Tanie jedzenie w Australii - grillowanie na publicznych grillach

Tanie jedzenie w Australii. Co koniecznie zabrać w podróż

Australia słynie z doskonałej kuchni. Przede wszystkim jest to zasługa świeżych, naturalnych składników. Niemal wszystko jest tutaj organiczne, bez GMO, ekologiczne. Mam wrażenie, że nie jest to nawet jakaś niezdrowa moda a po prostu jedzeniowy hedonizm. Australijczycy zwyczajnie uwielbiają jedzenie wysokiej jakości. Miejscowe warzywa są super smaczne. Zielenina, pomidory, oliwki czy buraki trzymają poziom. Owoce, jak banany czy mango, rosnące niemal w każdym ogródku to poezja. Niestety Australia słynie również z horrendalnie wysokich cen. Dotyczy to również restauracji. Rozwiązaniem jest samodzielne przygotowanie jedzenia, to oczywiste. W Australii można zrobić to o wiele łatwiej niż wszędzie indziej. I nie mam na myśli kanapek. Dzięki publicznym grillom dostępnym praktycznie w całym kraju można szybko, łatwo i tanio przygotować przepyszne śniadanie, obiad czy kolację. Co więcej, robiąc tak, możecie jeść naprawdę dobrze.

Tanie jedzenie w Australii - darmowe grille pomagają zaoszczędzić


Najtańsze jedzenie w Australii – z grilla!

Dla Australijczyków BBQ to styl życia. Przepiękny dzień przy plaży, słońce, lekki wiatr. Rozmowa ze znajomymi, zimne piwo, steki i kiełbaski na grillu. Uśmiechy. Dzieci ganiające po placu zabaw. Dla podróżników to wspaniała możliwość doświadczenia tego stylu życia. No i oczywiście ogromna oszczędność kosztów. Przykład?

Śniadanie: idealny dzień najlepiej zacząć na grubo. Kupujesz w supermarkecie jajka, pieczywo tostowe, kawałki bekonu – w Australii to ogromne kawały razem ze schabem. Kilka minut na grillu i masz pyszne australijskie śniadanie za grosze w porównaniu do tego ile zapłacisz w pierwszym lepszym barze. Popijasz samodzielnie zaparzoną kawą.

Tanie jedzenie w Australii śniadanie
Śniadanie: jajka sadzone, bekon i tosty

Obiad: a gdyby tak zjeść stek z kangura? Rostbef z tego zwierzaka wygląda jak wołowy, a jest o połowę tańszy. W smaku jeszcze lepszy. Mięso jest wartościowe i czyste, można je wysmażyć w różnym stopniu. Na osobę wystarczy kawałek za kilka dolarów. Do tego podgrzane pieczywo, mieszanka pysznych oliwek w ziołach i podsuszanych pomidorów – o wiele lepszych od tych suszonych, nawet we Włoszech! Zielenina? Proszę bardzo! Wszystko popijasz odrobiną Shiraza.

Tanie jedzenie w Australii - najlepsze sposoby na tanie jedzenie
Obiad: Stek z kangura, grzanki z czosnkiem, suszone pomidory i oliwki

Kolacja: może coś romantycznego? Homar? Wykwintny, ale przystępny. Najlepszym rozwiązaniem za rozsądną cenę są grillowane owoce morza. Wystarczy kupić w supermarkecie mieszankę krewetek, kalmarów, małży i kawałków ryby. Na grillu usmażone na oliwie, czosnku, odrobinie chili. Podlane wybornym Pinot Gris i posypane świeżą natką pietruszki. I jeszcze zgrillowane pieczywo. Do tego rześki i elegancki Sauvignon Blanc. Czego chcieć więcej?

Tanie jedzenie w Australii - najlepsze sposoby
Kolacja: grillowany na białym winie homar z mieszanką owoców morza, chilli, czosnkiem i pietruszką

Niczego. Takie jedzenie jest nie tylko tańsze, ale przede wszystkim daje możliwość wczucia się w niesamowity klimat Australii i spróbowania tutejszych specjałów. Co więcej, trafi w każde gusta. Uwielbiasz mięso? Owoce morza? Jesteś wege? Chcesz oszczędzić na jedzeniu? Chcesz spróbować lokalnych smakołyków? Można zorganizować to tanio lub na bogato. Śmiem twierdzić, że bez grillowania na publicznych BBQ, pobyt w Australii się nie liczy.

Tanie jedzenie w Australii - publiczne grille w Australii ratują życie
Publiczne grille w Australii to genialne rozwiązanie dla podróżujących

Jak działają publiczne grille w Australii?

Podróżowanie po Australii daje naprawdę dużo frajdy. Samodzielnie przygotowane jedzenie dodaje jeszcze więcej radości. Nie trzeba umieć gotować, żeby się przy tym świetnie bawić. To żadna filozofia wrzucić kawałek mięsa na ruszt – przecież grillować potrafi każdy!

Publiczne grille (BBQ) rozstawione są w parkach, na campingach i przy większości plaż. Ich lokalizację można sprawdzić np. pod tym adresem. Grille zarządzane są i utrzymywane przez lokalne władze. Czyszczone są codziennie rano przez odpowiednie służby (parku, plaży itp.) Towarzyszą im zazwyczaj stoliki i wiaty. Zasada jest banalnie prosta. Wciskasz guzik i elektryczna płyta rozgrzewa się na 15 minut. Wrzucasz na nią jedzenie i grillujesz. Po kwadransie grill się wyłącza, więc musisz wcisnąć guzik jeszcze raz. Co z higieną? Oczywiście warto taki grill przetrzeć przed użyciem i oczywiście oczyścić po użyciu, zgodnie z zasadą, że zostawiamy go w takim stanie, w jakim chcielibyśmy go zastać. O dziwo w większości przypadków Australijczycy przestrzegają tej zasady. Nie ma rezerwacji. Kto pierwszy ten lepszy. Zazwyczaj da się dogadać!

Tanie jedzenie w Australii - co zabrać, żeby oszczędzić na jedzeniu
Kilka podstawowych rzeczy, które pozwolą nam zaoszczędzić na jedzeniu w Australii

Co wziąć ze sobą, żeby tanio zjeść w Australii

Żeby grillowanie się udało, warto pamiętać o kilku rzeczach, które nam pomogą zaoszczędzić nieco pieniędzy, bo przecież czasu w Australii nie trzeba liczyć. Co warto spakować do plecaka jadąc na Antypody?

Sztućce – te przydadzą się w każdych warunkach: widelec, łyżka, nóż. Można je wziąć z domu, kupić na miejscu i na koniec zostawić. Kilka razy zapomniałem sztućców z domu i zdarzyło mi się pożyczyć sztućce z samolotu. W większości przypadków, do Australii leci się regularnymi liniami. Oczywiście pożyczka oznacza, że w drodze powrotnej trzeba oddać sztućce na pokładzie. Z braku jednego kompletu przez dwa tygodnie linia przecież nie upadnie. Lepiej jednak pamiętać o swoich! Jeżeli miałbym wybrać jedną rzecz, jaką mam wziąć, wybrałbym łyżkę.

Nożyk kuchenny – przydaje się bezwzględnie. Mały kilkucentymetrowy, pozawala uporać się zarówno z pieczywem, warzywami jak i mięsem. Jeżeli planujecie przyrządzać mięso, to zdecydowanie z gładkim i ostrym ostrzem. Naturalnie odpada w przypadku lotu z bagażu podręcznym.

Szpatułka do grilla – to jest podstawowy przyrząd do BBQ. Bardzo ułatwia życie. Przede wszystkim pomoże oczyścić grilla przed użyciem – czasami zdarza się, ze ktoś przed nami „zapomni” go wyczyścić. Pomoże też po sobie posprzątać. Przede wszystkim jednak umożliwi przerzucanie, przekładanie, mieszanie i nakładanie tego, co grillujemy, bez ryzyka poparzenia się. Można niby to robić widelcem, ale szpatułka jest zwyczajnie wygodniejsza. Jej minusem jest rozmiar. Jest na to jednak sposób – najprostsza szpachla malarska za kilka złotych. Ja na miejscu kupiłem szczypce do grilla za dolara – służyły nam długo, służą do tej pory w domu!

Tanie jedzenie w Australii - dobre jedzenie jest tanie
Tak niewiele potrzeba aby samemu przygotować tanio jedzenie w Australii

Talerzyki/tacki – jeden plastikowy (wielorazowy) na osobę lub paczka papierowych jednorazówek bardzo pomoże.

Blaszany kubek – oprócz swojej oczywistej funkcji, można w nim zagotować wodę na grillu.

Serwetki/ręczniki papierowe – bardzo przydają się przy grillowaniu. Jest sporo tłuszczu, wycierania, przecierania itp.

Ściereczka kuchenna – obowiązkowa pozycja dla każdego, kto planuje cokolwiek grillować. Naczynia i sztućce warto umyć a wycieranie ich ręcznikiem do ciała to nie najlepszy pomysł.

Pojemnik na jedzenie – niezastąpiony w każdej podróży, nie tylko w Australii. Na tyle duży, żeby można było coś w nim przechować, jednocześnie na tyle mały, żeby nie zagracał plecaka/torby. Mój ulubiony ma wymiary 12 x 18 x 6, prawie idealny, mógłby być większy. Kupiłem go kiedyś w Gwatemali za grosze i tak ze mną jeździ. Można w nim trzymać jedzenie, używać jako miski do przygotowania dań i do jedzenia. Dobrze, aby miał mocne zamknięcie (zatrzaski). Zawsze przydaje się, kiedy chce z podróży przywieźć coś płynnego, w miękkim opakowaniu: skyr z Islandii, miód z Kirgistanu, hummus z Izraela itd.

Kawiarka – to już nonszalancja, ale pozwala rozkoszować się przepyszną australijską kawą i oszczędzić sporo pieniędzy. Jedna kawa na stacji benzynowej potrafi kosztować 7 AUD, poza tym nie trzeba po nią jeździć, jeżeli chcemy sobie wypić kawę do śniadania. Sama w sobie mało waży a daje duuużo radości.

Tyle w temacie sprzętu. Warto jeszcze wziąć klika banalnych rzeczy, które zdecydowanie ułatwią nam grillowanie w Australii.

Tanie jedzenie w Australii - czy zabierać ze sobą jedzenie
Oliwa i przyprawy pomogą nam jeść smacznie i zaoszczędzimy na zakupach.

Oliwa – nie ma grillowanie bez oliwy. Oczywiście pyszną można kupić na miejscu, ale kto będzie nosił litrową butelkę. Rozwiązaniem są małe 50 ml „małpki” dostępne czasami w sklepach lub przelanie oliwy do plastikowej buteleczki max. 100 ml. Warto pamiętać, że oliwę można w łatwy sposób dostać w podróży np. w lotniskowych restauracjach czy barach. W Madrycie trafiłem na pojemniczki z oliwą nawet w McDonalds. Dlaczego nie skorzystać?

Sól / pieprz – to podstawa każdego gotowania. Oczywiście jedno i drugie jest w zasadzie tanie, ale dość niepraktyczne. Jeżeli zamierzamy gotować sporo, w tym rzeczy wymagające sporo soli jak makarony, ryż warzywa, lepiej kupić opakowanie soli. Jeżeli nie, po co podróżować z kilogramową torbą soli? W mniejszych opakowaniach zazwyczaj sprzedawana jest ta droższa sól. Tymczasem można spokojnie dostać przyprawy w samolocie, lotniskowych restauracjach/barach. Kilka-kilkanaście torebek, w zależności od tego ile używamy. To już nie kwestia oszczędności. Małe opakowania są zwyczajnie wygodniejsze. Ewentualnie można wziąć z domu małe opakowanie z przyprawami. Np. w drogeriach są dostępne małe pojemniczki na krem – idealnie mieści się w nich grubo zmielony pieprz (taki jak lubię, w przeciwieństwie do „kurzu”), gruboziarnista sól? Proszę bardzo: w jednym z dyskontów sprzedawane są steki wołowe z zapakowaną małą torebką soli. Po co jej używać w domu? Będzie na podróż.

Tanie jedzenie w Australii oszczędzanie w podróży
Grillowanie to najprostszy sposób na tanie jedzenie w Australii

Ważne. Do Australii praktycznie nie wolno wwozić jedzenia. Przepisy dotyczące kwarantanny są bardzo restrykcyjne i lepiej, abyśmy nie zostali przyłapani na próbie przemytu jedzenia. Całe jedzenie, które zamierzamy wwieźć – niezależnie od tego czy wolno czy nie – powinno zostać zadeklarowane na granicy. Dotyczy to także jedzenia z samolotu. Więcej informacji znajdziecie na tej stronie. Zazwyczaj nie będzie problemu ze słodyczami, ale należy je koniecznie zgłosić do inspekcji. Oliwę można wwieźć do Australii, ale również trzeba ją zadeklarować i poddać kontroli.

Tanie jedzenie w Australii – doceń to co za darmo

Żeby maksymalnie wykorzystać potencjał publicznych BBQ i zorganizować się jak najlepiej, gorąco polecam korzystać z rzeczy, które często dodawane są za darmo: papierowe ręczniki i serwetki, przyprawy, oliwa, papierowe talerzyki i kubki, jednorazowe sztućce, o wszystko to można poprosić na garmażerce w supermarketach. Wiele rzeczy zostaje np. po posiłku w samolocie. Warto pomyśleć o tym, co nam może się przydać. W miarę podróżowania, nabiera się wprawy.

Tanie jedzenie w Australii jak oszczędzić na jedzeniu
W Australii można tanio zjeść, trzeba tylko korzystać z tego co można dostać za darmo w podróży.

No tak, ale czy to nie zbyt „januszowe”? Zbieranie ręczników papierowych, soli, masełek? Przecież to obciach. Cóż. Nie ma ustalonej granicy „januszowości”, od kiedy wzięcie serwetki czy przypraw jest już obciachem. Zresztą każdy ma pewnie swoją granicę. Ja zawsze biorę tylko to, czego używam. Nie biorę niczego na zapas i „na wszelki wypadek”. Stać mnie, żeby coś kupić, ale skoro mogę to wziąć z samolotu, jeżeli nie jest mi akurat tam potrzebne, to robię to, bo i tak zostanie to wyrzucone. A to już marnotrawstwo. Warto wybierać rzeczy, których naprawdę potrzebujemy. Nie brać „na zapas”, tylko tyle, ile nam potrzeba. Warto się zawsze zapytać: czy naprawdę potrzeba nam tak dużo? Oczywiście należy brać tylko to, co wolno. Jeżeli np. chcemy wziąć z hostelu, w którym się zatrzymaliśmy np. parę torebek herbaty czy jakieś przyprawy – upewnijmy się, że leżą na półce z napisem „free”. I najważniejsze: jeżeli coś zostanie, warto to oddać, może komuś się przyda! Zawsze pod koniec wyjazdu oddajemy rzeczy, których nie zużyliśmy lub zostawiamy w hostelowej kuchni w szafce „Free”. Komuś się może przecież przydać. Pomożemy i ktoś się dzięki nam uśmiechnie!

Tanie jedzenie w Australii australijskie wino

W Australii da się jeść tanio. Podczas naszych podróży się udało! Wystarczy tylko pamiętać o kilku rzeczach. A poza tym, trzeba się odważyć, wyjść ze strefy komfortu, zaryzykować poeksperymentować, nie bać się!

Smacznego!