Najlepsze alkohole w Korei - soju, chungha, mesilju, makgeolli, bokbunja, maehwasu i piwo Hite Pale Lager

Najlepszy i najgorszy koreański alkohol

Co pić, a czego nie pić w Korei, czyli przewodnik po koreańskim alkoholu

Koreańczycy, jak na Azjatów, piją dużo. Koreański alkohol jest jednym z najlepiej sprzedających się na świecie. Tradycja picia jest tu bardzo stara. Dzięki temu mieszkańcy Korei wydają się mieć zaskakująco mocne głowy. Częstym widokiem w Korei są tłumy wesołych, podpitych ludzi wieczorem na ulicach miast czy miasteczek. Na szczęście wszystko pozostaje w granicach rozsądku. Nie widać tu agresji czy przesadnie pijanych ludzi. Napoje wyskokowe pełnią tu więc rolę rozweselacza. Alkohol w Korei to nie tylko towarzysz imprez. Jest także popularnym dodatkiem do posiłków. W sklepach i restauracjach znajdziecie dużo rodzajów alkoholu. Czego spróbować? Od czego trzymać się z dala? Co pić w Korei? Po naszej podróży przygotowaliśmy dla was krótki poradnik.

Soju – koreańskie mocne wino ryżowe

Soju - wino ryżowe, najpopularniejszy alkohol w Korei
Soju, mocne wino ryżowe, to najpopularniejszy alkohol w Korei

Najpopularniejszy w Korei napój alkoholowy to bezsprzecznie soju (czyt sodżiu). Jest to jednocześnie jeden z najlepiej sprzedających się alkoholi na świecie (w TOP10 są aż trzy marki soju). Znany jako „przyjaciel życia” lub „napój ludu”. I tak faktycznie jest. W każdej restauracji, zamiast piwa zazwyczaj do posiłku pite jest właśnie soju. Na początku to dziwny widok – para siedząca przy stole i każdy ze swoją małą zieloną butelką i kieliszkiem jak do wódki. Wygląda to jakby każdy pił swoją „małpkę” – tak myślą osoby, które wcześniej nie spotkały się z piciem soju.

Soju, określane często jako wino ryżowe lub koreańskie sake, to klarowny, lekko słodkawy napój alkoholowy. Tradycyjnie przygotowany był z ryżu, ale w 1965 roku, z powodu braków w zaopatrzeniu, rząd Korei zakazał wykorzystywania ryżu do produkcji soju. Wtedy zaczęto wykorzystywać etanol z innych ziaren takich jak pszenica, jęczmień lub warzyw bogatych w skrobię jak ziemniaki, batatów czy tapioka. Obecnie zakaz już nie funkcjonuje, więc soju może być mieszanką powyższych. Zdaje się, że mało kto zwraca na to uwagę.

Alkohol w Korei - wino ryżowe soju, cheongju, makgeolli i wino śliwkowe mesilju maehwasu, bokbunja na półce sklepowej
Soju to najpopularniejszy alkohol w Korei, znajdziemy je w każdym sklepie z alkoholem

Soju to coś pomiędzy winem a wódką. Jest o wiele delikatniejsze i lekko słodkawe. W smaku przypomina coś pomiędzy martini a zmywaczem do paznokci. Ewentualnie, lekki, kikunastoprocentowy bimber. W zależności od jakości i użytych składników. Nie jest to zbyt wyszukany alkohol. Najtańsze marki potrafią smakować jak benzyna. Soju pije się w Korei nie dla smaku, ale po to, żeby się upić. Jest wiele rodzajów i wariantów smakowych. Podstawowy smak to „Fresh”, czyli wytrawne soju, najczęściej serwowane w restauracjach. W sklepach dostępne są dziesiątki smaków owocowych, takich jak: banan, pomarańcza, grapefruit, ananas, malina, borówka amerykańska, śliwka, granat, brzoskwinia, winogrono, owoce tropikalne, jabłko, mandarynka, imbir i wiele innych. Smakowe soju ma mniej alkoholu, ale jest jeszcze bardziej kacogenne niż czyste.

Procentowo soju jest dość mocne. Przeciętnie zawiera około 20% alkoholu. Serwowane jest w dużych (50 ml) kieliszkach „shotach”, ale pite różnie: na raz, na dwa razy lub powoli na łyki. Doskonale komponuje się z koreańskim jedzeniem. Soju jest niedrogie. Najpopularniejsza butelka 335 ml kosztuje przeciętnie 1700 KRW (ok 6 PLN).

Nasza ocena: 1/5. Do spróbowania. Nie do powtórzenia.

Maekju – koreańskie piwo

Maekju czyli koreańskie piwo Hite Pale Ale - najlepsze piwo w Korei - koreańskie alkohole
Maekju to koreańska nazwa piwa

Nazywane maekju (czyt. maekdżiu) Korea nie jest rajem dla piwoszy. Piwo dotarło tu dopiero w XX wieku i nie jest alkoholem pierwszego wyboru. Korea to kraj soju. Piwo jest jedynie dodatkiem. Na rynku dostępnych jest klika orzeźwiających lagerów o leciutkiej goryczce i marnej piance. Najbardziej znane marki to Hite i Cass. Smakują dość podobnie, czuć w nich kukurydzę. Piwa marki Max i OB Golden Lager są w 100% ze słodu jęczmiennego. Oprócz tego można trafić na markę Kloud. Reszta to piwa importowane z Europy i USA – w tym nawet nasza Perła Export – ale dość drogie.

Powoli w Korei pojawiają się piwa z małych lokalnych browarów oraz rzemieślnicze. Cały czas są jednak ciężko dostępne i drogie. W porównaniu z europejskimi piwami wypadają dość słabo, no ale nie jedziemy do Korei pić piwa, prawda?

Piwa koreańskie są dość przystępne cenowo, ale oczywiście droższe niż w Polsce. Butelka o pojemności 640 mln piwa Cass to koszt ok. 2000 KRW (ok. 6,70 PLN), puszka 500 mln kosztuje ok. 1700 KRW (ok. 5,80 PLN).

Nasza ocena: 4/5. Smaczne, lekkie piwo.

Somaek – koktajl z soju i piwa

Koreański alkohol - najbardziej znany drink w Korei - somaek czyli piwo i soju - wersja poktanju znana również jako taekwondo shot
Somaek, czyli piwo z soju. Najpopularniejszy drink alkoholowy w Korei, na zdjęciu w wersji poktanju, tzw. taekwondo shot

Somaek to nie rodzaj alkoholu ale najpopularniejszy drink w Korei. Powstaje po połączeniu piwa i soju. Nazwa to właśnie skrót od słów soju i maekju (kor. piwo). Doskonała opcja dla tych, którym nie podeszło samo soju. Wydaje się, że drink powstał jedynie po to, aby alkohol działał szybciej. Smakuje jak wzmocnione piwo, lekko słodkie od soju. Smak zależy od rodzaju soju, jakiego dodamy. Najlepiej dodawać czyste soju „fresh”.

Najciekawsze w somaek jest rytuał przygotowania drinka. Jest on przygotowywany samodzielnie, a nie przez obsługę czy barmana. Do ok. 400 ml piwa w szklance dolewamy ok. 40 ml soju. Następnie wsadzamy do szklanki długą koreańską łyżkę lub metalowe pałeczki i stukamy w dno, aż napój się zapieni. Dopiero wtedy somaek jest gotowy do picia. Wstrząśnięty, nie mieszany.

Koreański alkohol - cojinganmek czyli coke bomb - drink piwo, soju i cola - słynny koreański drink
Cojingmaek czyli tzw. coke bomb. Bardzo popularny alkohol w Korei: piwo, soju i cola

Odmianą somaek jest poktanju. To odpowiednik U-botta czy Jagerbomb, znanych w Europie. W Korei często podawany jako Taekwondo shot. Kieliszka soju nie topi się w szklance z piwem a stawia na dwóch pałeczkach postawionych na krawędziach szklanki. Następnie uderza się pięścią w stół tak, żeby kieliszek z soju wpadł do szklanki i utonął. To raczej zabawa na początek imprezy. Łatwo pobrudzić stół.

Opcją somaek jest cojinganmek czyli coke bomb. W szklance układa się kieliszek w połowie wypełniony colą, na który nakłada się taki sam, który wypełnia się soju. Całość zalewamy ostrożnie (po ściankach) piwem. Cojinganmek pije się na raz. Lepiej więc nie powtarzać tego zbyt wiele razy.

Somaek robi się samemu, więc kosztuje tyle co piwo i soju. Ok 5000 KRW za szklankę (ok. 18 PLN)

Nasza ocena: 2/5. Gorsze, mocniejsze piwo. Sprawia, że da się wypić soju. Bardzo poniewiera.

Cheongju (Chungha) – klarowne koreańskie wino ryżowe

Cheongju - wino ryżowe Chungha - najlepszy alkohol w korei - to można pić
Cheongju, delikatne wino ryżowe

Cheongju (czyt. thongdżu) to również wino ryżowe. Produkowane jest w taki sam sposób jak makgeolli. Podczas gdy makgeolli wykorzystuje słabszą dolną, mętną część alkoholu – tzw. takju, cheongju to klarowna, mocniejsza część, która zostaje na górze po wytrąceniu się osadu. Podczas gdy zawiesiste, mleczne makgeolli pili koreańscy chłopi, klarownym, filtrowanym cheongju raczono się na królewskim dworze.

Często pojawia się pytanie – czym cheongju różni się od soju? Jeżeli soju Koreańczycy traktują i piją jak wódkę, cheongju to bardziej sake. Cheongju jest bardzo delikatne, lekko słodsze, jakby gazowane, ale nie przypomina naszych słodkich win. Nie czuć tak wyraźnie smaku alkoholu. Jest delikatniejsze w smaku, jednocześnie ma podobną zawartość alkoholu. Różnica w smaku i zapachu wynika z procesu fermentacji. Cheongju fermentowane jest co najmniej dwa razy, soju tylko raz. To opcja dla wszystkich, którym nie smakuje soju.

Cheongju nazywane jest „koreańskie sake” – taki napis można nawet znaleźć na butelce. To uproszczenie, żeby pomóc osobom spoza Korei gdzieś zaklasyfikować ten alkohol. W rzeczywistości Cheongju nie jest koreańskim odpowiednikiem sake, mimo, że jest robione w podobny sposób. Jest delikatniejsze w smaku, ale i mocniejsze, dzięki kilkukrotnej destylacji. Do tego jest droższe i postrzegane jako lepsze jakościowo. Cheongju uchodzi za alkohol, którym można się szybko upić i szybko po nim wytrzeźwieć. Ze względu na wielokrotną destylację kac ma nie być tak uciążliwy. Wszystko oczywiście zależy od spożytej ilości.

Soju i Cheongju Chungha - wino ryżowe, najpopularniejszy alkohol w Korei
Cheongju (z lewej) i soju (z prawej) różnią się nie tylko smakiem, ale i kształtem butelki

Cheongju jest doskonałym dodatkiem do potraw. Szczególnie do grillowanego mięsa, np. galbi lub bulgogi. Aminokwasy zawarte cheongju wzmacniają i podkreślają smak potraw. Najbardziej znaną marką jest Chungha. Od soju można je odróżnić także po kształcie butelki. Cheongju (Chungha) ma butelkę bardziej stożkowatą, zwężającą się ku górze w kształcie łzy. Butelka soju jest jest prosta, z wyraźnie odciętą węższą szyjką. Najbardziej znaną marką wina wyżowego cheongju jest Chungha, dlatego często nazwy są używane zamiennie. Butelka (300 ml) kosztuje ok. 3000 KRW (ok 10 PLN)

Nasza ocena: 3/5. Rozwodnione, wytrawne martini. O wiele lepsze niż soju. Jedyny alkohol ryżowy jaki nam podszedł.

Makgeolli – mętne koreańskie wino ryżowe

Makgeolli czyli makkoli - koreańskie wino ryżowe, odpowiednik sake - alkohole w Korei
Makgeolli (makkoli) to słabe, mętne wino ryżowe – bardzo znany alkohol w Korei

Makgeolli (czyt. makkoli), zwane makkoli lub makoli, to kolejny po soju najpopularniejszy alkohol w Korei. Na pewno jest najstarszy, produkowany nieprzerwanie od 2000 lat. Nazywane jest w Korei Takju, czyli nieprzezroczysty alkohol. Mętne mlecznobiałe, lekko musujące wino produkowane z fermentowanego ryżu. W smaku jest słodkie, delikatne, lekko kremowe. Makgeolli (makkoli) w butelce się rozwarstwia. Na dole zbiera się mętny osad zwany takju (nieprzezroczysty) oraz chungju czyli klarowna część. Makgeolli (makkoli) należy więc wymieszać przed spożyciem. Nie należy wstrząsać butelką. Alkohol jest lekko musujący więc wystrzeli. Butelkę odwracamy szyjką do dołu i delikatnie obracamy. W efekcie otrzymamy mętny, lekko kremowy i delikatny płyn.

Makgeolli (makkoli) ma przeciętnie ok 6%-8% alkoholu. Sprzedawane jest w litrowych plastikowych butelkach. Do złudzenia przypomina mleko, więc nie znając koreańskiego można się pomylić. Na szczęście makgeolli (makkoli) jest od mleka o wiele tańsze. To tradycyjnie napój chłopów, pędzony z ryżu, który udało im się zebrać. Ze względu na swój wygląd określane czasami mianem nongju, czyli „chłopskie wino” lub „brudną wodą”. Pite było z tego co było pod ręką, zazwyczaj z misek. Stąd sposób podawania. Makgeoli (makkoli) podawane jest w restauracjach w dużej drewnianej misce, z której nalewa się je do mniejszych miseczek.

Podobnie jak soju, makgeolli (makkoli) dostępne jest w wielu smakach. Chyba najpopularniejszym wariantem poza czystym jest kasztan. Można spróbować również wersji: ananas, banan, grapefruit, cytrusy, brzoskwinia, czarna fasola, korzeń deodeok, maliny bokbunja, jagody omija (cytryniec chiński) i innych. Dla smakoszy jest jeszcze smak żółty ser. W swojej podstawowej wersji makgeolli (makkoli) świetnie komponuje się z pikantnymi daniami kuchni koreańskiej. Makgeolli (makkoli) najlepsze jest niepasteryzowane. Ma wtedy krótki, dwutygodniowy termin przydatności. Leżakujące dojrzewa i zmienia smak. Gdy poleży za długo, zamienia się w ocet ryżowy.

Makgeolli (makkoli) sprzedawane jest w butelkach o pojemności 750 ml w cenie ok. 2000 KRW (ok. 7 PLN

Nasza ocena: 1/5. Kwaskowate, ryżowe, lekko alkoholowe. Łagodniejsze niż soju. Do spróbowania. Nie do powtórzenia.

Bokbunja – koreańskie wino z czarnych malin

Koreański alkohol - Bokbunja - wino z czarnych malin, Co pić w Korei
Bokbunja – wino z czarnych koreańskich malin

W zasadzie bokbunjaju (czyt. bukpundżadżiu) to wino przygotowywane z fermentowanych koreańskich czarnych malin bokbunja. Od nazwy owocu używa się skróconej nazwy wina, bez końówki „-ju” oznaczającej wino. Owoce rosną w południowym regionie Korei, szczególnie w Gochang, w prowincji Jeollabuk-do, a także w regionie Jeollanam-do i na wyspie Jeju (Czedżu). W niektórych odmianach do fermentacji używany jest również ryż. Maliny bokbunja mają działanie antyrakowe, są bogate w antyoksydanty, pomagają utrzymać piękną cerę, wzmacniają serce i wątrobę. Oczywiście same, nie w postaci wina.

Bokbunja z winem ma wspólny tylko proces produkcji i przepiękny ciemny rubinowy kolor. W smaku to bardziej ciężkie, słodkie wino w stylu madery, o lekko kwaskowym, cierpkim smaku malin. Pije się je jednak nie do deserów a do lekko doprawionych dań z owoców morza. Bokbunja jest dość mocne jak na wino, zazwyczaj zawiera 15%-19% alkoholu. Wino pite jest ze specjalnych małych miseczek lub kieliszków do wódki typu „shot” o pojemności 50 ml.

W Korei bokbunja znane jest jako afrodyzjak. Ponoć podnosi poziom testosteronu u mężczyzn, oczywiście pod warunkiem, że nie wypije się go za dużo. Niezależnie od tego czy działa, czy nie, jest pyszne, słodkie i owocowe.

Butelka bokbunja (300 ml) kosztuje ok 6000 KRW (ok. 20 PLN)

Nasza ocena: 4/5. Słodkawe wino o głębokim owocowym smaku. Do picia w małych ilościach.

Maesilju (Seoljungmae) – koreańskie wino śliwkowe

Maesilju - koreańskie wino śliwkowe - odpowiednik choya - najlepsze alkohole w Korei
Maesilju – koreańskie wino śliwkowe to w rzeczywistości nalewka

Maesilju lub maeshilju (czyt. meszidżiju) znane jest jako koreańskie wino śliwkowe. W rzeczywistości to nie wino i nie ze śliwki. Maesilju to alkohol z zielonej moreli japońskiej (maesil). U nas nazwano by to nalewką. Maesilju przygotowuje się zasypując zielone owoce moreli japońskiej cukrem i zalewając soju – czyli koreańskim winem ryżowym. Całość dojrzewa około 1 roku. W ten sposób otrzymuje się Maesilju. Ze względu na prostotę przygotowywania, najczęściej przygotowywane jest w domu, w dużych słoikach. Morela japońska maesil znana jest ze swoich zdrowotnych właściwości. Nalewka pomaga ponoć na wszelkie dolegliwości żołądkowe i wspomaga krążenie.

Dla wygody, sprzedawane jest w niewielkich buteleczkach z szerokim gwintem, aby można było wyjeść pływające w winie śliwki. A raczej morele japońskie. I to w alkoholu, a nie winie. Dla uproszczenia, można więc określać Maesilju jako koreańskie wino śliwkowe. Kupne ma średnio moc ok. 14% alkoholu i przepiękny kolor zielonej herbaty. Jest aromatyczne i zdradliwe, bo przez smak nie czuć tak wyraźnie alkoholu. Maesilju ma zdecydowanie słodki smak, pite jest lekko schłodzone do temperatury ok. 9 stopni. Ze względu na słodycz, do spożycia raczej w małych ilościach, do deseru, po posiłku. Idealne z gazowaną wodą. Maesilju to w zasadzie to samo co japońskie wino śliwkowe Choya, robione ze śliwek ume. Owe śliwki to bowiem to samo co maesil, czyli właśnie morela japońska.

Najbardziej znaną marką meesilju jest Seoljungmae, dlatego często nazwy są używane zamiennie.

Butelka maesilju (300 ml) kosztuje ok. 5000 KRW (ok 16 PLN).

Nasza ocena: 3/5. Bardzo słodka nalewka. Do wypicia jedynie schłodzone z gazowaną wodą.

Koreański alkohol: Maehwasu – koreańskie wino śliwkowe

Maehwasu - koreańskie wino śliwkowe, damska wersja soju - Alkohol w Korei
Maehwasu – koreańskie wino śliwkowe, coś pomiędzy soju a maesilju

Maehwasu to kolejny popularny koreański alkohol. To taka żeńska wersja soju – tak też jest reklamowany. Delikatniejsza, o łagodniejszym, owocowym i słodkim smaku i ładnym różowo-żółtym kolorze. To w zasadzie tańsza wersja mesilju. Maehwasu produkowany jest w podobny sposób. Trzy składniki to morela japońska, cukier i soju. Maesilju jest dokładniej filtrowany, przez co ma bardziej wyrazisty owocowy smak i złoty kolor. Maehwasu tymczasem to bardziej soju o smaku japońskiej moreli. Do butelki nie dodawane są owoce. Alkoholu jest tyle samo co maesilju (ok. 14%), ale maehwasu jest bardziej wytrawne. Dzięki temu można go wypić więcej, nadal jednak trzeba pamiętać, że to słodki alkohol.

Maehwasu pije się na shoty do jedzenie. Podobnie jak soju, nie jest to drogi alkohol, butelka 300 ml kosztuje ok. 1500 KRW. (ok 5 PLN).

Nasza ocena: 3/5. Bardzo dobra alternatywa dla soju. Mniej słodkie maesilju.

Alkoho w Korei – jak pić z Koreańczykami

koreańskie alkohole - wino śliwkowe, wino ryżowe, soju czyli koreańskie sake

W Korei istnieje charakterystyczna etykieta picia alkoholu. To kilka zasad, których należy przestrzegać. Jeżeli zdarzy wam się pić alkohol z Koreańczykami, warto pamiętać o kilku kwestiach. Najczęściej będzie to soju, ale poniższe tyczy się również innych alkoholi, w tym piwa.

Etykieta picia alkoholu w Korei:

  • Nie napełniamy sami swojego kieliszka
  • Kiedy ktoś starszy nalewa nam alkohol, trzymamy kieliszek obiema rękami – lewa dłoń trzyma od spodu kieliszek, który trzymamy w prawej dłoni.
  • Kiedy ktoś starszy nam naleje, pochylamy głowę, mówimy gomapseumnida czyli „dziękuję” i lekko stukamy kieliszkiem butelkę, po czym odkładamy kieliszek.
  • Jeżeli to ty nalewasz alkohol komuś starszemu, grzecznie jest trzymać butelkę obiema rękami.
  • Przed wypiciem, Koreańczycy zwykle się „stukają” szklankami.
  • Pijąc alkohol z kimś starszym, należy się od niego odwrócić i zakryć kieliszek i usta ręką.
  • Alkohol dolewamy tylko wtedy, gdy kieliszek jest już pusty.
  • Odmawianie drinków nie jest mile widziane.

Najlepiej więc zawsze trzymać kieliszek obiema rękami, stukać się i odwracać głowę kiedy pijemy. Toasty wznosi się zwrotami “Gunbae” (“na zdrowie”) oraz “Jjan” (odgłos stukania się szklanki o szklankę).

Koreańczycy piją sporo, lepiej więc uważać. Pamiętajcie, żeby spożywać alkohol (nie tylko koreański!) odpowiedzialnie i nie przesadzać. Szkoda czasu w Korei na leczenie kaca. W końcu jest tyle do zobaczenia i spróbowania.

Gunbae!

W skompletowaniu produktów pomógł nam importer i dystrybutor żywności azjatyckiej – PanAsia Polska. Dawno nie spotkałem się z tak miłymi i zwyczajnie dobrymi ludźmi, którzy bez wahania zdecydowali się nam pomóc przy realizacji tego materiału. Z całego serca dziękujemy! Jeżeli ktoś z Was planuje otworzyć knajpę, sklep z żywnością z Azji, to w PanAsia Polska znajdziecie wszystko, czego potrzebujecie.