeliwne kociołki z gulaszem, a obok na grillu skwierczą ryby. Lokale są maleńkie, serwowane jest w nich to samo – galchi jorim. Najpierw na stół wjeżdżają koreańskie przystawki banchan: kimchi z kapusty, kiełków fasoli oraz rzepy.

Pałasz - ryba popularna w Korei - przygotowuje się z niej Galchi jorim – pikantny gulasz, specjalność z Seulu - najlepsze jedzenie w Korei

Na danie główne jest oczywiście jeszcze bulgoczący kociołek z gulaszem. Rzadki sos na bazie kimchi, z dużą ilością chili i kawałkami rzodkwi japońskiej dosłownie rozpływającej się w ustach. Spore kawałki pałasza mają bardzo intensywny rybny smak (podobny do węgorza). Do galchi jorim serwowany jest ryż i ttukbaegi gyeranjjim – omlet gotowany w glinianym naczyniu na niewielkiej ilości bulionu. Taka jajeczna chmurka – bardzo delikatna w smaku i konsystencji. Serwowany jest także pałasz smażony na głębokim tłuszczu. Ryba jest pyszna, tłusta, ciemne mięso rozpływa się w ustach. Boskie koreańskie jedzenie. Trzeba tylko uważać na ogromną ilość cieniutkich ości. Danie jest dość wymagające i jedzenie zabiera nieco czasu – typowy slow food – ale komu by się spieszyło. To świetna zabawa!

Dostępność: restauracje na Namdaemun Market

Cena: 10 000 wonów

Najlepsze galchi jorim znajdziesz na Namdaemun Market

Haemultang – kociołek owoców morza

Haemultang - kociołek owoców morza - specjalność na Wyspie Jeju, Czedżu - najlepsze jedzenie w Korei

Wygląda jak zupa z kamieni. Ostry i gorący kociołek owoców morza, w którym pływa wszystko od krewetek, ostryg, małży, sercówek aż po ośmiorniczkę, kalmara i miejscowe ślimaki morskie abalone, czyli jeonbok a po polsku słuchotki. Bazą jest słodko-ostry wywar, w którym gotują się owoce morza. Całość doprawiana jest pastą gochujang. Do kociołka dodawane jest wszystko, co tylko żyje w morzu. Haemultang jest znany w całej Korei, ale szczególnie dobre jest na wyspie Jeju (Czedżu), ze względu na różnorodność i dostępność świeżych owoców morza. Szczególnie cenionym dodatkiem są jeonbok, czyli ślmaki morskie abalone. Na Jeju tradycyjnie były poławiane przez tzw. syreny z Jeju, czylil haenyeo – kobiety nurków, które potrafiły zejść na nawet 15 metrów pod wodę, żeby zebrać owoce morza.

Godeungeo gui czyli grillowana makrela - specjalność kuchni koreańskiej z wyspy Jeju, Czedżu - najlepsze jedzenie w Korei

Do tego haemultang, tradycyjnie podaje się godeungeo gui czyli grillowaną makrelę. Nie jest to najszlachetniejsza ryba, ale przygotowana przez wprawnego kucharza jest zwyczajnie doskonała. Chrupiąca skórka i tłuste mięso o zdecydowanym smaku. Obowiązkowa pozycja dla każdego fana ryb i nie tylko.

Dostępność: restauracje na Jeju

Cena: 15 000 wonów

Pyszny haemultang znajdziesz w Seongsan, na Jeju

To oczywiście nie wszystko co można zjeść w Korei. Oprócz powyższych są jeszcze dziesiątki wariacji i lokalnych specjałów. Bliskość Japonii i Chin sprawia, że znajdziecie w Korei mnóstwo wspaniałych dań z obu tych krajów: makarony, zupy, mięsa, ryby. Nie sposób spróbować ich wszystkich, ale przecież warto próbować. Jedzenie w Korei to prawdziwa przygoda. Zobacz szczegóły naszej koreańskiej przygody.

Cztery podstawowe przyprawy kuchni koreańskiej

Gochujang, doenjang, ganjang, ssamjang - pasty i sosy sojowe - podstawowe przyprawy w kuchni koreańskiej - najlepsze jedzenie w Korei

Dostaniecie je praktycznie w każdej restauracji w Korei, niezależnie od tego co zamówicie.

Ganjang

czyli sos sojowy, na bazie fermentowanej soi. W sklepach znajdziemy dziesiątki rodzajów sosów sojowych z etykietami jedynie w języku koreańskim. Tradycyjny sos sojowy używany w Korei od dawna, to guk-ganjang czyli sos sojowy do zup. Jest mocny w smaku, sfermentowany o bardzo wyraźnym smaku – słonym, pełnym umami. Lżejszy sos sojowy, który dotarł do Korei dopiero w XX wieku, to jin-ganjang – o ciemniejszej barwie, ale o wiele delikatniejszy w smaku, mniej słony, wręcz lekko słodkawy. Stosowany jest do doprawiania ryżu, nie nadaje się do zup, bo jest za słaby w smaku i zabarwiłby potrawę.

Doenjang

sfermentowana pasta sojowa, przyrządzana z soi i solanki, jest produktem ubocznym guk-ganjang, czyli sosu sojowego do zup. Podobna nieco do japońskiej pasty miso, w smaku jest bardziej ziemista. Stosowana jest jako przyprawa do zup.

Gochujang

ostra pasta sojowa, produkowana z czerwonej papryki chili, kleistego ryżu, fermentowanej soi i soli. Sproszkowane chili mieszane jest ze sproszkowanym kleistym ryżem oraz pastą sojową, następnie dojrzewa w słońcu. Tradycyjnie gochujang fermentowane jest latami, przechowywane poza domem w glinianych naczyniach. Stosowana jest jako przyprawa do jedzenia, najczęściej do ryżu.

Ssamjang

słodko-ostry sos, coś w rodzaju koreańskiego sosu barbeque. Powstaje z połączenia dwóch powyższych: doenjang i gochujang z dodatkiem cukru, sezamu, czosnku, cebuli i dymki. Jest obowiązkowym dodatkiem do hoe (surowa ryba), ryżu lub koreańskich zawijanych kanapek – ryba, mięso, tofu czy warzywa zawijane w liście sałaty lub pachnotki (liście sezamu). Stosuję się ja także jako dip do surowych warzyw tj. ogórek czy marchew.

Smacznego!