Jak się spakować na wyjazd - co zabrać - plecak Wittchen w podróży

Pakowanie na krótki wyjazd. Co zabrać?

Dzięki tanim liniom możemy podróżować coraz częściej i coraz dalej. Mój Tata wciąż powtarza, że nigdy nie przypuszczał, że będzie od syna słyszał – przywiozłem ci ciastka z Portugalii – albo – ta szynka jest z Madrytu, te kluski z Korei, a ta fasola z Meksyku… Tak jest. Podróże stały się tańsze i bardziej przystępne, więc korzystajmy. Coraz więcej jest też krótkich wyjazdów – na weekend, na trzy dni. Często przygotowania potrafią przyprawić o ból głowy, bo wiadomo – wszystko musi być super. Pojawia się pytanie: co brać, a czego nie? Co jest nam niezbędne? Co się tylko przyda? No i oczywiście – jak to wszystko spakować? Jest to tym większe wyzwanie, jeżeli podróżujemy tylko z bagażem podręcznym. To najlepszy sposób podróżowania, ale w miarę jak linie wprowadzają coraz większe ograniczenia i „odchudzają” bagaż, robi się coraz ciekawiej.

W ostatnich pięciu latach wyjeżdżaliśmy ponad sto razy i udało nam się wypracować nawyki, które pomagają w podróżowaniu. Jedne z najważniejszych to właśnie kwestie dotyczące pakowania. Bo to od tego, co ze sobą zabieramy często zależy powodzenie wyjazdu. Jeżeli weźmiemy za dużo i źle to spakujemy, będziemy nosić zbędne kilogramy, co nie poprawi nam samopoczucia i nie zwiększy mobilności. Jeżeli zaś weźmiemy czegoś za mało lub o czymś zapomnimy, możemy tracić czas, nerwy i pieniądze. Poniżej zebraliśmy kilka prostych zasad, porad i gadżetów, które pomogą wam w podróży. Zobaczcie, co robić, żeby nie zepsuć sobie wyjazdu nieumiejętnym pakowaniem!

Zbierz wszystko, co chcesz zabrać

Jak się spakować na wyjazd - co zabrać ze sobą w podróż - niezbędnik

Dosłownie wszystko. Ubrania, kosmetyki, inne rzeczy. Ułóż w jednym miejscu. I zastanów się, czy na pewno potrzebujesz wszystkiego. Od razu mogę podpowiedzieć, że nie. Przeciętnie nie korzystamy z 1/3 rzeczy, które bierzemy na wyjazdy. Możesz więc spokojnie odłożyć co trzecią rzecz. Brzmi niewiarygodnie? Zastanów się, ile razy jakieś ubranie wracało z wyjazdu złożone w kosteczkę, nigdy nieużywane. Zastanów się, co będzie potrzebne. Ręcznik, suszarka? Upewnij się, czy nie ma ich w hostelu/hotelu. Podobnie kosmetyki. Potem ubrania. Pomyśl, w czym będziesz chodzić, a w czym ci się tylko wydaje, że będziesz. Rzeczy wątpliwe po prostu odłóż. Na pewno poradzisz sobie bez nich. Jeżeli coś się stanie, zawsze możesz coś uprać lub kupić. Dużo rzeczy, to dużo problemów – z bagażem, z noszeniem, z wybieraniem w co się ubrać itp. Szkoda czasu. Dasz radę! Jeżeli jedziesz do ciepłego kraju, pamiętaj, że skarpetki czy majtki zawsze możesz uprać i wyschną przez noc. Zaoszczędzone miejsce możesz wykorzystać przy powrocie – zamiast skarpet czy niepotrzebnego t-shirta z Hiszpanii możesz przywieźć jamon, z Włoch ciasteczka, a z Grecji oliwki kalamata!

Jakie kosmetyki zabrać w podróż?

Jak się spakować na wyjazd - co zabrać - kosmetyczka podróżna Wittchen

To właśnie przy pakowaniu kosmetyków popełniamy zawsze najwięcej błędów. Jednocześnie to kategoria, którą da się najbardziej „odchudzić”. Najważniejsza kwestia to określenie, czego nie potrzebujemy. Mydło, szampon… sprawdź, jakie kosmetyki są w hotelu, w którym nocujesz. Oczywiście z jakością kosmetyków w hostelach jest różnie, dlatego my szampon zawsze bierzemy ze sobą. Nie dajmy się zwariować i nie rezygnujmy z ulubionych czy sprawdzonych kosmetyków. Jeżeli jedziesz w kilka osób, koniecznie trzeba podzielić się, kto co bierze, żeby się nie dublować. Po co na jednym wyjeździe, w jednej grupie trzy tubki pasty do zębów? Przede wszystkim trzeba pamiętać, że jeżeli jedziemy na kilka dni, nie potrzebujemy dużych butelek czy tubek. Większość kosmetyków można kupić w małych opakowaniach, ale czasami wychodzi to drogo. Mały żel pod prysznic czy szampon potrafią kosztować tyle, co ten duży. Jest na to sposób.

Jak pakować kosmetyki na podróż?

Jak się spakować na wyjazd - co zabrać - pojemniki podróżne na płyny Wittchen

Warto zainwestować w zestaw pojemników podróżnych na kosmetyki. Opakowania uzupełniamy przed każdym wyjazdem, oczywiście nie zawsze do pełna. Najważniejsza zasada – bierzemy tyle, ile nam jest potrzebne. Chyba każdy wie, ile mniej więcej zużyje żelu pod prysznic lub szamponu przez kilka dni. Jeżeli nie – sprawdź – obserwowanie swoich zachowań i nawyków to ciekawy eksperyment. W naszych podróżach korzystaliśmy z wielu pojemników – zarówno tych po regularnych kosmetykach, jak i specjalnie kupowanych. Najlepsze opakowania, na jakie trafiłem to tubki z miękkiego silikonu. Dobrze się układają w torebce i łatwo się je myje po użyciu. Specjalny „dziubek” zapobiega kapaniu, a zamknięcia są szczelne, więc nic z nich nie wycieknie. To szczególnie ważne w przypadku bagażu kabinowego – niskie ciśnienie podczas lotu potrafi nawet wycisnąć szampon z buteleczki.

Pamiętaj o małych opakowaniach

Jak się spakować na wyjazd - co zabrać - kosmetyczka Wittchen

Pozostałe kosmetyki można znaleźć w małych opakowaniach. Mała pasta do zębów jest dostępna w sieciach drogeryjnych. Można też zabierać końcówki większych opakowań (w bagażu podręcznym opakowanie musi być mniejsze niż 100 ml). Jeżeli ktoś potrzebuje kilku kremów, można przełożyć je do mniejszych opakowań. W podróży najlepiej wykorzystać próbki kosmetyków – kremy, podkłady, szampony – wszystko to zajmuje mało miejsca i z nami nie wraca, bo jest jednorazowe. Najważniejsze jest uzupełnianie małych opakowań. W ten sposób na nasze wyjazdy zabieramy nawet takie rzeczy jak żel do golenia, balsam po goleniu, a nawet pasta do włosów, o podkładach, kremach czy odżywkach do włosów nie wspominając. Często w hotelach nie korzystamy z małych kosmetyków. Zawsze można zabrać nieużywane mydełko czy szampon na później! Mała buteleczka będzie idealna na weekendowy wypad. Żeby było wygodnie, warto pomyśleć o podróżnej kosmetyczce. My w podróżach korzystamy z takiej. Jest pojemna, więc nie trzeba wozić dwóch, jednocześnie nie zajmuje zbyt dużo miejsca. Co więcej da się ją powiesić. To jest super ważne w hostelach, gdzie często nie ma gdzie postawić kosmetyczki.

Weź butelkę na wodę

Jak się spakować na wyjazd - co zabrać - wielorazowa butelka na wodę

Obecnie przepisy nie pozwalają na przewożenie w kabinie samolotu płynów w opakowaniach większych niż 100 ml. Oznacza to, że jesteśmy skazani na kupowanie picia na lotnisku lub w samolocie. Brak wyboru oznacza koszmarne ceny. Półlitrowa butelka wody na lotnisku kosztuje od 6 PLN w Warszawie do nawet 15 PLN w Londynie czy Paryżu. Dzięki wielorazowej butelce z filtrem możemy pić wodę z kranu. Przez kontrolę przechodzimy z pustą butelką, po czym napełniamy ją na lotnisku – w łazience lub przy tzw. źródełku. W wielu miejscach w Europie woda z kranu nadaje się do picia, ale filtrowanie nie zaszkodzi. Zawsze napełnijcie butelkę przed lotem. Nie pijcie wody z kranu w samolocie! Zbiorniki nie są czyszczone i jest w nich pełno bakterii. Z tego powodu nie zobaczycie nigdy obsługi samolotu pijącej kawę czy herbatę na pokładzie samolotu. Kiedy dotrzecie na miejsce, wielorazowa butelka na wodę zapewni wam ciągły dostęp do wody. Koniec końców to także spora oszczędność. Wystarczy ją regularnie napełniać.

Zamknij walizkę na kłódkę

Jak się spakować na wyjazd - co zabrać - walizka na zamek TSA Approved - Wittchen

Jak się spakować na wyjazd - co zabrać - kłódka do walizki Wittchen TSA Approved

Ostatnio coraz częściej nawet bagaż podręczny wędruje do luku bagażowego. Oznacza to, że trzeba z niego wyjąć wszystkie cenne przedmioty, jak np. komputer, telefon, dokumenty itd. Nie zaszkodzi jeszcze zabezpieczyć bagażu przed kradzieżą czegoś ze środka. Jeżeli podróżujecie z walizką, najlepiej mieć taką z zamkiem, lub dokupić np. taką kłódkę na bagaż. Najlepiej jakąś dobrą, a zarazem niedużą i lekką. Kłódka przyda się w podróżach, można ją np. wykorzystać do szafki w hostelu, lub na co dzień w siłowni czy na basenie. Warto, żeby była TSA approved oznacza to, że podróżując po USA unikamy ryzyka, że służba ochrony transportu (TSA) przetnie nam kłódkę razem z zamkiem – tak mi się kiedyś zdarzyło. Zamki TSA approved mogą otworzyć specjalnym kluczem.

Podpisz walizkę, przyczep identyfikator bagażu

Jak się spakować na wyjazd - co zabrać - etykieta na walizkę Wittchen

Nadanie bagażu do luku podnosi ryzyko jego zgubienia. Ktoś się pomyli przy drukowaniu etykiety, źle ją przyklei i mamy problem. Zazwyczaj oznacza to, że na wyjeździe już bagażu możemy nie zobaczyć, ale dzięki oznaczeniu jest szansa, że nie zginie na zawsze. Ja zawsze dbam o to, aby bagaż był oznaczony etykietą z moimi danymi, dodatkowo wpisuję datę i numer lotu. Kiedyś korzystałem z papierowych metek linii lotniczych, ale łatwo je zerwać. Teraz używam ich tylko do oznaczenia bagażu. Lepiej postawić na bardziej trwały identyfikator do bagażu. My korzystamy z takiego. Można do niego po prostu wcisnąć wizytówkę, jest solidny i pasuje nam do walizki – taki szczególik.

Pokrowiec na walizkę się przydaje

Jak się spakować na wyjazd - co zabrać - pokrowiec na walizkę Wittchen

A propos walizki. Oddawanie do luku bagażu podręcznego wiąże się ze sporym ryzykiem, że zostanie on zniszczony. Jeżeli masz ładną, twardą walizkę, np. taką jak ta, to jest szansa, że po jednej podróży w luku będzie porysowana. Dlatego warto pomyśleć o pokrowcu na walizkę. Praktycznie nic nie waży, a chroni bagaż. Ja mam taki, który oprócz tego, że chroni, to jeszcze świetnie wygląda. Z każdej walizki zrobi naprawdę estetyczny bagaż.

Te rzeczy weź do samolotu

Mam kilka rzeczy, które pozwalają przetrwać lot, przesiadki, a nawet spanie na lotnisku. Małe rzeczy robią różnice, dlatego dla mnie są niezbędne w każdej podróży, niezależnie, czy lecę do Wrocławia, Rzymu czy Sydney. Najważniejsze w podróży to jak najmniej się zmęczyć. Wszystko, co pozwoli nam odpocząć jest na wagę złota. Dlatego zawsze mam przygotowany mały zestaw. Dzięki niemu odcinam się i mogę spać w niemal każdych warunkach.

Dmuchana poduszka podróżna

Jak się spakować na wyjazd - co zabrać - Dmuchana poduszka typu rogal

Najważniejszym przedmiotem w samolocie jest poduszka. Jest również niezastąpiona w pociągu, autobusie czy aucie. Dmuchana poduszka jest najlepsza, bo po złożeniu zajmuje mało miejsca. W moich podróżach zepsułem kilkanaście poduszek. Sprawdzałem te od najpopularniejszych producentów walizek, szwajcarskie, i te najtańsze. Niestety wszystkie się dość szybko niszczyły. Nie chcę zapeszyć, ale chyba znalazłem tą właściwą. Jest cieniutka, lekka i delikatna w dotyku. Super zawór – pierwszy raz się z takim spotykam – umożliwia szybkie napełnienie i opróżnienie. Jestem pod wrażeniem.

Jak się spakować na wyjazd - co zabrać dmuchana poduszka podróżna

Żeby nie uszkodzić dmuchanej poduszki w samolocie, napełniaj ją dopiero po kompresji kabiny, tuż przed startem lub po. Wypełnij ją w maksymalnie 3/4 objętości. Obniżone ciśnienie w kabinie spowoduje rozprężenie powietrza w poduszce i będzie napełniona. Jeżeli napęcznieje za bardzo, upuść trochę powietrza. W czasie lotu możesz ją dopompować. Jeżeli napompujesz poduszkę w 100% przed startem, po kompresji kabiny poduszka może pęknąć. Nie wybuchnie, ale rozszczelnień się przy zaworze i będzie do wyrzucenia.

Poduszka podróżna typu rogal

Jak się spakować na wyjazd - co zabrać - poduszka podróżna typu rogal - panda

Jeżeli masz ciut więcej miejsca lub zwyczajnie wolisz miękką, miła w dotyku poduszkę, warto wziąć klasyczną poduszkę podróżną typu „rogal”. Nie ma problemu z dmuchaniem, jedyny minus to to, że się nie składa i zajmuje więcej miejsca. My mamy jedną dmuchaną i jednego rogala. Dlaczego? Ta poduszka to kompletny czad!. Oprócz tego, że jest miękka i miła w dotyku, to wygląda ładnie. Poduszka za każdym razem robi furorę. Ludzie się uśmiechają, zagadują, pytają skąd to, mówią, że fajne. A poza tym, kto by nie chciał się opatulić w pandę i pójść spać?

Maska na oczy i korki do uszu

Niezbędnik podróżnika - maska na twarz, maska na oczy, korki do uszu i poduszka podróżna

W spaniu podczas lotu pomaga również maska na oczy i korki do uszu. To obowiązkowy zestaw na każdym długim nocnym locie. Maskę można kupić w niektórych sieciówkach z ubraniami, można tez zabrać z samolotu, są rozdawane na nocnych rejsach, tak jak korki do uszu. Te drugie jednak są raczej jednorazowe, można je kupić w każdej aptece. Maska i korki pozwalają się odciąć od tego, co dzieje się w kabinie. Bez światła i przy zredukowanym szumie silników zdecydowanie lepiej się odpoczywa. Na lotnisku docenisz ten zestaw jeszcze bardziej. Co więcej, ten zestaw przyda ci się również w niejednym hostelu. Kto choć raz spał w pokoju wieloosobowym, tzw. dormie, wie, o czym mówię.

Maseczka na twarz

Jak się spakować na wyjazd - niezbętnik podróżnika - maseczka na twarz, maska na oczy, korki do uszu

Ostatnio podróżując po Azji, odkryliśmy jeszcze jeden patent. Do powyższych zaczęliśmy zakładać jednorazowe maseczki na twarz, takie, jakich używają Azjaci, żeby ochronić się przed przeziębieniem. Co to daje? Zauważyłem, że kiedy jesteśmy w maskach, dookoła nas nie kręci się niepotrzebnie tyle osób, ludzie zachowują się ciszej, są jacyś spokojniejsi. Dotyczy to raczej Europejczyków. Dla Azjatów maski to codzienność, więc nawet nie zwracają na nie uwagi. Pozostali chyba boją się, że jesteśmy chorzy. A prawda jest taka, że to my zabezpieczamy się przed tym, co lata w powietrzu w kabinie. Przecież jakby się tak zastanowić, to wnętrze samolotu to bomba biologiczna – mała kabina, 150 osób i zamknięty obieg powietrza. Teoretycznie filtrowanego. Na długich lotach to jest już nawet 500 osób!

Jak się spakować na wyjazd - co zabrać - maseczka na twarz w podróży

Masz skurcze, weź ze sobą magnez

Genialnym wynalazkiem, który odkryliśmy w podróży są tzw. shoty magnezowe. To małe pojemniczki 25 ml z magnezem, który bardzo szybko zaczyna działać. Stworzone zostały do zwalczania nagłych skurczy, np. podczas biegania. Równie dobrze można je wykorzystać w czasie lotu, jeżeli zaczną cię łapać skurcze nóg. Oczywiście nadal należy od czasu do czasu się ruszać i wykonywać ćwiczenia pobudzające krążenie. Shoty nie są najsmaczniejsze – smakują jak energetyk – ale działają. Dostać je można w sieciowych aptekach za ok. 5 PLN.

Jak się spakować na wyjazd - co zabrać - shot magnezowy, żel antybakteryjny

Weź żel dezynfekujący do rąk

Piszę o tym na końcu, ale żel dezynfekujący do rąk jest najważniejszą rzeczą, jaką należy zabrać na każdy wyjazd. I nie mówię tu o wyjeździe na safari do Afryki. Żel przydaje się zawsze, nieważne, czy w Rzymie, Londynie, Brukseli czy na Maderze. Przede wszystkim potrzebny jest jednak w kabinie samolotu. Mało kto zdaje sobie sprawę, ale wnętrze samolotu ogromne siedlisko bakterii. Wyobraź sobie, że samolot pomiędzy lądowaniem a startem ma około godziny postoju na lotnisku. W tym czasie wchodzi ekipa sprzątająca, która ma pozbierać śmieci, odkurzyć i przetrzeć samolot. Wszystkie 150 miejsc! Efekt: każda kontrola potwierdza to samo – najbrudniejsze miejsce w samolocie to stolik siedzenia i kieszeń przed nami. Przecierane są bardzo rzadko, a w mojej historii latania widziałem nawet jak na stoliku mama przewijała dziecko. Dlatego zawsze trzeba mieć przy sobie żel dezynfekujący do rąk, żeby odkazić ręce, stolik lub cokolwiek, co na nim kładziesz. Czasami zatrucia wcale nie łapie się na wyjeździe, ale w drodze. Żel przydaje się też np. kiedy nosisz soczewki kontaktowe i nie chce ci się iść do łazienki, żeby umyć ręce i je zdjąć.

Zapewne każdy ma swoje preferencje, ale mam nadzieje, że dzięki powyższym poradom uda ci się dobrze spakować, wszystko się zmieści, nie weźmiesz za dużo i nie będziesz mieć poczucia, że masz za dużo albo za mało rzeczy, bagaż nie zginie, nikt go nie zniszczy ani nie okradnie, na koniec uda ci się wyspać w samolocie, nie wydasz fortuny żeby się napić i nie zatrujesz się w podróży. Jeżeli masz jeszcze jakieś wskazówki i sposoby na pakowanie i podróżowanie, to pisz!

Szerokiej drogi!

Do stworzenia materiału zainspirowały nas produkty marki WITTCHEN, które mieliśmy okazję wypróbować podczas ostatnich podróży.