Przy pakowaniu na wyjazd najważniejsza jest rozwaga i minimalizm, pomoze też dobry sprzęt np. Wittchen

Pakowanie na wyjazd. Jak wszystko zmieścić. Poradnik

Pakowanie na wyjazd to zawsze chwila prawdy. Niezależnie, czy wybieramy się na weekend do Paryża, na dwa tygodnie do Tajlandii, czy na parę dni w Beskid, zawsze stajemy przed dylematem – jak się spakować? Duży bagaż pozornie rozwiązuje problem. Targanie ogromnej walizki wcale nie sprawia, że urlop jest przyjemny. Jeżeli chcemy być elastyczni i mobilni, a wyjazd ma być tani – zazwyczaj będziemy korzystać z bagażu podręcznego. Coraz bardziej restrykcyjna polityka linii lotniczych – zarówno tanich, jak i normalnych – sprawia, że możemy zabrać ze sobą coraz mniej bezpłatnie lub za rozsądną cenę.

Pakowanie to trochę taka nauka, a na każdy poziom jej wtajemniczenia wchodzimy z każdą kolejną podróżą. Jeżeli podejdziemy do pakowania z głową, uda nam się uniknąć zarówno przeładowanych walizek, jak i zwariowanych wakacji z codziennymi wycieczkami do sklepu w poszukiwaniu zapomnianych rzeczy. O tym, jak wybrać najlepszy bagaż, pisaliśmy wcześniej w materiale dla marki WITTCHEN. Teraz pokażemy wam, jak zminimalizować liczbę niepotrzebnych rzeczy, jak sprawić, żeby bagaż był lekki i dobrze zorganizowany, a ubrania nie były pogniecione. Niezależnie od tego, czy jedziecie w podróż służbową, weekend w mieście czy tydzień na plaży.

Przed rozpoczęciem pakowania warto sprawdzić limit bagażu i wybrać odpowiednią walizkę Wittchen
Walizki WITTCHEN z pokrowcami ochronnymi. Lubię na nie patrzeć

Sprawdź limit bagażu

Przede wszystkim musimy wiedzieć, w co możemy się spakować. Różne linie lotnicze mają różne ograniczenia, szczególnie jeżeli chodzi o bagaż podręczny. Dotyczy to zarówno wymiaru, jak i wagi. Ostatnia rzecz jakiej byśmy chcieli, to niespodziewana opłata przy bramce – minimum 100 PLN za nadanie bagażu do luku lub jeszcze większa kwota za nadbagaż.

Często możemy zabrać tylko jedną sztukę bagażu. Dobrze wtedy wziąć coś poręcznego, w czym będziemy mogli nosić drobne rzeczy na wyjeździe: bluzę, butelkę wody czy przewodnik. Może to być np. materiałowa torba na plażowa albo składany mały plecaczek. Ja osobiście lubię plecaki. Do walizki lub torby bierzemy taki składany do miniaturki. Moim ostatnim odkryciem jest ten plecak WITTCHEN. Bagaż podręczny zostawiamy w hostelu, a chodzimy z takim małym plecakiem. To o wiele lepsze rozwiązanie niż kombinowanie z torebką czy regularnym plecakiem przy bramce na lotnisku, szczególnie kiedy lecimy wyłącznie z bagażem podręcznym.

mały składany plecak Wittchen - obowiązkowy na każdym wyjeździe
Składany plecak WITTCHEN. Dla mnie to odkrycie podróży. Można go schować nawet do kieszeni.

Im większa walizka, tym więcej weźmiemy

Banalne stwierdzenie, ale jakże prawdziwe. Najlepszym sposobem na ograniczenie liczby niepotrzebnych rzeczy, które bierzemy w podróż, jest wzięcie małego bagażu. Z doświadczenia wiem, że na tygodniowy wyjazd do ciepłych krajów wystarczy bagaż podręczny. I to bez żadnych szczególnych wyrzeczeń.

Co więcej, przy pakowaniu wart zostawić trochę luzu w bagażu, bo w czymś trzeba przecież przywieźć pamiątki. O ile z magnesami na lodówkę czy pocztówkami nie ma problemu, to większe gabaryty mogą się nie zmieścić. Z podróży przywozimy głównie jedzenie, a ono raczej nie wybacza podróży w ścisku niczym w komunikacji miejskiej w godzinach szczytu. Warto zostawić sporo miejsca, aby smaki wakacji zostały z nami na dłużej. Podobnie jest z kosmetykami, bez których już nie wracamy z Azji. Decydując się na nie, trzeba pamiętać o limitach płynów, jeśli lecimy na bagażu podręcznym.

Przygotuj rzeczy do spakowania

To ważny krok. Zrób listę, skompletuj wszystko, rozłóż obok siebie i odłóż co trzecią rzecz. Brzmi szalenie, ale w podróży jest jak w codziennym życiu. Z jednej trzeciej ubrań nie korzystamy w ogóle. Ile razy zdarzyło ci się przywieźć coś nieużytego z wakacji? Zastanów się nad każdą rzeczą dwa razy, zanim ją zostawisz. Spójrzmy prawdzie w oczy. Rzeczy, z których nie korzystasz na co dzień, tym bardziej nie będziesz używać na wyjeździe. Pozbądź się wszystkiego „na wszelki wypadek”. Jeżeli będzie potrzebne, zawsze można to kupić.

Sposób na pakowanie na wyjazd - wyrzuć co trzecią rzecz, którą chciałeś wziąć
Kiedy naszykujesz wszystko co chcesz wziąć, odłóż co trzecią rzecz. I tak się nie przyda.

Zasada 1-2-3-4-5-6

Przy pakowaniu pomocna jest zasada 1-2-3-4-5-6. Nie wiem, kto ją wymyślił, ale zazwyczaj się sprawdza. Dotyczy wyjazdu na 1 tydzień. Oznacza ograniczenie swoich ubrań do:

1 czapki,

2 par butów,

3 par spodni/spódnic/sukienek,

4 koszulek,

5 par skarpet,

6 par majtek.

Oczywiście lista powinna być dostosowana do indywidualnych potrzeb. W zależności od tego, kto się w czym dobrze czuje. Ja biorę zazwyczaj: 1 bluzę, 1 parę butów, 1 parę klapków, 2 pary spodni (maks. 1 długie), 3 koszulki, 3 pary skarpet i 3 pary majtek. Wyznaję zasadę, że jedne majtki mam na sobie, drugie są w praniu, a trzecie schną po praniu. Zwłaszcza w ciepłych krajach to sprawdzony zestaw, który nigdy mnie nie zawiódł.

Zamiast wielu ubrań, weź coś do prania

Jeżeli zależy nam na kompaktowym spakowaniu się i wygodzie, trzeba wziąć mało rzeczy. Nie oznacza to jednak, że musimy chodzić w brudnych ubraniach. Wystarczy wziąć przelać nieco płynu do prania w małą buteleczkę – 50 mln spokojnie starczy na pranie – lub odsypać nieco proszku. W ostateczności można przeprać rzeczy w mydle lub szamponie. O ile nie zawsze można wyprać koszulki czy spodnie, to zawsze możemy odświeżyć bieliznę czy skarpetki. Jedne na sobie, jedne w praniu, jedne schną. Po trzy pary w zupełności więc wystarczy!

ręcznik z mikrofibry - obowiązkowy na każdym wyjeździe
Ręcznik z mikrofibry zajmuje kilkakrotnie mniej miejsca niż zwykły.

 

Weź rzeczy praktyczne

Są rzeczy, na których możemy oszczędzić naprawdę dużo miejsca. Na przykład ręczniki. Przede wszystkim sprawdź, czy w ogóle musisz je brać. Jeżeli jedziesz do hotelu ręczniki powinny być zapewnione. Podobnie w hostelach – czasami trzeba za nie dopłacać. Nie bierz ulubionych miękkich ręczników frotowych. Zamiast nich zabierz ręcznik z mikrofibry. Zajmuje kilkukrotnie mniej miejsca. Mi zajęło nieco przyzwyczajenie się do dotyku mikrofibry, ale względy praktyczne zwyciężyły. Podobnie ładowarki i kable. Zamiast brać kilka kabli to różnych urządzeń, zabierz przejściówkę lub kabel uniwersalny, z różnymi końcówkami. Każda ładowarka to miejsce, waga i jeszcze trudniejsze odnajdywanie rzeczy w bagażu.

Uniwersalny kabel oszczędzi dużo miejsca i szukania
Uniwersalny kabel to oszczędność miejsca przy pakowaniu. Łatwiej tez go znaleźć.

Sprawdź metki

Materiał ma znaczenie w podróży. Unikaj ciężkich materiałów jak dżins oraz tych zajmujących dużo miejsca jak gruba wełna. Jadąc do ciepłych krajów, lepiej nie brać zbyt dużo sztucznych materiałów. Warto pamiętać, aby rzeczy w miarę możliwości się nie gniotły, były odporne na plamy i szybko schły. Syntetyki często zajmują mniej miejsca, ale są mniej przyjemne.

Dobierz kolory

Niezależnie od ilości zabieranych rzeczy warto w podróży dobrze wyglądać. Żeby zmniejszyć liczbę ubrań, najlepiej trzymać się jednej palety barw. Chodzi o to, aby ubrania pasowały do siebie naprzemiennie, np. do jednych spodni, kilka koszulek. Zasada jest taka, aby dół był w miarę neutralny, np. czarny lub szary, a góra w innych kolorach, z których każdy będzie pasował do dołu. W ten sposób z kilku rzeczy skompletujemy garderobę na cały tydzień. Ja np. zabieram czerwone szorty, do tego czarny, szary i biały T-shirt. Buty powinny być uniwersalne – pasować do wszystkiego.

Pakowanie na wyjazd - poradnik Wittchen
Pakowanie na wyjazd wymaga nieco wprawy, ale dobrze spakowany bagaż robi różnicę.

Wybierz technikę pakowania

Kiedy już wiemy, co chcemy zabrać na wyjazd, czas na najważniejszy krok – spakowanie. Przedtem jednak musimy naszykować rzeczy. Najgorsze, co można zrobić, to po prostu wrzucić je do torby czy walizki. Wtedy zmieści się ich mniej, będą pogniecione i trudniej będzie cokolwiek znaleźć. Z pomocą przychodzą nam trzy główne techniki pakowania:

Składanie

Podstawowa technika zmniejszania objętości ubrań. Jest szybkie i łatwe. Robi to chyba każdy, kto się pakuje w cokolwiek. Składanie oznacza prostokąty z ubrań w różnych rozmiarach, niekoniecznie jednak pozwala zaoszczędzić przestrzeń w walizce. Zazwyczaj po prostu kładziemy je jedno na drugim. Żeby zaoszczędzić nieco przestrzeni, trzeba je jakoś dopasować w walizce. Trochę zabawa w puzzle 3D.

Składanie - najpopularniejsza i najłatwiejsza technika pakowania
Składanie ubrań to najprostsza i najpopularniejsza metoda pakowania. Ubrania się nie gniotą, ale zajmują więcej miejsca.

Najlepiej składać rzeczy, kiedy:

  • bierzemy sztywną walizkę,

  • pakujemy ubrania, na których widać najmniejsze zagniecenia, jak koszule, spodnie, marynarka, oraz te wykonane z łatwo gniotących się materiałów jak len czy jedwab.

Teoretycznie, składanie powinno być zarezerwowane tylko na wyjazdy służbowe i te wymagające eleganckiego ubioru.

Szybka instrukcja jak składać ubrania na poniższym filmie Marie Kondo:

Technika jest podobna do tej popularnie stosowanej w sklepach z odzieżą. Warto zwrócić uwagę, że w tym przypadku koszulki możemy pakować również pionowo, a nie poziomo. W ten sposób wykorzystujemy więcej przestrzeni po bokach i w pionie. W bagażu zmieści się nawet 1/4 więcej ubrań.

Rolowanie

Polega na zwijaniu ubrań w rolki. Pozwala zminimalizować przestrzeń, jaką zajmuje ubranie. Jeżeli zwiniemy dobrze materiał, nie powinien się pognieść. Niestety to dość trudne i w większości przypadków ubrania mają krzywe szwy, a w efekcie po zwijaniu są dość pogniecione. Rolowanie dobrze sprawdza się, kiedy mamy naprawdę mało miejsca i zależy na upchnięciu dużej ilości ubrań w małą torbę. Najlepiej, kiedy:

  • pakujemy się w miękkie torby na ramię (typu duffel) lub torby z długimi rączkami (typu tote),

  • bierzemy ubrania z elastycznego materiału, dość odporne na pogniecenie, np. T-shirty, dresy, cienkie swetry oraz jeansy.

Rolowanie - technika pakowania, pozwala zaoszczędzić dużo miejsca w bagażu, ale trochę gniecie rzeczy
Rolowanie ubrań pozwala zaoszczędzić dużo miejsca, ale jest trochę więcej zagnieceń.

Ekstremalną wersją jest rolowanie T-shirtów w stylu wojskowym – w efekcie koszulka zamienia się w rolkę mniejszą od kebaba. To sposób na pakowanie jest bardzo wydajny, ale jak dla mnie za bardzo gniecie ubranie. Dobry na wyprawy na wiele dni w miejsca, gdzie nie koniecznie czujemy, że musimy wyglądać na zadbanych.

Szybka instrukcja jak rolować ubrania na poniższym filmie:

Tobołek

Robienie tobołka to zaawansowane pakowanie. To chyba najsprytniejsza metoda składania ubrań. Polega na ułożeniu wszystkich ubrań jedno na drugim i złożenie w tobołek, który będzie odporny na zagniecenia. To coś pomiędzy origami a robieniem gołąbków. Chodzi o to, aby materiały, które się najbardziej gniotą, umieścić w zewnętrznych warstwach tobołka tak, aby naciągnięte owijały ubrania, które mogą być pogniecione, np. skarpetki czy bieliznę. Dzięki temu mamy mniej pogniecionych ubrań i lepiej zagospodarowaną przestrzeń.

Tobołek - tzw. bundling - technika pakowania polegająca na zwijaniu wielu ubrań w jedną paczkę
Tobołek to najtrudniejsza metoda pakowania. Wymaga wprawy. Tak złożone ubrania się nie pogniotą, ale trudno się do nich dostać.

Aby zrobić tobołek, należy ułożyć na sobie naprzemiennie ubrania, zapięte, przodem do góry. Układamy je w krzyżyk: góra-dół, lewo-prawo. Na spodzie powinny być ubrania bardziej narażone na zagniecenia, w środku te najbardziej odporne. Idąc od zewnątrz do wewnątrz, układamy więc: marynarki, krótkie sukienki, koszule z długim rękawem, spodnie, długie sukienki, spódnice, swetry, krótkie spodenki i T-shirty. W środku najlepiej umieścić coś wokół czego można składać ubrania, np. nieduży organizer podróżny lub torba wypełniona bielizną lub skarpetami. Następnie zaczynamy owijać środek kolejnymi warstwami ubrań.

gotowy tobołek - tzw. bundling - technika pakowania
Tak wygląda gotowy tobołek ubrań.

Tobołek jest najlepszy, kiedy:

  • zabieramy sporo rzeczy,

  • pakujemy się w sztywną walizkę, w miękkich torbach sprawdza się gorzej,

  • zabieramy ubrania, które się łatwo gniotą i te, które są bardziej odporne na zagniecenia,

  • nie lubimy pogniecionych ubrań,

  • nie będziemy musieli wyjmowań pojedynczych ubrań, tylko wszystkie w całości

Szybka instrukcja jak zrobić tobołek na poniższym filmie:

Którą technikę pakowania wybrać?

Każda technika pakowania ma swoje plusy i minusy. Rolowanie i składanie to klasyczne metody. Tobołek to już wyższa szkoła jazdy. Wymaga nieco wprawy. Wybór optymalnej opcji zależy od ubrań, które bierzemy na wyjazd i bagażu, w jaki się pakujemy. Najlepiej więc połączyć różne metody. Przede wszystkim sprawdź, co najlepiej pasuje do twoich podróży, co lepiej zrealizuje twoje cele – cokolwiek to będzie – mniej pogniecionych ubrań czy więcej rzeczy na wyjeździe. Niezależnie od tego, którą technikę stosujemy, należy zawsze najpierw wygładzić ubrania, żeby były proste i zajmowały jak najmniej miejsca.

Różne techniki pakowania najlepiej połączyć
Najlepiej połączyć różne sztuki pakowania, w zależności od potrzeb.

Zacznij pakować rzeczy

Pakowanie jest trochę jak Tetris. Chodzi o to, aby dokładnie wypełnić przestrzeń – każde wolne miejsce. Najlepiej pakować się, zaczynając od samego spodu. Najpierw buty. Powinny być ułożone naprzemiennie, czubkiem do pięty. Oczywiście w torbie, żeby nie pobrudzić ubrań. Do butów możemy wsadzić np. skarpetki, okulary, kable do telefonu i ładowarki lub inne drobne przedmioty. Wcześniej warto je włożyć do torby, żeby się nie rozsypały. W ten sposób nie będziemy ich szukać po całej walizce. Ważne, aby cięższe rzeczy umieścić na dole, tak aby środek ciężkości był nisko. Szczególnie w walizce na kółkach. Wtedy trudniej będzie ją wywrócić. Następnie idą ubrania. Niezależnie od tego, czy wybraliśmy składanie (poziome lub pionowe), rolowanie czy tobołek, układamy je tak, aby wypełnić całą przestrzeń.

Wolne miejsce dookoła można wypełnić zrolowaną bielizną czy skarpetkami lub paskiem rozwiniętym wzdłuż krawędzi walizki. Jeżeli mamy coś, co naprawdę nie powinno się pognieść, najlepiej rozłożone, na płasko włożyć do plastikowej torby i położyć na wierzchu. Powietrze pomiędzy torbą a ubraniem sprawi, że będzie mniej zagnieceń.

Pakowanie na wyjazd wymaga nieco wprawy, ale to nic trudnego. Pomocne bedą akcesoria podróżne Wittchen
Przy pakowaniu dobrze się sprawdzają różne metody pakowania.

Rozważ organizer podróżny

Organizery dla podróżnych bardzo ułatwiają pakowanie. To miękkie, zasuwane na suwak opakowania, które pomagają się zorganizować. Łatwo można w nich rozdzielić rzeczy – oddzielnie bieliznę, oddzielnie buty, oddzielnie ubranie wierzchnie itd. Trzeba pamiętać, że organizer podróżny nie oszczędzi nam przestrzeni w bagażu. Wręcz przeciwnie, zajmą więcej miejsca. Mają natomiast dwie niewątpliwe zalety, które ułatwiają nie tylko samo pakowanie ale i podróż. Przede wszystkim ubrania będą się mniej gniotły, ponieważ ułożone ściśle i spięte nie będą się tak przemieszczały w bagażu. Po drugie – jak sama nazwa wskazuje – pomagają w utrzymaniu rzeczy w porządku.

Organizer podróżny - pozwala doskonale uporzadkować bagaż
Organizer podróżny to bardzo dobry wynalazek. Co prawda, nie oszczędza miejsca, ale rzeczy są uporządkowane.

Składanie ubrań jest najłatwiejsze, ale zajmuje sporo miejsca. Rolowanie ubrań daje największą oszczędność miejsca, ale trudno ułożyć rolki tak, aby nie latały po całej walizce. Tobołek z kolei pozwala oszczędzić miejsce, ale łatwe dostanie się do jakiejkolwiek rzeczy ze środka oznacza rozkładanie całości. Organizer podróżny rozwiązuje te kwestie. Najlepiej łączyć go z którąś z metod. Złożone lub zrolowane rzeczy pakujemy do organizerów. Podobnie tobołki. Dla mnie najlepszym sposobem na pakowanie, jest rolowanie rzeczy i wkładanie ich do organizerów. Niezastąpione są też płaskie „koperty” na dokumenty, które trzymają cały plan wyjazdu w porządku.

Organizery podróżne sprzedawane są w zestawach po kilka sztuk w różnych rozmiarach. Dostępne są różne konfiguracje, można wybierać nawet kolory. Są praktyczne i niektóre naprawdę fajnie wyglądają.

Płyny w bagażu warto trzymać na wierzchu
Kosmetyczka i opakowania podróżne na płyny WITTCHEN pomagają utrzymać porządek w bagażu.

Trzymaj płyny na wierzchu

W bagażu podręcznym torebka z płynami powinna być zawsze na wierzchu. Inaczej kontrola bezpieczeństwa, która jest na początku naszej podróży, może okazać się poważną przeszkodą. Nie chcesz wywalać wszystkiego do góry nogami w poszukiwaniu małej torebki z płynami. Poza tym, zawsze warto mieć dostęp do żelu dezynfekującego, płynu do soczewek i innych takich. Pakowanie to trochę taka gra strategiczna.

Największe rzeczy weź na siebie

Czasami nie da się wszystkiego zmieścić do bagażu. Mi się zdarzało tak, kiedy lecieliśmy w zimie na Islandię, brałem aparat, drona i zapasy jedzenia. Najlepiej wtedy wziąć coś z bagażu „na siebie”. Nie mówię tu o ubieraniu się „na cebulkę”, ale np. o wzięciu bluzy z bagażu do ręki. Wtedy jest łatwiej, jeżeli chodzi o przejście przez kontrolę bagażu przy bramce. Gorzej, gdy coś się nie mieści do torby czy walizki. Warto pamiętać, że nie zmieści się i później, i będziemy musieli podróżować z tym poza walizką. Może lepiej więc jeszcze raz przemyśleć listę rzeczy?

warto zważyć swój bagaż przed podróżą, pomoże w tym waga Wittchen
Po spakowaniu, trzeba zważyć bagaż. My używamy wagi bagażowej WITTCHEN.

Zważ swój bagaż

Po pierwsze, linie lotnicze mają różne limity bagażu podręcznego. Przekroczenie dozwolonej wagi może oznaczać bolesne dopłaty za nadbagaż. Po drugie, nie chcemy dźwigać ciężkiej walizki w podróży. Warto więc zainwestować w wagę do bagażu. Na lotnisku coraz trudniej o wagę, poza tym lepiej wiedzieć wcześniej, że przekroczyliśmy limit. Wtedy można przynajmniej zostawić kilka zbędnych rzeczy. My mamy elektroniczną wagę bagażową WITTCHEN. Parę razy uratowała nas przed dopłatami za nadbagaż. Kontrole zdarzają się na lotniskach coraz częściej i to nie tylko w tanich liniach.

Kosmetyczka podróżna powinna być zawsze w gotowości - Wittchen
Kosmetyczka podróżna WITTCHEN. U nas zawsze naszykowana i gotowa do drogi.

Kosmetyczka zawsze spakowana

Marie Kondo, autorka książki „Magia sprzątania” poleca, aby po powrocie nigdy nie rozpakowywać kosmetyczki podróżnej. Gotowy zestaw kosmetyków przygotowanych do podróży gwarantuje, że nigdy nie zapomnimy wziąć w podróż najważniejszych rzeczy – szczoteczki, pasty, płynu do soczewek – czyli tych, których normalnie często używamy w domu tuż przed podróżą. Wtedy przecież łatwo o nich zapomnieć. Faktycznie to pomaga. Nasza kosmetyczka podróżna – jak już pisałem, najlepsza jest ta WITTCHEN, serio –  jest zawsze skompletowana i czeka w szufladzie gotowa do zabrania.

Jak się pakować - poradnik
Pakownie to minimalizm. Warto pamiętać, że nie potrzebujemy wszystkiego. Jeżeli o czymś zapomnisz, nie martw się. Będzie OK!

Pakowanie to przede wszystkim minimalizm

Pamiętaj, że nawet kiedy zastosujesz się do wszystkich wskazówek, w pakowaniu najważniejsze jest myślenie. Nie ma żadnego magicznego sposobu na spakowanie wszystkiego, co chcemy wziąć tak, aby było lekkie, wygodne i zajmowało mało miejsca. W podróżowaniu chodzi o doświadczenia, a nie o rzeczy. O przeżywanie, a nie posiadanie. Wytrzymasz tydzień bez ulubionych butów, nie musisz ich zmieniać dwa razy dziennie. Niepotrzebny ci specjalny strój wieczorowy. Wspominając przejażdżkę po Kampanii albo weekend w Brugii, ostatnią rzeczą o jakiej będziesz pamiętać, będzie brak idealnie dopasowanych butów. Zabierz tylko to, co naprawdę konieczne. Jeżeli czegoś zapomnisz – spokojnie, to nie koniec świata. Zobaczysz, że da się żyć bez tych paru rzeczy. I będzie super! Mały i lekki bagaż to jeden z najlepszych sposobów na wspaniałą podróż. Naprawdę.

Wspaniałego wyjazdu! I lekkiej torby!